Przedstawiamy kolejną odsłonę z cyklu o najlepszych zawodnikach NHL z poszczególnych krajów, przy uwzględnieniu ich dokładnego miejsca urodzenia. Na łamach portalu mogliście już zobaczyć taki podział dla USA, Kanady, Rosji oraz Szwecji. Teraz kolej na Finlandię. Oto PIERWSZA i DRUGA część o Finlandii:

A oto kontynuacja serii. Kraj ten dzieli się na 19 regionów, 70 podregionów i 320 gmin. Aby nie wprowadzać sporego zamętu z uwagi na zbyt szczegółową analizę, ograniczymy się do podstawowej jednostki podziału administracyjnego, jaką jest pierwszy z wymienionych, czyli region.

Tak jak w przypadku państw przerabianych w przeszłości, różnice w „hokejowym zaludnieniu” pomiędzy regionami są pokaźne. Dlatego też czasami topka obejmować będzie aż dziesięciu zawodników wysokiej klasy (i niewykluczone, że dla kogoś powszechnie znanego zabraknie miejsca), a innym razem zamknie się w kilku niewiele mówiących nazwiskach.

Część trzecia i ostatnia

Finlandia Właściwa

10. Petteri Nummelin

Jeden z najznamienitszych europejskich ofensywnych obrońców. Nie będzie jednak kojarzony z NHL, tylko z występów w Szwajcarii (496 punktów w NLA!) i, co oczywiste, w reprezentacji Finlandii. Chyba każdy, kto interesował się hokejem na arenie międzynarodowej w pierwszej dekadzie XXI wieku, słyszał nazwisko Nummelin, ponieważ w tamtym okresie Petteri był bezcennym ogniwem kadry narodowej. Praktycznie nigdy nie odmawiał udziału w mistrzowskich turniejach i osiągał w nich kapitalne rezultaty. Istnieją różne teorie dotyczące powodów nieudanej przygody z NHL, pewnie w każdej z nich jest trochę prawdy. Jak dla mnie fińska legenda była po prostu stworzona do gry na większej tafli. Na NHL zbyt mały, mówiono także o rzekomych problemach kondycyjnych i kiepskim znoszeniu napiętego kalendarza spotkań, zwłaszcza meczów wyjazdowych. Najbardziej kuriozalna statystyka z jego krótkiego romansu z NHL? Wykorzystał osiem z dziesięciu rzutów karnych.

  1. Antero Niittymaki

Niektórzy po prostu nie mają zdrowia do wyczynowego sportu i Antero był jedną z tych osób. Ilekroć swoją postawą między słupkami udowadniał, że warto na niego stawiać, chwilę później lądował na liście kontuzjowanych. Kłopoty z biodrem zaczęły się w 2006 roku i dręczyły go, z coraz większym natężeniem, aż do hokejowej emerytury. 234 mecze w NHL, większość z Flyers. „Zasłynął” z wpuszczenia lekkiego strzału oddanego z linii środkowej lodowiska. Niittymaki był zajęty analizowaniem poprzedniej sytuacji na jumbotronie i nie zdążył zareagować. Po spotkaniu okazało się, że większość kibiców również była zaabsorbowana tym, co wyświetlał wielki ekran, więc można go częściowo rozgrzeszyć.

  1. Lauri Korpikoski

Talentu mu poskąpiono, trzeba więc było nadrobić w innych departamentach. Jeżeli nie strzelasz, nie dryblujesz i nie podajesz tak sprawnie jak niektórzy, musisz być od nich szybszy, silniejszy i bardziej zdeterminowany. Tym sposobem sympatyczny skrzydłowy zapewnił sobie naprawdę długi pobyt w naszej lidze. 609 GP i 201 oczek. Jednak przy monstrualnej konkurencji w NHL, zawsze znajdzie się ktoś, kto cię z powodzeniem zastąpi, będąc przy okazji graczem młodszym i zarabiającym mniejszą kasę. Z trzydziestką na karku wrócił do Europy, gdzie borykał się – całkiem niedawno zresztą – z poważnymi problemami jelitowymi, przez które schudł z 92 do 80 kilogramów. Na szczęście to już za nim, odzyskał dawną wagę, energię, i jako kapitan TPS Turku całkiem nieźle sobie pogrywa (31 punktów w 44 potyczkach).

  1. Rasmus Ristolainen

Nie było miesiąca – od jakichś dwóch lat – w którym nie dyskutowano by o tym, kiedy i dokąd Sabres wyślą Ristolainena oraz co otrzymają w zamian. Rosły Fin nie może pozbyć się łatki zawodnika nieszczególnie bystrego w swoich poczynaniach na lodzie, i o ile rzeczywiście w niektórych sytuacjach mógłbym zakwestionować jego IQ, o tyle na przekór wciąż uważam, że większość kłopotów bierze się z ogólnej kondycji zdezelowanego bloku obronnego Sabres. Przez tą kadrową nędzę od Ristolainena wymaga się zwyczajnie za dużo. A przynajmniej o wiele więcej, niż jest w stanie zaoferować. W ekipie lepiej zbalansowanej słabości „Risto” nie byłyby aż tak wyeksponowane. Dałoby się również podkreślić mocne strony. A chłopak potrafi wiele. Potężny strzał z punktu, hity o dewastującej sile (top 10 NHL w ilości zagrań ciałem), niezły na łyżwach. Jestem ciekaw jego przyszłości.

  1. Aki-Petteri Berg

Projektowany na czołowego ofensywnego obrońcę, a skończył jako defensywny D. Czy to jakaś ujma? Nie, chociaż po kimś wybranym z numerem trzecim w pierwszej rundzie draftu (1995) niemal zawsze oczekujemy czegoś specjalnego. Powodów takiego obrotu spraw było kilka. Po pierwsze, Aki w bardzo młodym wieku osiągnął fizyczną dojrzałość. Już jako 17-latek masakrował rówieśników bodiczkami, ponieważ mierzył i ważył zacznie więcej niż oni. To w oczach skautów mogło sprawić, że wyglądał na lepszego niż był w rzeczywistości. Po drugie, Kings stanowczo pospieszyli się z wdrożeniem go do drużyny. Zamiast dać mu czas na ogranie się w Europie, od strzału założyli mu bluzę i wystawili w trzeciej parze obrońców. Berg nie miał szans na rozwinięcie instynktu w ofensywie, którym przecież dysponował będąc juniorem. Nie zagrał choćby minuty w przewadze odkąd ukończył 18 lat i zaczął grę za oceanem. Ostatecznie przekształcił się w godnego zaufania obrońcę typu stay-at-home. Rozegrał przeszło 600 spotkań w lidze (strzelając tylko 15 bramek), a do Europy wrócił wtedy, kiedy chciał wrócić (2006), na swoich warunkach. Nikt go z NHL nie wyganiał.

  1. Mikko Rantanen

Barkov, Rantanen, Aho. Trójka najlepszych obecnie Finów w NHL. Wszyscy w podobnym wieku, co ułatwia porównywanie ich osiągów. Ciężko mi wytypować, który napisze piękniejszą kartę w historii NHL. Mikko właściwie nie ma słabych stron, podręcznikowy RW i marzenie każdej drużyny.

  1. Sami Salo

Cóż to był za gracz. Obrońca, który doznając ponad czterdziestu (!) kontuzji w trakcie występów w NHL i tak zdołał prawie 900 razy wyjechać na lód. Pech nie opuszczał go nawet na moment. Zdrowy Sami Salo to oksymoron. Gdy kończył karierę, ludzie żartowali, żeby uważał na siebie wypełniając stosowne dokumenty. Tym bardziej niesamowitym jest fakt, że Salo uchodzi za jednego z najrówniejszych two-way D w swojej generacji. Te niezliczone kontuzje nigdy nie wybiły go z rytmu na tyle, aby przestał stanowić realne wsparcie dla zespołu. Prawie bezbłędny pod własną bramką i użyteczny w ataku, z łamiącym kości slapshotem – jego charakterystycznym atrybutem. Współczynnik +/- każdy może interpretować jak chce, w każdym razie spośród wszystkich fińskich obrońców w historii NHL, Sami legitymuje się wynikiem dającym pierwsze miejsce, konkretnie +130. Drugi w kolejności Jyrki Lumme ma +76.

Znalezione obrazy dla zapytania: sami salo injury

  1. Mikko Koivu

Od dwóch sezonów widać już gołym okiem, że upływający czas zaczął bezpardonowo nadgryzać młodszego z braci Koivu. Może to skutecznie „powstrzymać” go przed prześcignięciem Saku na liście największych Finów w NHL. Tak czy siak, fenomenalny defensywny center. Z bratem wyraźnie przegrywa tylko na jednym polu – obaj dumnie reprezentowali Finlandię w mistrzowskich turniejach, ale to Saku strzelał najważniejsze gole w kluczowych momentach. Nie sądzę, aby jego nazwisko znalazło się kiedyś w Hockey Hall of Fame, aczkolwiek Wild z całą pewnością zastrzegą jego numer.

  1. Miikka Kiprusoff

Najlepszy fiński bramkarz w historii. „Kipper” całkowicie odmienił losy mizernej organizacji Flames i nieomal wygrał z nimi Puchar. U szczytu kariery bramkarz niezrównany, prawdziwa maszyna. Niektórych interwencji nie da się zobaczyć tylko raz. Eksploatowany do granic możliwości, zwłaszcza gdy porównamy jego liczbę startów do przeciętnej liczby startów bramkarza numer jeden w obecnej NHL. Od 2005 do 2012 nie zaliczył mniej niż 70 występów w pojedynczym sezonie. 74, 74, 76, 76, 73, 71, 70. Bazujący głównie na swojej atletyczności oraz boskiej intuicji. Jego lateral movement, szybkość z jaką przemieszczał się od słupka do słupka – nie do opisania. Tacy bramkarze już niemal w zupełności wymarli. Nie zagości w Galerii Sław głównie dlatego, że szybko odszedł na emeryturę i grał relatywnie krótko. Robotę startera otrzymał jako 27-latek, a z hokejem pożegnał się mając 36 na karku. Gdyby wygrał ten Puchar w 2004, gdyby dołożył jeszcze jedną Vezinę, gdyby standardy dla bramkarzy (jeśli chodzi o włączenie do HHoF) były tak luźne, jak dla napastników..

  1. Saku Koivu

Nie wiem, czy znajdzie się choćby jedna osoba, która nie darzy tego gracza sympatią. Wspaniały sportowiec i lider, wspaniały człowiek. Trenerzy, koledzy z zespołu, kibice – wszyscy kochają Saku. Na lodzie nie odpuszczał nawet na sekundę. Sercem nadrabiał mizerne gabaryty. Bardzo ważna postać organizacji Canadiens w pierwszej dekadzie XXI w. 832 punkty w NHL, miejsce numer trzy na fińskiej liście wszech czasów.

Karelia Południowa

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:

NHL W PL
Idea Bank: 84195000012006351270730001

W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na redakcja@nhlw.pl

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni17 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni45 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni84 zł