Multimedialne podsumowanie wydarzeń z drugiego dnia zmagań na mistrzostwach świata elity w Danii

Mecz dnia: Czechy – Słowacja

Sąsiedzkie derby toczone były we wspaniałej otoczce kibiców obydwu ekip, którzy tłumnie zapełnili halę w stolicy Danii. Na lodzie bardziej aktywną stroną byli Czesi, ale i w ich szeregach było niespodziewanie nerwowo. Faworyci przodowali w łapaniu głupich, zupełnie niepotrzebnych kar, często daleko od własnej bramki. Bitwę na special teams na swoją korzyść rozstrzygnęli Słowacy. Główną postacią w ich szeregach był niezawodny Andrej Sekera. Za nim trudny rok za oceanem, ale po raz kolejny odpowiedział na powołanie do kadry i pokazał swoją wartość. Najpierw jego wrzutkę spod niebieskiej ładnie zbił Michał Kristof. Takiego zagrania nie powstydziłby się sam Joe Pavelski, spec od takich bramek na lodowiskach NHL.

Potem już sam Sekera dokładnie przymierzył, odzyskując prowadzenie dla swojej reprezentacji. Czesi napierali coraz mocniej, ale napotkali solidny opór słowackiego bramkarza Marka Ciliaka, którego doskonale znają ze swojej ligi. Mistrz Extraligi z Kometą Brno zaliczył bardzo okazały debiut w reprezentacji na MŚ, notując 39 obron. Może więc moje obawy sprzed turnieju co do obsady tej pozycji u Słowaków okazały się przesadzone. W samej końcówce zaskoczył go dopiero młodziutki Martin Necas, który doprowadził do dogrywki.

Dodatkową część gry na korzyść Czechów rozstrzygnął Dmitrij Jaskin, ten który przodował w łapaniu kar, które naraziły jego zespół na utratę bramek. W końcówce nastawieni na obronę wyniku Słowacy, chyba mocno opadli z sił i musieli się zadowolić jednym punktem.

Nie pisałem w zapowiedzi o Czechach, ale wydaje mi się, że mimo tej wygranej trudno im będzie odnieść w tym roku jakiś większy sukces. To niby dopiero pierwszy mecz, ale szanując postawę Romana Cervenki i Tomasa Plekaneca, ich najlepsze lata już dawno przeminęły, a tegoroczna kadra, chyba trochę z przymusu jest mocno odmłodzona. Dość powiedzieć, że po raz pierwszy od 2003 roku mieli w składzie dwóch tak młodych graczy jak Martin Necas i Filip Chytil. Do tego kilku innych dwudziestojednoletnich, dwudziestodwuletnich graczy. Czescy kibice przed turniejem rozpaczali też nad potencjałem swoich obrońców. Trzeba przyznać, że w tych zestawieniach ta formacja znacznie bardziej okazale prezentuje się u Słowaków i w czasie meczu też było to widać. Czesi pewnie chętnie przyjęliby kilku graczy na tej pozycji od swoich sąsiadów.

Gol dnia: Rudolfs Balcers przeciwko Norwegii

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni17 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni45 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni84 zł
Anuluj

1 KOMENTARZ