W każdej profesji i fachu istnieją branżowe żarciki. Wygłupy mające na celu rozweselenie wszystkich, ale nie w taki typowy powszechnie znany sposób. To muszą być rzeczy charakterystyczne, związane dokładnie z daną czynnością. W naszym przypadku muszą to być wkręty związane z hokejem na lodzie. Istnieje wiele małych złośliwości, które robią sobie w ramach żartów hokeiści. Odbywa się to w szatni, na lodzie, w autokarze/samolocie. Lokalizacja nie jest ważna, liczy się pomysłowość i precyzja. Oczywiście najlepsze “akcje” są wtedy, gdy widzi je jak największa liczba ludzi. Mecz w telewizji lub wywiad w TV? To doskonała okazja dla pranksterów. Oto trzy najlepsze hokejowe wkręty!

1 . Podklejenie ostrz łyżew taśmą

Kolega jest zbyt pewny siebie i nabuzowany przed treningiem/meczem/ślizgawką? Robi zbytnią popisówkę przy wyjściu na lód? Nic prostszego, potrzebny będzie ci tylko dostęp do jego łyżw na chwilę przed rozpoczęciem “hokeja”. Podklejasz delikwentowi ostrza najlepiej przeźroczystą taśmą, tak doprawiony sprzęt powinien wytrzymać drogę na lód, a gdy już na niego trafiacie… BANG i gościu musi się tłumaczyć pozostałym że tak naprawdę umie jeździć i nic mu się nie stało

Bohater dnia pręży się przed kamerami i dziennikarzami udając skromnisia? Zróbmy więc z niego jeszcze większą gwiazdę. Media to lubią! Jego dzień będzie jeszcze bardziej wyjątkowy, gdy chcąc powiedzieć kolejne mądre zdanie nażre się trochę pianki do golenia. Otruć się nie otruje, ale będzie wyglądać przekomicznie, a kamery z pewnością to uchwycą i pokażą zamiast dziesięciu wcześniejszych nudnych i wyuczonych na pamięć zdań które wypowiedział

3 . Numery z butelkami i bidonami

Klasyka gatunku, a sposobów i okazji jest tak wiele. Wystarczy zatkać lub podmienić nakrętkę z butelki by zrobić z kolegi totalnego “wała”. Co pomyślisz o kimś, kto nie potrafi nawet tak prostej rzeczy, jaką jest napicie się wody z butelki?

Nie mówimy już o przypadkach gdy nikt nie zamierzał robić pranku, on po prostu zrobił się sam. Zmiana w boksie szybko mija, to krótki okres w którym można przemyśleć poprzednią akcję. Nie ma czasu zastanowić się czy butelka, którą właśnie chwyciliśmy jest skierowana w dobrą stronę.

4 . Zostawić go samego

Kiedy w drużynie pojawia się nowy, bardzo przeżywa swoje pierwsze dni. Każdy tak ma, a nic nie pozwoli mu wyluzować bardziej, niż mały “numer” od starszych kolegów. Pierwsze wyjście na lód, a koledzy są tak mili, że przepuszczają Cię przodem? Nie bądź głupi i nie daj się oszukać, skończy się tak jakbyś pomylił godziny treningu, a oni cofną się do szatni

A na koniec jeszcze zbiór przeróżnych żartów, które już zostały wymyślone i wykonane: