Cztery miejsca w promocyjnej grafice do gry wideo, trzech zawodników w formie życia i jeden nieobecny kapitan, który wciąż ma najwyższą notę w klubie. Larkin medialnie poza Detroit, i to na długo przed pierwszym treningiem.
Byłem pewien, że w NHL widziałem już wszystko. Że po latach oglądania menedżerów udających uśmiech, gdy ich gwiazda właśnie spakowała walizki, nic mnie już nie zaskoczy. A jednak Detroit potrafi. W piątek Czerwone Skrzydła opublikowały grafikę promującą oceny zawodników w NHL 27. Zwyczajny, nudny gniot promocyjny, jakich dziesiątki krążą po sieci każdego lata. Tyle że ktoś w klubowym biurze postanowił dopisać do tej nudnej karteczki drugie dno.
.@easportsnhl ratings just dropped 👀
Pre-order #NHL27 for early access!
🎮 » https://t.co/LTx5ZpPwyx pic.twitter.com/s0nGrFjNgc— Detroit Red Wings (@DetroitRedWings) August 21, 2026
Na grafice znaleźli się Lucas Raymond, Alex DeBrincat i Moritz Seider, każdy z notą 89 w skali generalnej, oraz bramkarz John Gibson z wynikiem 85. Zabrakło osoby, której w takim zestawieniu należało szukać najpierw. Dylana Larkina, kapitana drużyny, pierwszego centra i, tu niespodzianka, także posiadacza noty 89 według oficjalnej bazy danych EA Sports. Nie wymyśliłem tego, to leży w danych producenta gry: Raymond, Seider i Larkin to trójka najwyżej ocenionych zawodników Detroit. Gibson z notą 85 wskoczył dokładnie na miejsce, które matematycznie należało do kapitana. Ktoś to policzył. Ktoś to zatwierdził. I ktoś, kurwa, zdecydował, że tak ma zostać.
Wiem, co teraz powie połowa amerykańskich redakcji, bo już to powiedziała. Że dział mediów społecznościowych nie prowadzi negocjacji transferowych, że nie ma żadnego dowodu, iż Chris Ilitch osobiście wykreślił Larkina z listy, i że robienie z jednego wpisu filmu Zaprudera to lekka przesada. Zgadzam się, że gdyby to był przypadkowy zawodnik czwartej linii, nikt by nawet nie mrugnął okiem. Tylko że to nie jest przypadkowy zawodnik. To kapitan, który od trzech miesięcy publicznie domaga się wymiany, a klub odpowiada mu ciszą tak głośną, że słychać ją aż w Warszawie.
Mam wrażenie, że oglądam coś, co w Polsce znamy aż za dobrze z fotografii sprzed 1989
__________________________________
Aby czytać dalej
Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie.
Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów.
Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.
Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:
NHL W PL
86291000060000000003362403
W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na re******@**lw.pl
Formularz zamówienia
| Nazwa | Przelew |
|---|---|
| Abonament 30 dni | 22 zł |
Formularz zamówienia
| Nazwa | Przelew |
|---|---|
| Abonament 90 dni | 60 zł |
Formularz zamówienia
| Nazwa | Przelew |
|---|---|
| Abonament 180 dni | 108 zł |



