Canadiens nie rzucili się po podpisy wolnych graczy dostępnych na rynku NHL, ale już pierwszego dnia ich podpisywania załatwili najważniejszy ze swojej perspektywy ruch. Nową ośmioletnią umowę parafował były numer jeden draftu Juraj Slafkovsky, a kwota 7,6 mln dolarów rocznie (od sezonu 2025/2026 począwszy) wydaje się taką, która z każdym kolejnym rokiem będzie wyglądać tylko lepiej i lepiej. Jak nowy kontrakt Słowaka może pomóc ekipie z Montrealu w otwarciu okienka na wygranie czegoś dużego? Jak do niego w ogóle doszło? Odpowiedzi szukamy poniżej, zapraszam do lektury.

Slafkovsky, gdyby naprawdę bardzo chciał, to mógł wycisnąć od Canadiens znacznie więcej. Ot, wystarczyłoby choćby obrać drogę innego byłego numeru jeden draftu, Austona Matthewsa, kiedy kończył mu się pierwszy kontrakt w lidze, albo nawet i tą przy jego trzecim kontrakcie w Toronto. Matthews wybierał krótsze umowy, jednocześnie wyciągając z każdej kolejnej tak wiele kasy, jak tylko mógł. Jego druga umowa to było pięć lat za 11,634 mln rocznie, dająca mu status UFA w wieku 27 lat, Wspomniany trzeci kontrakt to tylko cztery lata, znów potencjalnie wpuszczające go na rynek wolnych graczy w wieku 31 lat.

Maciaś podbija Florydę i NHL! ZAMÓW replikę koszulki lub bluzy!

Z punktu widzenia samego spieniężenia swojej kariery, więcej graczy NHL powinno obierać negocjowanie swoich umów w stylu Matthewsa, albo graczy z NBA, który robią to prawie zawsze. Krótszy okres obowiązywania, więcej okazji do zdobycia większych pieniędzy. Jednak z punktu zbudowania ciekawej ekipy, na miarę największych sukcesów, warto też pomyśleć o tym, by w twardych realiach czapki płac grać w otoczeniu odpowiednio utalentowanych kolegów. W ogóle mam wrażenie, że nastawienie zawodników w tym względzie zaczęło się mocno zmieniać. Widzimy choćby wolnych graczy na rynku, którzy wprost mówią, że nie poszli za większymi pieniędzmi, bo woleli grać w ekipie, w której widzą większe szanse, by coś jeszcze w swojej karierze wygrać, ale to taka mała dygresja.

Oczywiście Slafkovsky nie miał tak mocnego wejścia do ligi jak wspomniany Matthews, więc tych kart negocjacyjnych na stole miał mniej, ale

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów.

Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:

NHL W PL
ING: 55 1050 1562 1000 0097 7781 8684

W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na re******@nh**.pl

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni22 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni60 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni108 zł
Anuluj