Tylko u nas – autorski raport z ostatnich wydarzeń w NHL! Ciekawostki, własne komentarze, multimedia i memy – nie tylko suche wyniki, tabele i stwierdzenia kto komu strzelił gola!

Zamów teraz Kwartalnik o NHL – numer pierwszy – 23/24

Spacer dnia: poszedł do złej szatni

Pamiętam historie, gdy zawodnik wracający na mecz przeciwko drużynie, w której występował, autentycznie mylił się i z przyzwyczajenia kierował się do szatni gospodarzy, chociaż danego dnia był gościem. Znane są opowieści – ostatnio bodaj nowego trenera Minnesoty – że przyjechał do hali i nie wiedział, którędy ma wejść, musiał prosić o pomoc ochronę. Sympatyczne pomyłki, ale w sumie sensowne. Jaki jednak proces musiał zajść w głowie Jakoba Chychruna, obrońcy Ottawy Senators, który zszedł z tafli prosto do szatni Dallas Stars…?

Nic dawno tak mnie rozbawiło, jestem mega ciekaw, kiedy się zorientował, że przed nim i za nim są sami zawodnicy Dallas, a kolegów z drużyny nigdzie nie widać. Czy musiał zawracać? Czy może w hali w Dallas jest przejście do szatni gości już w gdzieś w kuluarach? A może po prostu poszedł z Gwiazdami do szatni i normalnie sobie czillował w przerwie razem z rywalami?

Gdybym był złośliwy to podbiłbym najpopularniejsze komentarze z Twittera mówiące o tym, że Chychrun po prostu ma dość grania dla Senators i chciał wreszcie poczuć jak to jest być w naprawdę dobrej drużynie, bo jego drużyna znowu rozczarowała. Sens przegrali trzeci mecz z rzędu, tym razem wypuszczając aż trzy dwubramkowe prowadzenia. Było 2:0, było 3:1, było 4:2… Skończyło się 4:5 i to jeszcze w regulaminowym czasie, goście zostali z całkowicie pustymi rękami.

Tak to mniej więcej się układa dla Ottawy, jakkolwiek ładna nie byłaby akcja Duchene’a to jednak mieliśmy do czynienia z klasycznym swojakiem autorstwa Josha Norrisa. Z ostrożnością podchodziłem do dyskusji o kolejnych dużych zmianach w stolicy Kanady (mowa oczywiście o zastąpieniu DJa Smitha na stanowisku trenera) – miewali przebłyski bardzo dobrej gry, poza tym są najtrudniejszą do oceny drużyną z uwagi na bardzo małą liczbę rozegranych meczów. Niestety atut „zaległych” meczów systematycznie wypada im z ręki, skoro przegrali 7 z ostatnich 10 meczów.

Stars? Dziesiąta wygrana spod sztandaru „odwracamy wynik”, imponujące, lecz za zwycięstwo zapłacili wysoką cenę. Jeszcze w pierwszej tercji z kontuzją do szatni zjechał Jake Oettinger. Po meczu trener Pete DeBoer zdradził, że Jake na pewno nie poleci z drużyną na weekendowy mecz w St. Louis i musi przejść szczegółowe badania.

Sposoby dnia: dwie szkoły karnych

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów.

Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:

NHL W PL
ING: 55 1050 1562 1000 0097 7781 8684

W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na re******@nh**.pl

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni50 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni90 zł
Anuluj

2 KOMENTARZE

  1. Chychrun wyjaśnił potem na X, że bylo to spowodowane wizyta u lekarza Dallas, z uwagi na rozcieta skore pod okiem, ale podziękował za wszystkie żarty 🙂
    Faktycznie wygladalo to dość osobliwie…

     
  2. No widzisz Adrian, Ty wolisz soczysty mocny strzał, a ja np. bardziej cenię Kiwaczy jak ich nazwałeś. Żeby kiwnąć bramkarza musisz świetnie jeździć, mieć doskonały balans, technikę, opanowanie krążka – bardziej to do mnie przemawia niż „tylko” podjazd do bramki i strzał. Ale oczywiście, co kto lubi…

     

Comments are closed.