Swojego czasu w naszym kraju nastała swoista „moda” na produkcje dokumentalne sugerujące pedofilię na skalę powszechną w różnych „kręgach”. Był film o takich przypadkach u przedstawicieli kościoła katolickiego, był inny który rzucał światło na te potworne wydarzenia i powiązania ze światem „showbiznesu”. Okazuje się, że podobne rzeczy, co główny bohater wyżej wymienionej produkcji dokumentalnej, wyprawiał uznany trener młodzieżowy w Stanach Zjednoczonych, którego występki krył prezydent tamtejszej federacji hokejowej. Wstrząsająca afera sięgająca kręgów NHL wyszła w końcu na jaw.

Wmawiał rodzicom, że ich dzieci mają talent. Tylko po to…

Mike Sacks, hokeista grający w latach 80-tych u trenera Thomasa Adrahtasa, wyjawił w długim liście, cały swój koszmar związany z podstępnym 20-miesięcznym okresem seksualnego molestowania go przez tego szkoleniowca oraz najprawdopodobniej również innych mężczyzn. Korespondencję, były zawodnik zaadresował do Uniwersytetu imienia Roberta Morrisa, czyli ostatniego miejsca pracy szkoleniowca – zboczeńca oraz do American College Hockey Association, organizacji zarządzającej hokejem akademickim w USA.

Zamów papierowe PODSUMOWANIE sezonu NHL! Ach co to był za sezon 22/23!

Były defensor opisał jak w wieku nastoletnim karmiony był pochlebstwami, otrzymywał prezenty i słuchał obietnic wielkiej kariery, a wszystko po to, by go omamić, odciągnąć od rodziny, uzyskać prawną opiekę nad nim i bezczelnie wykorzystywać seksualnie. Dlaczego postanowił przerwać milczenie? „Cisza jest jak inkubator podtrzymujący życie tych okropnych rzeczy” stwierdził 53-latek.

Sacks poznał się z Adrahtasem, idąc do drugiej klasy szkoły średniej. Trafił wtedy do Budweiser Jets, gdzie pracował jego późniejszy oprawca, znany z prowadzenia różnych drużyn młodzieżowych w Illinois. Dla młodego hokeisty to było pierwsze zetknięcie się z trenerem, który nie był ojcem któregoś z zawodników zespołu.

Adrahtas chwalił młodego adepta podczas letniego obozu w 1982 roku i szybko zaczął urabiać ojca hokeisty, wbijając mu do głowy bajki o ogromnym talencie syna oraz szansie kariery, a co za tym idzie niezłej forsy. Tata zawodnika był osobą szorstką, nie zagłębiającą się zbytnio w różnego typu rozważania. Skoro można na młodym zarobić, to niech go trener bierze i szkoli.

Sacks był tak podjarany wizją, którą stworzył mu coach, że poza hokejem nie widział już nic, co odbiło się mocno na jego ocenach w szkole, a bez dobrych wyników, nie można było marzyć o grze na uniwersytecie. Adrahtas przekonał ojca chłopaka, że potrzeba poświęcić mu więcej czas, przypilnować, a co najważniejsze wyrwać ze środowiska „meneli” z sąsiedztwa, którzy sprowadzali go na złą drogę. Zaproponował rozwiązanie ultra radykalne – przeprowadzka do współpracującego z nim ośrodka w Lisle, 20 mil dalej, a także przejęcie prawnej opieki nad młodzieńcem. Ojciec Sacksa zgodził się na to.

Rezydencja Adrahtasa dla młodych zawodników, zwana potocznie domem hokeja, to urocze ranczo będące własnością Pani L., kanadyjskiej emigrantki i wdówki. W celu dorobienia do swojej pensji, zaoferowała pokoje i wyżywienie młodym zawodnikom ze szkół średnich i college’ów.

Sacks był zachwycony życiem z kumplami i wyjątkowym traktowaniem go przez trenera. Chętnie opowiadał mu o sobie, przeszłości, pragnieniach i nawet nie wstydził się rozmawiać o seksie. Ich relacja była na tyle bliska, iż prośba, aby 16-latek wykonał coachowi masaż pleców nie wydała mu się dziwna. Sacks nie miał dobrych relacji z rodzicami, a zatem przyjaźń szkoleniowca odbierał jako dar niebios. Wreszcie dostał to czego zabrakło w domu.

Pewnego razu nocą, kiedy Adrahtas odebrał swojego pupila z weekendowego wypadu do rodziców i sióstr, w czasie drogi do ośrodka, trener opowiedział młodzianowi o pewnej kobiecie, którą zna i wie, że uwielbia seks oralny. Adrahtas zaproponował, że zadzwoni do niej i Sacks sam dowie się o jakiej mistrzyni mowa. Była tylko jedna zasada. Chłopak musiał mieć przy tym zasłonięte oczy, związane nogi w kostkach i ręce w nadgarstkach. Chodziło o to, że Sheila, bo tak ją nazywał, była kiedyś molestowana i żądała gwarancji szybkiego, bezpiecznego wyjścia.

Sacks podpalił się propozycją. Podjechali w umówione miejsce. Nastolatek poczekał na zewnątrz na umówiony znak świetlny, a następnie wszedł do pomieszczenia, w którym panowała ciemność. Związał swoje nogi, ręce i położył poduszkę na oczach. Słyszał tylko jak ktoś wchodzi do pokoju i poczuł przyjemne uczucie związane z seksem oralnym. Po wszystkim ktoś wyszedł, a chłopak spotkał się z Adrahtasem, nie podejrzewając, że coś jest nie tak. Spotkania z „Sheilą” stały się rutyną. Trener często oferował wizyty u kobiety, której Sacks nigdy nie zobaczył i nie dotknął.

Kilka miesięcy później, Adrahtas dostał pracę na Uniwersytecie Minnesota jako asystent trenera Brada Buetowa i przedstawił rodzicom Sacksa propozycję, aby mieszkał z nim w Twin Cities. Dziwnym zbiegiem okoliczności „Sheila” skończyła studia i wróciła do domu w Minnesocie. Nadal mogła przychodzić kiedy tylko Mike, a raczej jego trener, chciał. Sacks nie miał już ochoty na usługi tego kogoś, ale Adrahtas wywierał na nim presję, ponieważ rzekomo „Sheila” powiedziała, że przyjdzie tylko wtedy, gdy Sacks też będzie brał udział w zabawie. Poza tym za każdym razem, kiedy chłopak okazywał niechęć, trener nie omieszkał przypomnieć mu, jak wiele zawdzięcza jego osobie.

Mike zaczął zauważać, że usługi świadczone przez „Sheilę” w Minnesocie różniły się od tego, jak to robiła wcześniej. Pensja asystenta pobierana przez Adrahtasa nie była wysoka, a tymczasem trener miał coraz więcej kasy. Sacks mógł używać jego karty bankomatowej do woli, a nawet dostał od niego w prezencie używaną Hondę Civic z 1980 roku. Wiele lat później, hokeista zrozumiał, że najprawdopodobniej to nie tylko Adrahtas bawił się oralnie jego przyrodzeniem jako „Sheila”, ale robili to później różni mężczyźni sprowadzani przez coacha.

Pewnego razu zdarzyło się nawet, że „Sheila” głosem naśladującym kobietę podczas swojej „pracy” poprosiła Mike’a czy mógłby penetrować ją analnie. Chłopak momentalnie stracił erekcję, a jego „koleżanka” szybko opuściła pokój.

„Nikt tak nie obciągnie jak trener”

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów.

Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:

NHL W PL
ING: 55 1050 1562 1000 0097 7781 8684

W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na re******@nh**.pl

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni50 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni90 zł
Anuluj