Przedstawiamy opowieść spisaną przez kanadyjskiego dziennikarza, który postanowił spędzić cztery dni w amerykańskiej trzeciej lidze hokeja ECHL. Scott Wheeler przekonał się na własnej skórze, towarzysząc ekipie Brampton Beast w 2019 roku, jak wygląda życie na tym poziomie hokeja, gdzie podróże są tak samo długie jak w NHL, lecz bardziej męczące, a wypłaty dużo niższe niż się wam wydaje. Amerykański sen? Na pewno nie w ECHL. Jednego jednak tym wszystkim ludziom nie brakuje – pasji do hokeja i chęci spełnienia marzeń… o NHL!

Dziś trzecia z czterech części opowiadania, inne części: PIERWSZA, DRUGA.

Dzień trzeci: Glens Falls, stan Nowy Jork

Na trybunach Cool Insuring Areny, znanej też jako Glens Falls Civic Centre, może zasiąść 4700 kibiców; całe miasto liczy zaledwie 14 000 mieszkańców.

W uroczym, starym mieście przeważają czteropiętrowe budynki. Queensbury Hotel, w latach 20. ubiegłego wieku elegancka budowla, teraz służy jako przystanek dla turystów wybierających się na stoki zimą lub nad jezioro Lake George latem.

Mroźne fronty znad Kanady dodatkowo ochładzają Glens Falls, jedno z najzimniejszych miejsc na północnym-wschodzie Stanów. 5 stycznia temperatura spada do rekordowych -40 stopni. W samą porę, akurat kiedy przyjeżdżają Bestie.

Wchodzimy do hali; nowiutki jumbotron – „pamiątka” po organizowaniu Meczu Gwiazd rok temu – otacza lodowisko niegodne zawodowego hokeja. Trybuny z obdrapanymi zielonymi krzesełkami wznoszą się zbyt ostro do góry. W całej lidze nie znajdziesz zimniejszej hali; z każdym oddechem mała chmurka unosi się z ust lub nosa. Z szatni nie można przejść bezpośrednio do ławek dla drużyn, w boksach nie ma miejsca dla Stixy’ego ani Gilliland-Smith, nawet Chaulk ledwo się mieści za plecami swoich graczy.

Kibice Adirondacku Thunder to raczej nie młodzież – na trybunach siedzi całkiem sporo starszych panów w filcowych kapeluszach, każdy każdego skądś zna. Tutejsi fani są głośni, uwielbiają potężne hity, każdą tercję zaczynają „Viking clapem” (pamiętacie kibiców Islandii na Euro 2016?), a ich ulubioną przyśpiewką jest „Jesteście do bani!”.

Choć Thunder jest teraz afiliacją New Jersey Devils, wciąż używają swoich starych kolorów, kolorów Calgary Flames. Szatnia gości znajduje się dość daleko od pryszniców; cała, jak by nie patrzeć, mała drużyna ledwo mieści się w pokoju trenerów na przedmeczową analizę wideo. Sufit w holu jest tak niski, że lampy i kasetony padają ofiarami rozgrzewki z piłką.

Nadchodzi czas meczu, a zawodnicy muszą się zadowolić ilością snu, jaką dali radę złapać między analizą wideo o 12.30 a 16.30, kiedy autokar zabrał ich z powrotem do hali.

Zawodnicy siedzą już w szatni w wymiętych dresach i zmieniają sznurówki w łyżwach. Chaulk zaczyna swoją krótką przemowę.

Podróż na wybrzeże jest do dupy, wiem. Ale musimy zmierzyć się z tym wyzwaniem. Raz mnie pieprzone play-offy ominęły, ale nigdy więcej!

Potem lżejszym tonem żartuje, że może na power play wystawi Paula „Chinnera” Cianfriniego i Folkesa, dwóch obrońców typu stay-at-home.

Zazdrośnicy, chcielibyście umieć grać tak jak my. – Cianfrini udaje obrażone dziecko, ale ledwo powstrzymuje uśmiech.

Albo strzelam, patrząc pod nogi, albo nie strzelam, ale patrzę przed siebie – wasz wybór – dodaje Folkes.

Odpowiada mu chóralne: „Nie strzelaj!”.

Potem tradycyjnie przychodzi kolej MacLeana. Pyta każdego zawodnika po kolei, czy ten jest zmęczony.

Nie. – Każdy powtarza to samo kłamstwo.

Więc mi to udowodnij!

IN ONE!

Aktualnymi mistrzami ECHL (trzeci poziom pod NHL) są Florida Everblades

Zastanawiam się, co nas szybciej zabije – spaliny czy hipotermia – mówi

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów.

Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:

NHL W PL
Mbank: 22 1140 2004 0000 3902 8240 3095

W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na redakcja@nhlw.pl

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni50 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni90 zł
Anuluj