Stwórca dnia: Ten moment stworzył wszechmocnych Lightning

W którym momencie narodziła się potęga Tampy? W trakcie pierwszych zwycięskich serii play-off z 2020 roku? W tamtym finale? Może dopiero wtedy, gdy potwierdzali klasę rozgrywając wszystkich rywali po skróconym sezonie 2021? Teorii na ten temat jest co najmniej kilka, ale najnowsza wcale nie tak bardzo odkrywcza, należy do Johna Tortorelli. Otóż charyzmatyczny trener, który przymierzany jest do objęcia posady szkoleniowca Flyers na następny sezon, twierdzi że… to on zbudował wielką Błyskawicę, która od wczoraj jest o jedno zwycięstwo od trzech z rzędu finałów NHL.

Torts mniema, że pokonując wówczas bardzo faworyzowanych Lightning w 2019 roku wraz z ekipą Blue Jackets, którą prowadził, „stworzył potwora”. Rzeczywiście po rekordowym wówczas sezonie zasadniczym Tampa dostała nieoczekiwanie w palnik i odpadła sweepem, jedna z największych niespodzianek w historii NHL. Czy to był moment, w którym rozpalił się w tej ekipie mistrzowski ogień? Śmiem twierdzić, że było kilka innych chwil, od których moglibyśmy zacząć mierzenie tego taką miarą, ale… ja nie mam ega Johna Tortorelli, więc niech nawet zostanie na jego.

To co w TBL może podobać się najbardziej, to od momentu przegranej z Kurtkami z Ohio, umiejętność radzenia sobie z napotkanymi problemami. Tak samo zresztą jak w meczu numer pięć, po którym Lightning pierwszy raz prowadzą w finale konferencji, ale w którym to spotkaniu też mieli kłopoty. 3/4 spotkania więcej niż wyrównane, a ekipa z Florydy pierwsza traci gola. Dodatkowo jest to trafienie lekko podkopujące pewność siebie Andrieja Wasilewskiego i wiarę jego kolegów w to, że Rosjanin jest tego dla w dobrze znanej im wybitnej formie.

Pudło dnia: Raz w ataku raz w obronie

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów.

Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:

NHL W PL
Mbank: 22 1140 2004 0000 3902 8240 3095

W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na redakcja@nhlw.pl

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni50 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni90 zł

5 KOMENTARZE

  1. Lawiny, a właściwie ich liderzy (bo tylne szeregi grają tak od początku PO),weszli w końcu na poziom walca z sezony zasadniczego, zaś Bolts powoli, powoli stają się tą drużyną, która dwa razy zdobyła puchar. Finał będzie świetny, jeżeli oczywiście Tampa przejdzie 😉 Tak sobie dzisiaj analizowałem całe PO i doszedłem do wniosku, że jak miałbym wskazać trzecią siłę tegorocznych PO to – paradoksalnie – wskazałbym na Toronto. Nie odbieram oczywiście szans Rangersom, ale wydaje mi się, że mentalnie dużą przewagę mają w tym momencie Błyskawice. W sumie i tak zaszli daleko. Kluczem do sukcesu może być to, kto ile kar będzie łapał. A co do burzenia Kartaginy: czy Point w końcu wraca czy jeszcze nie?

     
  2. Ostatnio w jednym z komentarzy pisałem, że seria jest na tyle wyrównana że o zwycięstwach decydują detale np. postawa liderów jak Szestiorkin w Rangers, a których w Tampie nie widziałem. To on w głównej mierze decydował o tym że Strażnicy przewodzili w początkowej fazie serii. Teraz mam wrażenie, że Wasilewski wzbił się na jeszcze wyższy poziom, kapitalne interwencje ostatniego wieczoru, no i tylko 4 puszczone gole w ostatnich wygranych przez Bolts meczach. Jeżeli dodać do tego dyspozycję Palata, to zdecydowanie tacy liderzy w Tampie się wykreowali i na ten moment ciężko mi sobie trochę wyobrazić powrót NYR jak w meczach z Pens czy Hurricanes. Tampa jest w gazie i na pewno po trzech zwycięstwach z rzędu, w game 6 będą chcieli przypieczętować na własnym lodzie kolejny awans do finału.