Prezentujemy kolejne tłumaczenie fenomenalnych tekstów, które ukazują się na Players Tribune. Dzisiaj zapraszamy do lektury tekstu napisanego przez Maxa Pacioretty’ego, który został napisany niedługo po tym, jak Max67 trafił w ramach transferu z Montrealu do Vegas. Jak wtedy napastnik wyobrażał sobie swoją przyszłość w ekipie z Miasta Hazardu, a jak to wyszło? Ciekawe spojrzenie na ten tekst z perspektywy już sporego czasu…

Nawet nie ma ich na prześcieradłach.

Nie, poczekajcie – zacznę od początku. Mamy trójkę synów i jeszcze jednego w drodze. Nasz najmłodszy syn James, który ma około czternaście miesięcy, jeszcze nie rozumie, co się wokół niego dzieje. Pozostała dwójka – Lorenzo i Maximus, którzy mają kolejno cztery i trzy lata – już są wielkimi hokejowymi fanami.

Kiedy przy rodzinnym stole podczas poniedziałkowego śniadania powiedzieliśmy chłopakom o transferze, obaj zareagowali w taki sam sposób.

– Które to logo na prześcieradle?!

A więc… prześcieradła. Kupiliśmy Lorenzo i Maximusowi te “oficjalne” NHL-owe prześcieradła z logami zespołów. Chłopcy śpią pod nimi każdej nocy. Oczywiście, są mali, więc dopiero uczą się o zawodnikach, wszystkich hokejowych miastach, drużynach… ale jeśli chodzi o loga – znają je, jak własną kieszeń.

Podnosimy się z krzeseł i kierujemy się do ich pokoju. W tym momencie już niemal nie oddychają, są tak podekscytowani, żeby znaleźć logo ekipy, dla której ma grać ich ojciec. Więc zaczynam szukać loga Golden Knights na jednym z prześcieradeł… i szukam… i szukam…

I wtedy to do mnie dociera.

Kupiliśmy je dwa lata temu. Vegas na nich nie ma.

Więc próbuję im wyjaśnić, że zapomniałem, że to nowa drużyna i nie ma ich tutaj. Moje starania idą na marne. Brak loga Vegas na prześcieradle to wielki problem, to wręcz jedna z tych niezwykle kryzysowych sytuacji. Obawiam się, że moi synowie nie uwierzą mi, że zostałem wytransferowany albo pomyślą, że nie gram już w najlepszej hokejowej lidze świata. Więc siedzę tam i zastanawiam się, co zrobić lub pokazać moim chłopcom, żeby uwierzyli mi, że drużyna z Vegas naprawdę istnieje.

W końcu to rozgryzłem. Zacząłem szukać wśród ich kart hokejowych.

Bingo! DAVID PERRON – VEGAS GOLDEN KNIGHTS

VEGAS! – krzyknąłem ze szczęścia. – Chodźcie, spójrzcie, pamiętacie ich prawda? Z ostatnich play-offów? Ta drużyna, która ma złote i czarne barwy? Doszli do fin…

Zanim zdążyłem dokończyć zdanie zauważyłem, że ich oczy się zaświeciły. Nie musiałem dopowiadać niczego więcej. Nie tylko pamiętali Vegas z tej fazy mistrzowskiej, ale też… absolutnie ich pokochali. Byli podekscytowani. Paradowali po domu wykrzykując „JEDZIEMY DO VEGAS!”. Naciskali nawet na to, że muszą wziąć do szkoły kartę Perrona, żeby pokazać swoim rówieśnikom. Nie przestali nawet w drodze do szkoły – ciągle te same okrzyki. Nie mogli w to uwierzyć, byli szczęśliwi.

Myślę, że potrzebowałem tego. Nawet powiem więcej – jestem przekonany, że właśnie tego potrzebowałem.

Wiele myśli pojawia się w twojej głowie, gdy zostajesz wytransferowany przez drużynę, dla której grałeś tak długo, jak ja dla Monrealu. Przechodzisz przez całą gamę emocji. Sama myśl o tym, że musisz opuścić miejsce, które nazywałeś domem przez całe swoje dorosłe życie, jest trudna do rozgryzienia.

Wciąż tego wszystkiego nie przetrawiłem. Jestem przekonany, że jeszcze przez długi czas nie przestanę o tym wszystkim myśleć.

Będę wspominał draft – Max Pacioretty, wybór numer 22, trafia do Montreal Canadiens.

Będę myślał o swoim debiucie i momencie, w którym po raz pierwszy założyłem bluzę Habs.

Będę roztrząsać ten wypadek z 2011 roku, który niemal zdefiniował na nowo moją karierę.

Skończyłem nieźle poturbowany. Niestety nie pamiętam zbyt wiele z tamtej nocy, wszystko, co wiem znam z opowieści moich rodziców. Wciąż, gdy o tym myślę i piszę

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni17 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni45 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni84 zł
Anuluj

4 KOMENTARZE

  1. Fajny tekst, przyjemny i lekki od kuchni. Chyba wszyscy wierzyli i wierza w sukces pod tytulem Pacioretty w Vegas. Poki co slabo to wyglada, sam zainteresowany tez chyba to widzi, nawet jak strzelil ostatnio gola z Canucks, nie bylo wielkiej radosci, chyba ulga ze w koncu cos wpadlo i zapowiada się, że dlugo taki stan potrwa…