Zapraszamy do lektury kolejnej części biografii Teemu Selanne napisanej wspólnie z Ari Mennanderem. W pogoni za wymarzonym Pucharem Stanleya, Teemu wraz ze swoim przyjacielem, Paulem Kariyą, obmyślają chytry plan dołączenia do gwiazdorskiej ekipy Colorado Avalanche. Jak to się skończyło? Teemu opowiada też o najczarniejszym dniu, jaki przeżył w drużynie narodowej przy okazji domowych mistrzostw świata.

Pierwszą część omówienia możesz CAŁKOWICIE ZA DARMO przeczytać klikając w TEN LINK. Sprawdź, naprawdę warto! Druga część TUTAJ , trzeciąTUTAJ, a czwartą właśnie czytasz!

W tamtym sezonie [2002/03] Teemu czuł, że wciąż ma w sobie jeszcze trochę chęci na hokeja, powiedział więc menedżmentowi fińskiej reprezentacji, że jest gotowy dołączyć do zespołu na mistrzostwa świata w trzech fińskich miastach z finałem w Helsinkach.

Finlandia zebrała wtedy niesamowitą ekipę, w której było czternastu graczy z NHL, w tamtym momencie najwięcej w historii drużyny narodowej na takim turnieju, z Saku Kovu i Selanne na czele.

Żadna drużyna nie zdobyła złota czempionatu na własnym lodzie od czasów Związku Sowieckiego z imprezy w Moskwie 1986. Finlandia powtarzająca ten wynik, to było marzenie Teemu.

Powiedziałem nawet [ówczesnemu menedżerowi] Jariemu Kurri, że jeśli zdobędziemy to złoto, to zakończę karierę. I naprawdę miałem takie myśli mówi.

Jeśli sezon z Sharks był rozczarowaniem, to fiński czempionat był katastrofą.

Finlandia podejmowała Szwecję w ćwierćfinale w Helsinkach. W połowie spotkania Teemu miał już w dorobku hattricka, przyczyniając się do prowadzenia 5:1 nad znienawidzonym rywalem.

Szwecja, dowodzona przez Forsberga i Matsa Sundina, odrobiła straty i triumfowała 6:5.

To był największy koszmar w moim życiu. Wciąż nie mieści mi się to w głowie mówi Teemu.

Tak naprawdę, to ten mecz raz jeszcze dowiódł, że hokej to sport, w którym wydarzenia zmieniają się szybko, a nawet największe prowadzenie może zmienić się w najniższe z najniższych. Po trzydziestu minutach meczu Teemu, dzięki swoim trzem trafieniom, był bohaterem narodowym. Pół godziny później naród, mający świra na punkcie hokeja, był w ciężkim szoku.

Pamiętam, że myślałem sobie, że hokej nie może smakować lepiej niż to. Całkowicie miażdżyliśmy Szwedów, grając fantastyczny mecz. Byliśmy jakby w swoim świecie. To było aż nienaturalne. Cała arena zdawała się trząść wspomina Teemu.

Coś takiego możesz poczuć tylko we własnej hali. Ponadto, wiedziałem przecież, że kolejne dwa miliony Finów ogląda mecz w telewizji [w kraju liczącym niewiele ponad 5 mln mieszkańców], a moja rodzina i wszyscy moi przyjaciele są na trybunach.

Gdy trybuny zaczęły się trząść, a cała Finlandia była gotowa do świętowania, trener Szwedów, Hardy Nilsson, dokonał zmiany bramkarza, gdy jego zespół przegrywał już 1:5. Z bramki zjechał były gracz NHL Tommy Salo, wjechał do niej Mikael Tellqvist, który grał dla Toronto Maple Leafs.

Szwedzi zdobyli swoją drugą bramkę.

W tym momencie mieliśmy wszystko pod kontrolą, ale kiedy zdobyli swojego trzeciego gola, spanikowaliśmy. Trener na pewno powinien był poprosić wtedy o czas mówi Teemu.

Selanne miał sytuację sam na sam w połowie środkowej części gry, ale Tellqvist odbił jego strzał z bekhendu. Kilka minut później Szwedzi zmniejszyli straty do jednej bramki, a potem w połowie trzeciej odsłony doprowadzili do wyrównania, dzięki solowej akcji Forsberga, który przejechał z krążkiem z jednego końca lodu na drugi, manewrując między fińskimi obrońcami i zdobywając gola po zajechaniu bramki od tyłu.

Na 4:54 przed końcem gry P.J. Axelsson zdobył zwycięskie trafienie po zmianie toru lotu krążka.

Popełnialiśmy koszmarne błędy, a cisza po każdym golu Szwedów była ogłuszająca. Żadne słowa nie oddadzą tego bólu. To było okropne wspomina Teemu.

Selanne był zszokowany. Tłum był zszokowany. Naród był zszokowany.

Czułem się jak zdrajca.

Uścisnął dłonie gości i udał się prosto do szatni, nie rozmawiając z mediami, co nie było jego normalnym zachowaniem. Ściągnął z siebie ekwipunek i połamał swym kijem jeden ze stolików w szatni. Butelki, rolki z taśmą, wszystko, co znajdowało się na stoliku, latało wokół Teemu, który wyładowywał swoją frustrację na Bogu ducha winnym meblu. Nikt nigdy wcześniej nie widział, by tak się zachowywał.

Ubrał się nie biorąc prysznica, po czym zadzwonił do Ari Lehto, który zajmował się jego sprawami w Finlandii, mówiąc mu, by odebrał go zaraz spod tylnych drzwi areny. Dziesięć minut później było już daleko, nie rozmawiając z nikim.

Znajdowałem się w stanie ciężkiego szoku. Nie byłem w stanie uwierzyć, że coś takiego mogło się wydarzyć w hokeju na najwyższym poziomie tłumaczy.

Warknął na mnie, bym jechał. Spytałem go, dokąd, a on na to, Gdziekolwiek, jak najdalej stąd wspomina Lehto.

Podczas gdy kapitan zespołu, Saku Koivu, tłumaczył się mediom, Selanne objadał się gdzieś barowym żarciem.

Po prostu chciałem być wtedy sam. Pewnie najzwyczajniej pojechałbym do domu, ale na szczęście zadzwoniłem do Sirpy, która wyszła z przyjaciółkami. Powiedziała mi, bym natychmiast wracał do drużyny, nim koledzy inaczej odbiorą moją nieobecność mówi.

Wrócił do hotelu o trzeciej nad ranem, ale turniej był skończony.

***

Finlandia nie zdobyła złota, więc nie musiał rozważać zakończenia kariery. To był czas na snucie nowych planów. Rodzina Selanne cieszyła się życiem w San Jose, gdzie poznała wielu nowych przyjaciół.

To był fajny czas, byliśmy w odpowiednim wieku, a większość kolegów z drużyny Teemu była dokładnie w tym samym momencie swojego życia, więc dnie spędzaliśmy ze swoimi rodzinami, by wieczorem gdzieś się wyrwać wspomina Sirpa.

To była imprezowa ekipa. Raz w miesiącu, gdy mieliśmy dzień wolny, wyskakiwaliśmy do San Francisco dodaje Teemu. Chłopaki Selanne mieli dwa, pięć i siedem lat i lubili spędzać czas z tatą na lodowisku.

Sutter był ostrym trenerem, ale

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:

NHL W PL
Idea Bank: 84195000012006351270730001

W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na redakcja@nhlw.pl

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni17 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni45 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni84 zł
Anuluj