Zgodnie z oczekiwaniami po defensywne wsparcie zgłosili się Florida Panthers. Organizacja z Sunrise prawdopodobnie potrzebowała go jeszcze przed kontuzją eliminującą Aarona Ekblada na cały sezon, po urazie 25-latka wzmocnienie stało się wręcz koniecznością. Naturalnie zastąpienie rozgrywającego sezon życia Kanadyjczyka “głowa za głowę” było niemożliwe – takiemu zadaniu podołać mogłoby co najwyżej 8-10 obrońców w całej lidze. Można było natomiast wzmocnić się liczebnie, próbując rozłożyć odpowiedzialność na większą i bardziej wyrównaną grupę defensorów. I dokładnie tak zrobiono.

W sobotnie popołudnie polskiego czasu Panthers jako pierwsi z ligowej czołówki pociągnęli za spust, początkując tym samym efekt małego domino. Za trzecią rundę draftu sprowadzili Brendana Montoura z Buffalo Sabres. Kanadyjczyk akurat dziś, 11 kwietnia, obchodzi 27. urodziny i trzeba przyznać, że dostał od losu bardzo sympatyczny prezent. Zamknął bowiem kiepski okres swojej kariery – 2,5 sezonu spędzone w Buffalo było gigantyczną stratą czasu, a teraz stanie przed szansą podjęcia poważnej rywalizacji o wysokie cele. Jak sam przyznał w pierwszych łączeniach z dziennikarzami: ekscytacja wprost wychodzi mu uszami.

Jak zawsze przy transferach z Buffalo należy najpierw zadać sobie jedno kluczowe pytanie. Czy zmiana środowiska od ręki poprawi formę zawodnika? Stwierdziłem, że Montour w Sabres zmarnował czas i jest to oczywiście prawda, natomiast każdy kij ma dwa końce. Pierwszy jest taki, że to Szable sprowadziły Brandona do swojego marnego poziomu, drugi: sam Montour zwyczajnie zdziadział, to nie tak, że jakoś wielce starał się windować drużynę do góry. Ot, dopasował się do reszty. Kiedy przechodził przed trade deadline w 2019 roku z Anaheim do Buffalo wciąż miał łatkę sporego talentu, porównywalnego do innych zdolnych defensorów Kaczorów ostatnich lat: Theodore’a, Vatanena czy Lindholma. Ducks wymieniali go z pozycji siły, zwyczajnie nie mieli dla niego wystarczająco dużej roli w zespole. Tę miał otrzymać w Buffalo. Przychodził jako ofensywnie zorientowany defensor, potencjalny rozgrywający w powerplay, tymczasem tak naprawdę w ogóle nie wykorzystano go we właściwy sposób. Minuty w PP trafiły niemal w całości do Rasmusa Ristolainena i Rasmusa Dahlina, z Montoura postanowiono zrobić obrońcę typu two-way i ten eksperyment kompletnie nie wypalił. Inna sprawa, że Brandon zrobił niewiele, by zasłużyć na obecność w pierwszym zestawie do przewag. Jak to więc ocenić? Czy kariera Montoura stanęła w miejscu z powodu przenosin do Sabres, czy Brandon zwyczajnie zatrzymał się w sportowym rozwoju w wieku 24 lat i po prostu nigdzie nie miał osiągnąć pełni potencjału? Być może odpowiedź poznamy dzięki Florida Panthers. Jestem umiarkowanym optymistą, choć środowiska analityczne nie zostawiają na Brandonie suchej nitki:

W czym upatruję szansy eks-Kaczora? Co prawda

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:

NHL W PL
Idea Bank: 84195000012006351270730001

W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na redakcja@nhlw.pl

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni17 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni45 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni84 zł

3 KOMENTARZE

  1. Savard w ostatnich latach wielokrotnie był wrzodem na tyłku graczy Tampy… może teraz zostanie takim wrzodem na zadzie rywali Lightning?
    Para McDonagh-Černák ustabilizowała się jako ta do walki z najlepszymi formacjami przeciwników, więc Savard raczej zagra z Hedmanem albo Siergaczjowem. Możliwości są, a cena bardzo nie boli, bo w końcu to jest teraz czas na wygrywanie 🙂 Tym bardziej, że ta pierwsza runda to będzie wybór nr 25-31.

     
  2. Savard rzeczywiście bardzo fajnie wygląda w zestawieniu z praktycznie każdym innym obrońcą Tampy. A wyprzedaż CBJ trwa… Savard, Foligno, Nash, kto jeszcze odejdzie? Przynajmniej te picki na osłodę zostają.
    Co do COL i Dubnyka – po co? Jaki to ma sens? Przecież można było w miarę tanio np. Davida Ritticha wziąć, który moim zdaniem jest o klasę wyżej obecnie niż Dubnyk, a TOR wyciągnęli go później za 3 rundę (przy zachowaniu 50% kontraktu przez CGY). Kwestie kwarantanny weszły w grę? Ale przecież i tak byłby sprowadzony jako opcja rezerwowa.