Tegoroczna procedura poszerzenia Hokejowej Galerii Sław była swoistą imprezą dwóch prędkości. Z jednej strony bohaterami byli świeżo upieczeni emeryci, jeszcze nie tak dawno cieszący nasze oczy swoją grą, zaproszeni do HHOF od razu w pierwszym roku kwalifikowalności. Z drugiej – postaci odrobinę zakurzone, zapomniane, raczej pogodzone z faktem, że zaszczyt wprowadzenia do tego prestiżowego grona najprawdopodobniej ich ominie, a których jednak spotkała wyjątkowa niespodzianka. Komitet selekcyjny Hockey Hall of Fame ogłosił w środę, że jej nowymi członkami-graczami zostali Jarome Iginla, Marian Hossa, Doug Wilson oraz Kevin Lowe. Nieco mniejsze emocje wzbudziły pozostałe dwa wybory, czyli kategorie „budowniczego” oraz przedstawicielki żeńskiego hokeja. W tej pierwszej wybierający postawili na Kena Hollanda, byłego menedżera Detroit Red Wings a aktualnie Edmonton Oilers. Jedyną kobietą w klasie 2020 została Kim St-Pierre, wieloletnia bramkarka reprezentacji Kanady. Wszyscy wyróżnieni w środowe popołudnie (lub, w przypadku Hossy, późnym wieczorem) odebrali telefon z wspaniałymi wieściami od przewodniczącego komisji Lanny’ego McDonalda. Nazwiska poznaliśmy tradycyjnie pod koniec czerwca, natomiast ceremonia faktycznego wprowadzenia do Galerii z racji panującej sytuacji nastąpi najprawdopodobniej pod koniec 2020 roku. Jako, że już na wstępie pokusiłem się o spostrzeżenie, iż najmniejsze emocje towarzyszyły selekcji „budowniczego” oraz hokeistki, pozwólcie, że przewrotnie i przekornie rozpocznę przegląd klasy 2020 właśnie od nich:

Kenowi Hollandowi nie sposób odmówić sukcesów. Przeszedł modelową ścieżkę w klubie z Michigan. Zaczynał w latach osiemdziesiątych jako szeregowy skaut. Po trzech latach awansował na szefa skautingu amatorskiego. Osiem lat później był już asystentem menedżera oraz GM-em filii Czerwonych Skrzydeł, by wreszcie w 1997 roku przejść pieczę nad całą organizacją z Motown. Swoją funkcję sprawował przez dwadzieścia dwa(!) lata. W tym czasie Detroit trzykrotnie sięgali po Puchar Stanleya, a legendarna już passa 25 sezonów z rzędu z udziałem w fazie play-off najpewniej nigdy nie zostanie powtórzona. Czerwone Skrzydła przez wiele lat stanowiły wzór do naśladowania, były odnośnikiem dla innych klubów w NHL. Holland wielokrotnie był proszony przy Hockey Canada o pomoc przy wybieraniu kadry reprezentacji na najważniejsze międzynarodowe imprezy, a nie tak dawno poczuł głód sukcesów, podziękował za ciepłą posadkę wiceprezesa w Detroit (wcześniej oddał rzeczywistą władzę Steve’owi Yzermanowi) i podjął się trudnej misji posprzątania augiaszowej stajni w Edmonton. A pomyśleć, że 35 lat temu Holland był jedną nogą poza hokejowym środowiskiem… W 1985 roku kończył bowiem swoją stricte sportową karierę. Miał 30 lat, na koncie całe 4 występy w NHL, 8 lepszych i gorszych sezonów w American Hockey League. Ken pogodził się z losem, czuł, że wielka hokejowa przygoda nie jest mu pisana. Zdał sprzęt i rozpoczął poszukiwania „zwykłej” pracy. Dzięki pewnym znajomościom jego matka załatwiła mu posadę sprzedawcy… odkurzaczy w firmie Electrolux. Ken obiecał udać się na rozmowę kwalifikacyjną, lecz wówczas jeden telefon z Detroit zmienił – jak się okazało – całe jego życie. Na linii był Jim Devellano, ówczesny menedżer Red Wings i najbardziej zaufany człowiek właściciela klubu Mike’a Ilitcha. To on zaproponował mu posadę skauta. Reszta jest historią…

Tyle, jeśli chodzi o wystawianie laurki. Żadna kariera kierownicza nie składa się jednak z samych sukcesów. W pracy Hollanda były wzloty, ale były również upadki oraz – co najważniejsze – był po prostu

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:

NHL W PL
Idea Bank: 84195000012006351270730001

W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na redakcja@nhlw.pl

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni17 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni45 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni84 zł
Anuluj