Zwycięska passa z listopada ubiegłego roku wywindowała Buffalo Sabres na sam szczyt ligowej tabeli, ale później było już tylko gorzej i w efekcie po raz kolejny nie było awansu do posezonowej części rozgrywek. W Buffalo tego lata przeprowadzono szereg zmian personalnych, a wczesne rezultaty z nowej kampanii sugerują, że Sabres mogą wreszcie mieć to, co trzeba, by przerwać długoletnią posuchę i wywalczyć sobie awans do play-off. Czy rzeczywiście?

Wszyscy związani z organizacją z Buffalo mają bardzo solidne powody, by dobry początek nowych rozgrywek traktować optymistycznie, ale z daleko posuniętą ostrożnością. Wśród samych hokeistów ekipy nie brakuje ludzi, którzy na własnej skórze przekonali się, jak niewiele warte są sukcesy w pierwszej części sezonu. W końcu mają je jeszcze świeżo w pamięci.

Jak pamiętacie, w pewnym momencie zeszłorocznych zmagań Sabres zasiedli na fotelu lidera całej NHL. Wtedy rozegrali solidny październik, po którym przyszedł obfitujący w zwycięstwa listopad. Zaczęło się od wygranej po dogrywce z Montreal Canadiens, po której nastąpiła wygrana po rzutach karnych z Vancouver Canucks. Sabres kontynuowali zwycięską passę, którą udało się przedłużyć do dziesięciu kolejnych sukcesów. Imponująca seria zwycięstw, która jednak zaprzeczała nieco logice. Nie dlatego, że wygrywali, ale że utrzymywali ją przy życiu, mając najmniejszy margines błędu, balansując na krawędzi. Siedem z tych dziesięciu zwycięstw zostało odniesionych poza regulaminowymi sześćdziesięcioma minutami gry, a tylko w jednym przypadku przytrafiła im się wygrana więcej niż jedną bramką.

Trudno oprzeć się wrażeniu, że ekscytacja związana z wczesnym powodzeniem zaciemniała rzeczywisty obraz możliwości tamtych Sabres. Owszem, gdy kibice tej ekipy obudzili się rankiem 28 listopada mogli odnaleźć swoich pupili na samym czele tabeli, ale prawda był raczej taka, że zeszłoroczni Sabres byli średnią ekipą, legitymującą się liczbami, które w dalszej perspektywie były nie do utrzymania, a w wielu sytuacjach zaprzeczały logice wydarzeń na lodzie. I nawet jeśli wtedy mogło się wydawać, że owa zwycięska passa nie jest tylko iluzją, dość szybko miało się okazać co innego. No bo oto zespół, który notował bilans 17-6-2, zaliczył jedynie 16 wygranych w kolejnych 57 spotkaniach i zakończył rozgrywki…jak zawsze w minionych latach.

Podczas i już po owej zwycięskiej serii z zeszłorocznego sezonu jednym z największych powodów do zmartwień dla Sabres był fakt, że

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni17 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni45 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni84 zł
Anuluj