Miernik dnia:

Buffalo Sabres – Montreal Canadiens ocena
Philadelphia Flyers – New Jersey Devils ocena
Vancouver Canucks – Los Angeles Kings ocena

Mecz dnia – Buffalo Sabres vs. Montreal Canadiens

W minionym sezonie starcia obu zespołów przynosiły kibicom wiele emocji i całkiem pokaźne worki z golami. Szczególnie obfite były strzeleckie łowy na lodowisku w Montrealu, ale sympatycy hokeja nie mogli też narzekać, gdy obie drużyny rywalizowały w Buffalo. Dwukrotnie Szable wychodziły z tych starć na własnym lodzie zwycięsko, ale za każdym razem wygrana była minimalna. Jak się okazało, nie inaczej było i tym razem.

Wynik otworzył Victor Olofsson, trafiając już po raz czwarty w obecnych rozgrywkach. Na ławce kar siedział wówczas Tomas Tatar, a Sabres kilkukrotnie próbowali powtórzyć w tercji obronnej Canadiens ten sam schemat rozegrania, aż dopięli swego. Krążek z prawego skrzydła od Olofssona trafił na kij Rasmusa Dahlina, który posłał go w stronę ustawionego na lewym buliku Jacka Eichela. Kapitan Szabel w końcu idealnie posłał gumę wzdłuż bramki gości, a szwedzki skrzydłowy popisał się dokładnym uderzeniem. Końcówka pierwszej tercji należała jednak do Canadiens, a popisową partię rozegrał Joel Armia. Najpierw wyrównał, gdy jego zespół bronił się w liczebnym osłabieniu, a na sekundy przed przerwą wyprowadził ekipę z Montrealu na prowadzenie, trafiając w power-playu.

W drugiej tercji gospodarze wzięli się do odrabiania strat. Znów pomocną dłoń wyciągnął do nich Tatar, który znów znalazł się na ławce kar, a Jack Eichel tym razem wziął sprawy w swoje ręce. Wymienił podanie ze stojącym na niebieskiej linii Rasmusem Dahlinem, po czym mierzonym strzałem z nadgarstka pokonał Keitha Kinkaida. Kapitan Szabel wyprowadził też swój zespół na prowadzenie 3:2, przeprowadzając kapitalną indywidualną akcję z własnej tercji. Wykorzystał fakt, że trójka graczy gości Petry-Chiarot-Danault w swojej tercji bardziej go podprowadzała pod własną bramkę niż próbowała faktycznie przeszkadzać w akcji ofensywnej. Tuż przed syreną kończącą drugą odsłonę meczu Eichel mógł skompletować hat-tricka, ale świetną interwencją popisał się Kinkaid, utrzymując Canadiens w grze.

Czego jednak bramkarz ekipy z Montrealu zdołał dokonać w rywalizacji z Eichelem, nie udało mu się chwilę po rozpoczęciu trzeciej tercji w starciu z Jeffem Skinnerem. Skrzydłowy przełożył sobie tuż przed bramką rywali krążek na backhand i przy samym słupku wcisnął go obok starającego się interweniować Kinkaida. Wcześniej kapitalną pracę na bandzie wykonał Henri Jokiharju, a Marcus Johansson tylko rozprowadził gumę do Skinnera. Gracze Claude’a Juliena odpowiedzili błyskawicznie. Znów w jednej z głównych ról wystąpił Joel Armia, który trącił krążek za bramką Cartera Huttona, a Jesperi Kotkaniemi zdobył gola kontaktowego. W kolejnych minutach swoje winy próbował odkupić Tomas Tatar, ale jego strzały bronił Hutton bądź guma zatrzymywała się na poprzeczce. Do wyrównania doprowadził ostatecznie Ben Chiarot, w dziecinny sposób ogrywając Sama Reinharta.

Na dogrywkę Sabres wyjeżdżali z jednym zawodnikiem więcej na lodzie, bowiem w końcówce trzeciej tercji na ławkę kar zawędrował Phillip Danault. Nieobecność tego gracza okazała się szczególnie dotkliwa – Canadiens zabrakło w decydującej fazie spotkania nie tylko jednego gracza na tafli, ale przede wszystkim hokeisty dobrze broniącego w osłabieniu i świetnie radzącego sobie na buliku. Sabres zagrali tym razem z Eichelem na szczycie formacji PP. Kapitan gospodarzy oddał strzał, krążek znalazł się na kiju Colina Millera, który błyskawicznie przegrał go na drugi bulik, a Marcus Johansson zadał decydujący cios, zapewniając ekipie z Buffalo awans na pozycję wiceliderów na Wschodzie.

Prezentacje dnia – Philadelphia Flyers i Vancouver Canucks

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni17 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni45 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni84 zł
Anuluj

Wyniki:

Buffalo Sabres – Montreal Canadiens 5:4 ot
Philadelphia Flyers – New Jersey Devils 4:0
Vancouver Canucks – Los Angeles Kings 8:2

Co dalej:

01:00 Montreal Canadiens – Detroit Red Wings -:-
01:00 New Jersey Devils – Edmonton Oilers -:-
01:00 Pittsburgh Penguins – Anaheim Ducks -:-
01:00 Toronto Maple Leafs – Tampa Bay Lightning -:-
01:30 Ottawa Senators – St. Louis Blues -:-
02:00 Nashville Predators – Washington Capitals -:-
02:00 Winnipeg Jets – Minnesota Wild -:-
02:30 Chicago Blackhawks – San Jose Sharks -:-
02:30 Dallas Stars – Calgary Flames -:-
03:00 Colorado Avalanche – Boston Bruins -:-
04:00 Arizona Coyotes – Vegas Golden Knights -:-

3 KOMENTARZE

    • Oczywiście, im więcej dyrektorów, menedżerów i kierowników tym lepsze wyniki. To jedno z najstarszych hokejowych porzekadeł, dziwne, że nie znałeś.

      A poważnie to nikt nie potrafi tak efektownie nazywać stanowisk jak Amerykanie, equipment manager to już chyba klasyk.