Młode gwiazdy ligi, które schodzą z pierwszego, trzyletniego kontraktu wstępnego, nie są zadowolone z tego, że każe im się zamknąć i po prostu grać. Ci gracze walczą o pieniądze, które w większości przypadków im się należą. Takie mamy realia w dzisiejszej NHL i chyba czas, by liga coś w tej sprawie zrobiła.

W przededniu, gdy otworzą się obozy przygotowawcze wszystkich trzydziestu jeden zespołów NHL, coraz bardziej palący staje się problem najliczniejszej i najbardziej wyjątkowej grupy zastrzeżonych wolnych graczy (RFA), jaką dotąd widziała hokejowa liga zawodowa za oceanem. Jeszcze kilka dni temu, przed nowym kontraktem Mitcha Marnera) można z nich było stworzyć szalenie interesujący zespół (patrz powyżej). Każdy dzień zajęć na lodzie stracony przez tych młodych i utalentowanych hokeistów, to dzień straty w stosunku do reszty, jeśli idzie o przygotowania do nowych, trudnych rozgrywek. Możemy sobie mówić, że zawodnicy nie lubią długich, żmudnych przygotowań, że zaatakują na świeżości, ale to nie do końca tak działa. Kto uważa, że nie ma to znaczenia, by pojawić się na lodzie z całą resztą o czasie, niech przypomni sobie zeszłoroczne występy Williama Nylandera, gdy wreszcie porozumiał się z Toronto w sprawie nowej umowy.

Nie ma w tej sytuacji łatwych odpowiedzi. Taki biznes. Każdy ma swoje racje, ale faktem jest, że na ten moment dziewięć ekip, a więc prawie jedna trzecia ligi,

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni17 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni45 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni84 zł
Anuluj

9 KOMENTARZE

  1. No każdy by chciał sporo kasy zarabiać, no ale czapka płac trzyma drużyny. Patrząc na ilość talentów które się co roku pojawiają i ich wymagania finansowe to problem będą mieli starsi bardziej przeciętni gracze którzy albo będą musieli mocno schodzić z ceny albo wcześnie kończyć karierę w NHL. Bardziej będzie opłacalne wyciągnięcie talentu z zespołu które mają go więcej i opłacenie go niż zapłata niezbyt pewnemu gościowi po trzydziestce.

     
    • Tylko, że ekipy nadal są mocno przywiązane do starego schematu i nadal bardzo często wolą przepłacać UFA. Przyczepiłem się do tego Hayesa, ale co on pokazał ostatnio w Winnipeg, by latem dawać mu taki kontrakt jak Flyers?

       
  2. Wydaje mi się, że następny etap w hokeju zawodowym będzie taki jak w tej chwili wygląda NFL.

    W tekście jest mowa o gwiazdach, niekwestionowanych liderach. Ale obok nich w składzie musi zmieścić się jeszcze 20 innych ludzi, z czego 15 to klasa średnia. 70% drużyn to nie ludzie, dla których kupuje się bilety, a ekipa robotników, którzy są od noszenia fortepianu, nie od grania na nim, jak to mówił Bill Shankly. Ma to z pewnościa odbicie w NHLPA. Stąd pewnie część decyzji związku graczy na pierwszy rzut oka wydaje się nielogiczna, bo wspierająca właścicieli.

    Koniec końców i tak liczy się przede wszystkim to, ile z tortu uda się wykroić na płace.

    Wracając do piwreszego zdania – w NFL w tej chwili jest tak, że są gwiazdy, są młodzi gniewni na pierwszych umowach i trochę klasy średniej ale nie za dużo. Kierownicy ekip zamiast dwóch średniej klasy graczy wolą przepłacić jednego wolnego agenta, a drugiego gracza wziąć z uczelni. Finansowo wychodzi na to samo. Cierpią na tym zawodnicy, bo większość młodych po pierwszym kontrakcie wyleci z ligi, ponieważ na ich miejsce GM weźmie kolejnego młodego, żeby była kasa na (pseudo)gwiazdę z wolnego rynku lub też przedłużenie umowy ze swoim graczem. Tego drugiego też trzeba trochę przepłacić, żeby chciało mu się zostać.

    Ligę NFL też czekają niedługo negocjacje nowej CBA i problem tzw. klasy średniej też gdzieś tam się przewija.

     
  3. Gracze RFA od UFA czym się różnią ? tylko chodzi o wygasający pierwszy kontrakt młodego zawodnika czy są jeszcze jakieś obostrzenia? i z reguły podpisuje sie pierwszy kontrakt 3 letni, taki wymóg, taki standard czy powszechna reguła?

     
    • Status UFA zyskujesz po 7 latach w lidze lub po ukończeniu 27 lat, wtedy sam sobie wybierasz klub na wolnym rynku (to co dzieje się zawsze po 1 lipca), wcześniej jak skończy ci się kontrakt nadal podlegasz w jakiś sposób klubowi, który zawsze ma pierwszeństwo do twoich usług. Pierwszy kontrakt ELC zależy od wieku gracza, 18-21 trzyletni, 22-23 dwuletni i 24 roczny

       
  4. A pozwole się zapytać jeszcze o jeden fakt, jeżeli graczowi RFA konczy się 3 letni kontrakt z danym klubem, to nie może po prostu po zakonczeniu kontraktu zmienić klubu czy negocjować z innym czy caly czas klub jest w uprzywilejowanej pozycji i ma prawa do zawodnika i przeciąganie liny może trwać w nieskończoność jak w zeszlym sezonie w kontraktem Nylandera?

     
    • Może przyjąć offer sheet, czyli właśnie ofertę kontraktu od innego klubu, ale zdarza się to rzadko, no i klub może ją wyrównać i zatrzymać gracza. Oczywiście o ile złoży mu w czerwcu qualifying offer, czyli wyrazi chęć do zachowania praw. Wtedy tak naprawdę nie da się zerwać, poza próbami wymuszenia transferu 🙂

       
      • Dzięki, czyli taka sama sytuacja jak było z Aho z Caroliny i z ofertą Montrealu i przebitką Caroliny. Kiedyś mógłby powstać news z tymi kruczkami prawnymi, bo na chłopski rozum to ciężko pojąc jak ktoś nie wytłumaczy bez branżowego słownictwa. Tym bardziej ze to będzie dopiero mój drugi pełen sezon z NHL, wiec jesli kogoś wnerwia to wypytywanie to sorka