W dzisiejszej 60-minutowej audycji między innymi:

Definicja słowa dyskoteka, a także bardziej wysublimowane formy rozrywki i sztuki jak wernisaże i opera. O tym dyskutujemy na wstępie, który kończy się obrazem bitego klapkiem Adriana. Przechodzimy do głównego tematu odcinka, czyli listy TOP20 bramkarzy ‘na teraz’ w NHL. Ranking stworzony przez NHL Network sprawia, że zastanawiamy się nie tylko nad konkretnymi pozycjami, ale nad całą filozofią posiadania świetnego bramkarza i przyszłości tego fachu.

Omawiane rankingi, po kliknięciu powiększy się bez wychodzenia z artykułu:

Następuje wiele porównań do rankingu wcześniejszego z offseason 2018, przypominamy też stworzone przez nas listy z poprzednich wakacji. Każdy z redaktorów przedstawia swoją wizję na trzy podstawowe zagadnienia: czyja pozycja jest najmocniej przeszacowana, kto został najbardziej niedoceniony, kto powinien być w TOP10 lecz eksperci go w nim nie ujęli.

Darmowy fragment:

Poniżej plik audio całego nagrania do ściągnięcia lub odsłuchu bezpośredniego:

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni15 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni39 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni72 zł
Anuluj

3 KOMENTARZE

  1. Mam wrażenie, że brakuje teraz elitarnych bramkarzy w lidze. Nie ma teraz takich dominatorów jak kiedyś. Jeszcze niedawno (dekada, dwie, temu) każdy faworyt do pucharu był utożsamiany z elitarnym bramkarzem. Mówisz Lenin, myślisz partia. Mówisz partia, myślisz Lenin. W NHL takich par było kilka:
    – New Jersey – Martin Brodeur;
    – Colorado Avalanche – Patrick Roy;
    – Detroit Red Wings – Dominik Hasek (ew. Mike Vernon);
    – Dallas Stars – Ed Belfour (potem też całkiem dobry Turco);
    – New York Rangers – Mike Richter.

    A teraz mamy jakieś zupełnie losowe połączenia typu Price – Montreal. Chicago wygrywało z bramkarzami dobrymi ale bardzo dobrymi czy elitarnymi.

    Teoretycznie mogę wymienić dwie konstelacje:
    – Los Angeles Kings – Jonathan Quick;
    – Washington Capitals – Brayden Holtby;
    – Boston Bruins – Tuukka Rask.
    Jeszcze kalifornijaska mieszanka pasuje do pierwszej listy ale to też trochę naciagne patrząc na ostatnie wyczyny Królów i samego bramkarza. Natomiast Boston już mocno na siłę, bo nie jest poparte żadnym pucharem!

    Tak się zastanawiam i wychodzi mi na to, że może być to związane z wprowadzeniem sztywnej czapki płac.

    Jeśli chodzi o ten ranking:
    – Bobrowski – dopiero w tym roku zagrał porządnie w play-off, wcześniej zawalał mecze w fazie posezonowej;
    – Wasilewski – jak wyżej – seria z Waszyngtonu była do wygrania gdyby bramkarza zagrał na bardzo dobrym poziomie (niekoniecznie elitarnym); ma potencjał ale daleko mu do legend.

    Całą resztę bardziej pamiętam z zawalonych serii niż jakichś wiekopomnych występów albo nie mają żadnych sukcesów. Binnington na liście jest przypadkiem. Spokojnie znajdę 10 innych, których wybieram przed kometą z St. Louis.

     
    • Zapomniałem o jedynej (jednej z dwóch?) elitarnej parze w lidze teraz:
      – Pittsburgh Penguins – Matt Muray.
      To jedyne połączenie obok LA, które pasuje do legendrarnych miksów z przeszłości. Ten człowiek wygrywał Pingwinom mecze, i to w play-offs, i to nie raz!

      Były jeszcze pary:
      – Vancouver Canucks – Roberto Luongo;
      – Nashville Predators – Pekka Rinne;
      – San Jose Sharks – Jewgienij Nabokow;
      – New York Rangers – Henrik Lundquist.
      Pewnie jeszcze kilka dałoby się wymyślić. Ale tam są najwyżej pojedyncze (przypadkowe?) wizyty w finałach nie uwieńczone sukcesem.

      Właśnie przeczytałem swój komentarz pod podcastem na temat najlepszych obrońców. Wnioski bardzo podobne jak w moim poprzednim wpisie – tam też były elitarne zestawienia drużyna – zawodnik. W każdej z ekip: Devils, Avalanche, Red Wings, Stars, Rangers był przynajmniej jeden elitarny obrońca lub kilku bardzo dobrych.

      To chyba jednak wpływ czapki płac. Kiedyś każdy zwycięzca pucharu był napakowany na każdej pozycji. W St. Louis na przełomie wieków brakowało bramkarza. Fuhr był już stary, potem pojawił się Roman Turek, który miał jeden wystrzałowy sezon, w który uwierzyli Blues. A potem powrót do przeciętności i nawet Quenneville nie potrafił z St. Louios niczego osiągnąć. Najlepiej widać to, że obecni mistrzowie są słabsi kadrowo teraz niż kiedyś, na przykładzie zdobyczy punktowych debiutanckich drużyn. Kiedyś 50 to był dobry wynik. Ostatnich kilka ekip spokojnie dojechało do 60. Lata temu istniał efekty synergii – gwiazdy wspomagały się nawzajem i łatwiej było błyszczeć. Teraz giną w morzu przeciętności.

      Wracając do audycji – zgadzam się z Kamilem, że wystrzały typu Matt Murray czy Jordan Binnington to ludzie, którzy zupełnie przypadkowo znaleźli się w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie. Ale to, że ich pojawienie było wynikiem bałaganu nie zmienia faktu, że to mogą być (bardzo) dobrzy bramkarze i trzeba ich uwzględnić wz rankingu. Pomijam już konkretne nazwiska, bo wg mnie Murray to elita i powinien być na liście, a Binnington jeszcze nie, ponieważ ma jeszcze dużo do udowodnienia mimo tego, że ukradł dwa mecze w finałach.

       
      • Pełna zgoda Kapitan co do wniosków płynących z tego zestawienia topu ligi i ligi jako takiej pod rządami twardej ręki Czapki płac . Czapki płac która mocno tłamsi Top a Doły wyrównuje ku gorze . Rzeczywiście blaski niektórych gwiazd nie świecą tak dobrze jak by mogły .
        Z drugiej strony co z tym zrobić ?

        wracając do wątku ..
        nowymi kontraktami Bobrowskiego i Vasilewskiego nawiązują tradycja do tych utożsamianym z klubem zawodnikiem .
        O ile tylko pozwoli im na to zdrowie myśle ze pokażą klasę na lata i bitwa o florydę nabierze rumieńców i fani będą przychodzić na to widowisko od nowego sezonu !!!
        może rodzi się coś zupełnie nowego a zarazem bardzo pożądanego czyli ożywienia ligi !
        Potrzebne jest to organizacji jak tlenu … i samej dyscyplinie w Stanach
        Będziemy to obserwować wszyscy

        pozdr