Niemcy wyrastają na hokejową potęgę. To nie opinia lecz fakty, niewiele zmienia w tym porażka naszych zachodnich sąsiadów z Kanadą w ostatnim meczu fazy grupowej MŚ Elity. Wielu światowych ekspertów obserwując tegoroczne zmagania czempionatu na Słowacji pozwoliło sobie podzielić niemal jedną i niezmienną opinię.

Mamy wśród potęg niezmiennie Kanadę, Rosję, Szwecję, Stany Zjednoczone i Finlandię. Trwałe postępy robią od lat Szwajcarzy, a zwłaszcza w ostatnich latach duży skok do przodu zrobili też Niemcy. Srebrny medal Igrzysk Olimpijskich w Korei znacznie napędził rozwój niemieckiego hokeja. To wszystko w kraju gdzie piłka nożna jest ogromną konkurencją.

Srebrny medal Igrzysk Olimpijskich rzecz jasna jest nieco na wyrost i spowodowany brakiem zawodników NHL na imprezie, ale czy kogoś to interesuje i czy ktoś będzie o tym pamiętał za 10 lat? Niemcy są wicemistrzami olimpijskimi, a w NHL mają zawodników takich jak Leon Draisaitl, który był drugim najlepszym strzelcem w sezonie NHL w Edmonton, które przecież nawet nie awansowało do play-offów. Lepszy od Draisaitla był jedynie Alex Owieczkin. W Islanders ważną rolę w drużynie odegrał golkiper Thomas Greiss, a wszystko zapowiada, że

Niemcy po raz pierwszy w historii będą mogli pochwalić się swoimi reprezentantami w pierwszej rundzie draftu w dwóch kolejnych latach. Moritz Seider jest bowiem uważany nawet za zawodnika z TOP11 zbliżającego się draftu, a w poprzednim roku

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni15 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni39 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni72 zł
Anuluj

8 KOMENTARZE

  1. “Srebrny medal Igrzysk Olimpijskich rzecz jasna jest nieco na wyrost i spowodowany brakiem zawodników NHL na imprezie, ale czy kogoś to interesuje i czy ktoś będzie o tym pamiętał za 10 lat?”

    Tak. Wszyscy.

     
      • Wydaje mi się że o tym że nie grali tam zawodnicy NHL to jednak fani hokeja będą pamiętać. Hokej jednak ogólnie nie ma jednak tego statusu co piłka nożna że są ludzie którzy mocno siedzą w temacie i są tacy którzy tak wiedzą o nim o tyle o ile. Wydaje mi się, że wśród fanów hokeja jest tak, że jak kogoś interesuje ten sport, to tak ważny w sumie temat czy NHL puściło graczy na IO myślę, jak najbardziej ogarnia i będzie pamiętał, Tak jak starsi, czyli też powoli również ja ( 🙁 )widzą dużą różnicę pomiędzy złotem olimpijskim Szwedów w Lillehammer w 1994, a złotem olimpijskim Czechów w Nagano w 1998.

         
        • Ale to jest takie.. hm jakby to dobrze nazwać, stopniowanie rzeczownika. Krzesło, krzesłowy najkrzesowlejszy. Turniej był, kadry bez NHL, reszta jak dawniej. Rzuć krążek i gramy. Mam na myśli – źli Niemcy bo wygrali? Wypracowali, zasłużyli, grali świetnie, a graczy NHL nie mieli też oni w swoim składzie których jak dowodzi tekst mają coraz więcej. Zobaczymy jak to będzie w 2022 i latach kolejnych, dwa-trzy turnieje bez NHL na IO co wcale nie jest takie wykluczone, no i myślę że będzie się trzeba zastanowić nawet fanowi NHL kiedy byli a kiedy nie byli bo to bardzo wybiórcze się zrobi.

           
          • Tzn. w żadnym razie nie chciałem popadać w teksty typu “źli, czy dobrzy Niemcy”. Natomiast powiem tak – dla osoób, co będą przeglądali statystyki medalowe na IO jako całości, to pewnie będzie obojętne, jak turniej hokejowy wyglądał. Dla fanów hokeja w mojej ocenie będzie miało znaczenie. Być może to jest jakaś moja życiowa perspektywa, ale mam wrażenie, że jednak inaczej się patrzy na turnieje olimpijskie do 1994, gdzie ogólnie graczy NHL nie było, a inaczej na te od 1998 do 2014. O ile turnieje 1998-2014 mówiły o tym, kto faktycznie jest na topie reprezentacyjnego hokeja, to turniej 2018 miał taką rangę, jaką mają np. turnieje olimpijskie w piłce nożnej (pomimo, że swego czasu mocno śledziłem piłkę nożną, nie jestem w żaden sposób w stanie sobie przypomnieć, kto był mistrzem olimpijskim po IO 1996 w Atlancie – tam była Nigeria). Natomiast z ogólną konkluzją artykułu, że Niemcy coraz mocniej pretendują do elity światowego hokeja jak najbardziej się zgadzam. Jak już napisałem to w innym poście, mam okazję przyglądać się temu z bliska i poziom organizacji, zainteresowanie (mediów, sponsorów, kibiców) pokazuje, że jest absolutnie nie jest to Sport niszowy w DE. Piłki nożnej pewnie nie przebije (no chyba, że reprezentacja przez kilka kolejnych turniejów znowu ciała tak jak na MŚ 2018 – a i wtedy wątpię), ale wg mnie mocny nr 2 w Niemczech.

             
    • Też będę pamiętał, co więcej, szydzę z faktu że gdy na IO występowali zawodowcy (NHL) to Rosja zaledwie raz powąchała meczu o największą stawkę. Nasi komentatorzy hokejowi w większości, całe lata (80te, 90te) przed 1998 czołobitnie piali z zachwytu na sam widok Sbornej, wmawiając na siłę tłuszczy wyższość sąsiadów ze wschodu nad resztą świata, IO z graczami z NHL boleśnie zweryfikowały te gówniane tezy.
      Niestety dwa stare capy Bettman i Fasel do spółki umożliwili Rosjanom zdobycie złota w 2018.
      Choć jak sobie przypomnę że na początku poszło o 10 mln$ ubezpieczenia dla graczy z NHL (brak zgody Fasela), to nie dziwie się Bettmanowi …………

       
  2. Mieszkając obecnie w Niemczech mogę potwierdzić że faktycznie Hokej jest bardzo popularny, frekwencja na meczach jest naprawdę wysoka (ilość widzów 10 tys.+ w Berlinie nie należało do rzadkości) i kurcze jest to jednak wydarzenie w mieście gdzie jest drużyna z DEL, zwłaszcza, gdy np chodzi o mecz pomiędzy odwiecznymi rywalami (np. Eisbären Berlin vs EHC Red Bull München). W Monachium w którym też byłem na meczu hokejowym jest oczywiście inaczej bo tam jednak wszystko jest z w cieniu Bayernu i piłki nożnej, ale np. Berlin to naprawdę żyje hokejem.