“Na Zachodzie bez zmian”, pisał pod koniec lat 20. minionego stulecia Erich Maria Remarque. Gdy niemal sto lat później finałowa rywalizacja drużyn z konferencji zachodniej NHL dopiero nabiera rumieńców, aż prosi się o to, by kilka zmian jednak nastąpiło. By kilku zawodników wyrwało się z letargu, przełamało swoją niemoc i włączyło wyższy bieg w swojej grze. Zarówno St. Louis Blues jak i San Jose Sharks mają w swoich składach takich graczy, których postawa w ostatnich dniach czy tygodniach jest sporym rozczarowaniem, a ich odblokowanie może stać się kluczowe dla przebiegu tej serii.

Niepokojąco słabo w 2-3 ostatnich tygodniach wygląda środkowy Blues Brayden Schenn. 27-letni napastnik ostatni raz w tych play-offach do bramki rywali trafił w piątym meczu serii przeciwko Winnipeg Jets. Od 18 kwietnia nie potrafi znaleźć recepty na odzyskanie skuteczności, a na liście asystentów jego nazwisko pojawia się sporadycznie. W serii przeciwko Gwiazdom grał mocno w kratkę także pod kątem liczby wygrywanych wznowień. Potrafił w jednym meczu dominować nad rywalami, by w następnym zanotować katastrofalny występ. Przeciwko środkowym Sharks na razie nie radzi sobie najlepiej – w dwóch spotkaniach w San Jose przegrał aż 15 z 24 podejść do walki o krążek na buliku. Poprawił się dopiero w meczu na własnym lodzie.

W ciągu ponad 56 minut spędzonych na lodzie w meczach finałów konferencji oddał raptem trzy celne strzały, pomimo tego, że w drugim ze spotkań przebywał na lodzie ponad 5 minut, gdy Blues grali w liczebnej przewadze. Choć jego postawa pozostawia wiele do życzenia, wciąż pozostaje jednak jednym z najczęściej wyjeżdżających na taflę napastników drużyny z St. Louis, ustępując jedynie Ryanowi O’Reilly oraz Władimirowi Tarasience.

Rosyjski skrzydłowy też na razie nie pokazuje wszystkich swoich atutów. Podobnie jak w przypadku Schenna, w sezonie zasadniczym jego zdobycze punktowe były bardzo solidne, ale może nie do końca imponujące (jak na możliwości gracza). Bez wątpienia jednak oczekiwanie, by trafiał do bramki rywali na poziomie gola na dwa mecze nie jest na wyrost w stosunku do niego. Tymczasem w dotychczasowych spotkaniach fazy play-off znika na długie minuty, punktuje bardzo nieregularnie, a minuty spędzane na lodzie czy liczba celnych uderzeń w poszczególnych spotkaniach w niewielkim stopniu przekładają się na zdobycze bramkowe.

Dwie pierwsze asysty zanotował dopiero w meczach przeciwko Sharks, wcześniej w 13 spotkaniach mógł się pochwalić jedynie 5 trafieniami, spośród których aż cztery zaliczył w trakcie gier w przewadze Blues. Mocno zawodził, gdy jego zespół rywalizował z przeciwnikiem grającym w pięciu. Co ciekawe, jego gole wcale nie przyczyniały się do wygranych spotkań przez ekipę Craiga Berube (tak też było minionej nocy). Tylko raz, gdy na otwarcie serii z Dallas Stars ustrzelił dublet, mógł z kolegami cieszyć się wygraną.

Podobnie jak Schenn, tak i Tarasienko spędza sporo minut na lodzie, gdy Blues grają w liczebnej przewadze. Cóż z tego, skoro w

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni15 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni39 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni72 zł
Anuluj