Historia stulecia: Flames i Lightning hańbią miano mistrzów Konferencji

W “Piłkarskim pokerze” Janusza Zaorskiego w scenie gdy Dariusz Szpakowski gości w telewizyjnym studio ligowego sędziego, który miał za zadanie wyjaśnić kontrowersje pada zdanie: “mistrza nie ma, ten mecz należy powtórzyć!”. Ach, ileż by dali za możliwość powtórzenia chociaż jednego meczu Calgary Flames… Płomienie zostały zasypane przez Lawinę prosto z Gór Skalistych. Napisałbym, że zostały zmiecione, ale to nie byłoby prawdą – Flames ugrali powiem jedno zwycięstwo w Game 1. Od tego czasu zmieniło się bardzo wiele. Colorado dzisiejszej nocy zwyciężyli po raz czwarty z rzędu i zamknęli rywalizację rezultatem 4:1. Hokeiści z Calgary mogą uścisnąć sobie ręce ze swoimi vis-a-vis z Konferencji Wschodniej, czyli z Tampa Bay Lightning. Obaj mistrzowie pożegnali się z play-off już w pierwszej rundzie. Mistrz? “Mistrza nie ma”. Odnotujmy, że Płomienie i Błyskawica dokonali historycznego wyczynu bez wcześniejszego precedensu – jeszcze nigdy nie stało się tak, by zwycięzcy Wschodu oraz Zachodu odpadli na tak wczesnym etapie.

Flames okazali się całkowicie bezradni, mówię o całej serii przekrojowo, ale również i o samym Game 5. Utracili kontrolę nad serią w meczu nr 2, ani na moment nie byli w stanie jej odzyskać. Tradycyjnie znakomicie spisali się liderzy Colorado. MacKinnon miał 3 asysty, podobnie jak Tyson Barrie. 2G, 1A to dorobek Mikko Rantanena, a do tuzów dołączył fenomen socjologiczny w osobie “Play-off Colin Wilson”. Jeszcze w czasach gry tego gościa w Nashville tamtejsi fani ukuli takie powiedzonko, bo Wilson – solidny wyrobnik – w postseason regularnie miewał niebywałe przebłyski. W piątkową noc znowu dał o sobie znać. Chwycił za młotek w drugiej tercji wbijając dwa gwoździe w trumnę gospodarzy, którzy pod koniec pierwszej części gry dali jeszcze pewne oznaki życia. Na 6 sekund przed jej końcem bramkę zdobył TJ Brodie i wynik brzmiał 1:2 dla Colorado, dlatego też trafienia Wilsona możemy uznać za ciosy kładące Flames na deskach.

Osobny wątek to przewijająca się przez cały mecz rywalizacja Philippa Grubauera z Johnnym Gaudreau. W pierwszej tercji stanęli oko w oko, bowiem sędziowie podyktowali rzut karny. Powiedzmy, że wykonanie najazdu przez Johnny’ego Hockey dobitnie obrazuje oraz puentuje słabiutką serię w jego wykonaniu:

W drugiej tercji – między bramkami Wilsona – doszło do jeszcze jednej konfrontacji. Tym razem Gaudreau przeszkodził (no właśnie, przeszkodził?) Grubauerowi w skutecznej interwencji, wpychając obrońcę Avs na Niemca.

Grubi grał znakomicie, ale to nie powinno przesłonić nam znakomitych umiejętności aktorskich golkipera Avs. Wybornie “sprzedał” ten faul, sporo dołożył od siebie i osiągnął cel. Kto wie, jak potoczyłyby się losy meczu, gdyby bramka została uznana… A właściwie: może wszyscy dobrze wiemy? Otóż nic by to nie dało, Flames nie mieli sposobu na Avalanche, przegrali tę rywalizację na każdej pozycji. Avs mieli lepszego bramkarza, mieli więcej sił, więcej szybkości, więcej produkcji liderów (21 punktów trio Landeskog-MacKinnon-Rantanen przy zaledwie 5 punktach Gaudreau-Monahana-Lindholma). Gratulacje dla Avs, którzy przechodzą do drugiej rundy po raz pierwszy od sezonu 07/08. Wiecie, kto był wtedy trenerem Lawiny? Joel Quenneville!

Aha, no i pamiętajcie: jarmuż jest dla Was dobry i zdrowy. “Jarmużomania” wywołana debiutem Cale’a Makara to jedna z moich ulubionych akcji tegorocznych play-off.

Ojciec i pracownik dnia: Jake Muzzin

__________________________________Aby czytać dalejWybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni15 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni39 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni72 zł
Anuluj

3 KOMENTARZE

  1. W niedzielę odpadnie “trójka” z RS i będzie w ogóle wesoło. Dziś walczyć o życie będzie kolejny mistrz dywizji. Capitals też nie wyglądają rewelacyjnie.

    Czas wsiadać do bandwagonu Red Wings, póki stanie się to modne.

     
  2. Wiem,że to nie związane z PO,ale nasz Kapitan powrócił!!!Błagalne prośby zostały wysłuchane i Mesjasz pojawił się wśród cierpiącego ludu Czerwonych Skrzydeł.W pierwszej chwili nie mogłem w to uwierzyć,ale HOCKEYTOWN IS BACK!!!