Marian Hossa nie wygląda już, jak dawniej. Nie ubiera się już w szyte na miarę garnitury. Sporo schudł, chociaż nie chce tego przyznać. To nie tylko zmiana wyglądowa – zupełnie odmienił swój tryb jego życia.

Przez wiele lat słowacki hokeista żył w ciągłym biegu. Jego codziennością była arena i gra przed tysiącami osób. Znany był z dyscypliny, bardzo dobrej gry po obu stronach lodowiska i świetnego hokejowego zmysłu. Jego uzależnieniem były mocne i celne strzały oraz wykradanie krążka rywalom. Grał zawsze na 110%.

Poza lodem także był w ciągłym ruchu. Jego grafik nie pozostawiał mu wiele czasu na wytchnienie. Nawet, jeśli znajdował chwilę dla siebie ciągle myślał o poprzednim meczu, poprawie swojej gry oraz treningu. Chciał być oddanym małżonkiem i ojcem, ale hokej zawsze był z tyłu jego głowy.

Teraz zauważa, że ten sport zdominował całe jego życie. Hossa zadebiutował w wieku 19 lat, a na zasłużoną emeryturę odszedł dopiero niemal dwie dekady później. Jest przekonany, że grałby dalej, gdyby nie problemy z alergią skóry.

Minęły już niemal dwa lata odkąd popularny Hoss odwiesił na kołek nie tylko łyżwy, ale także cały ekwipunek, który przez długi czas go torturował. Latami na jego ciele pojawiały się swędzące czerwone znamiona, które drapał i drapał, ale niewiele to dawało. Do szału doprowadzało go nieustające leczenie.

Ale to wszystko już za nim, pomimo że oficjalnie jego kontrakt kończy się dopiero po sezonie 2020-21. Jedyne, co jeszcze go nęka to spotkanie z drużynowymi lekarzami na początek i koniec każdej kampanii.

Hossa pogodził się z tym zakończeniem. Podejrzewał, że będzie mu brakowało hokeja, ale twierdzi, że tak nie jest. Teraz jego życie wydaje się najzwyczajniejsze – spędza czas z dziećmi, odwozi je do szkoły, gotuje, pracuje w swoim małym biurze.

Emerytowany skrzydłowy w pewnym stopniu wciąż przejmuje się tym, co dzieje się w hokejowym półświatku. Nie tylko obserwuje na bieżąco wyniki, ale też sprawdza, co u starych znajomych. Jeśli rzuci mu się w oko jakieś dobre zagranie starych kolegów z Chicago, pisze do nich lub dzwoni, żeby o tym porozmawiać. Od zakończenia kariery na lodzie pojawia się jednak tylko rekreacyjnie, gdy ślizga się z całą swoją rodziną.

Cieszy się, że jego grafik nie jest już zdeterminowany przez hokej. Czuje się wolny i szczęśliwy.

***

Sześć lat minęło odkąd Hossa po raz pierwszy dostrzegł u siebie pewne zmiany skórne. Znikąd na jego rękach i nogach

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni15 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni39 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni72 zł
Anuluj