Nie sądzę, że trzeba tłumaczyć, jak istotnym elementem hokejowego rzemiosła jest sposób poruszania się na łyżwach. Można długo rozprawiać o kolosalnych brakach w wyszkoleniu technicznym, taktycznym, w zakresie operowania krążkiem i wielu, wielu innych, ale tak naprawdę wszystkie mniejsze i większe problemy polskiego hokeja (a co za tym idzie – stopień w jakim odstajemy od czołówki) zaczynają się właśnie już u samych podstaw.

Zostawmy na moment umiejętności, o których mowa wyżej – ilu „naszych” jest w stanie jeździć na łyżwach choć w połowie albo jednej trzeciej tak wspaniale jak Dylan Larkin, Mathew Barzal albo Nathan MacKinnon? Zapewniam, że palce jednej z dłoni w zupełności wystarczą aby dokonać obliczeń.

Z zaciekawieniem obserwuję rozwój pewnych hokejowych nacji, wśród których tradycje związane z tym sportem są o wiele skromniejsze, aniżeli w przypadku Polski. Punktem wyjścia jest dla nich – i słusznie – opanowanie poruszania się po lodzie w stopniu umożliwiającym konkurowanie w tym departamencie z lepszym przeciwnikiem. Niektóre z nich zostawiły nas już w tyle. Z drugiej strony – ciężko nie zostać wyprzedzonym, kiedy stoisz w miejscu.

Jednak nawet w NHL mamy zawodników, których łyżwiarskie „popisy” wprawiają w konsternację, a chwilami wręcz bawią. Nie zawsze wpływa to na ich ogólną postawę, ale często ogranicza pewne działania, a w skrajnych przypadkach stanowi gwóźdź do trumny.

Jakiś czas temu zaprezentowaliśmy Wam sylwetki dziesięciu najszybszych hokeistów NHL. Tym razem pora na najgorszych łyżwiarzy. Przy czym najgorszy niekoniecznie musi równać się najwolniejszemu w stawce. Tak samo jak nie możemy postawić znaku równości pomiędzy najlepszym, a najszybszym.

Najgorszy weźcie też sobie w nawias ” “, bo pewnie wśród pierwszoroczniaków lub zawodników powoływanych do NHL co jakiś czas w roli koła zapasowego z AHL znaleźlibyśmy wielu gorszych. My pokusiliśmy się o wskazanie “najgorszych” z czołowych lub przynajmniej już ustabilizowanych na poziomie NHL graczy.

Dziesięciu najszybszych zawodników w NHL

Zdeno Chara

Słowackiemu obrońcy nic nie odbierze miejsca w co najmniej czołowej 20 wszech czasów na tej pozycji. Gdyby zawęzić kryteria do defensywnych defensorów, pewnie i wyżej. Nawet obecnie, jako 42-latek, z powodzeniem wywiązuje się z zadań na poziomie D nr #4. Samą posturą wprowadza niepokój, a przeszło dwudziestoletnie doświadczenie procentuje na wielu płaszczyznach. Gracze o dekadę młodsi nie umieją tak mądrze bronić w trakcie gry w osłabieniu, jak dziadek Zdeno. I na pewno żaden z nich nie chciałby zostać dociśnięty przez niego do bandy. Przy wszystkich zaletach potężnego Słowaka, każdy trzeźwy obserwator uczciwie przyzna, że Chara na łyżwach przypomina raczej jakieś prehistoryczne stworzenie albo czołg.

Big Z w zasadzie nawet nie stara się już odzyskiwać krążka, gdyż jest na straconej pozycji w 10 na 10 przypadków. Jego pokraczność i zupełny brak jakiejkolwiek prędkości, mocno przeszkadzają mu w efektywnym wyprowadzaniu krążka z własnej strefy, jak i w pojedynkach 1 vs 1 z ligowymi błyskawicami. Na jego szczęście, Boston ma w swych szeregach młodych i zwinnych specjalistów od zadań wymagających mobilności. A na marginesie, McAvoy, Krug i Carlo pewnie dopiero za parę lat w pełni zdadzą sobie sprawę, jakiego zaszczytu dostąpili dzieląc szatnię z legendą Bruins.

Milan Lucic

Wielokrotnie analizowany już przypadek zaniku wszelakich hokejowych umiejętności w mniej niż kilka miesięcy. Najbardziej ucierpiały ręce, bo o ile nigdy nie były wybitne, teraz są dosłownie wystrugane z drewna. Sporego uszczerbku doznały także nogi, choć w dziwaczny sposób. Otóż w linii prostej Lucic wcale nie jest taki zły. Kiedy jakimś cudem ma obok siebie wolną przestrzeń, jest w stanie poruszać się żwawo do przodu. W trakcie Oilers Skills Competition, czasem w jakim objechał lodowisko bynajmniej się nie ośmieszył. Problem pojawia się w momencie, w którym musi założyć łyżwy i wziąć kij hokejowy podczas prawdziwego meczu. Literalnie wszystko, co robi, wykonuje w slow motion. Bezwzględnie wszystko. Zbiera się do startu dłużej niż serialowy Ferdek do pośredniaka. Zanim wyhamuje, możecie z powodzeniem zrobić sobie kolację. Jakakolwiek nagła, wymuszona zmiana kierunku jazdy sprawia, że automatycznie zamykam oczy, byle tylko tego nie widzieć, bo zwyczajnie szkoda mi gościa. Obrót wokół własnej osi? Wyzwanie graniczące z cudem. W coraz szybszej NHL dla graczy ofensywnych reagujących na łyżwach tak wolno, po prostu nie ma miejsca.

Olli Maatta

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni17 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni45 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni84 zł
Anuluj