Weekend pracowicie postanowili rozpocząć menedżerowie Edmonton Oilers i Philadelphia Flyers. W ramach osiągniętego porozumienia miejsce pracy zmienili dwaj bramkarze – do Pensylwanii powędrował Cam Talbot, a do Alberty Anthony Stolarz. Czy można od razu wskazać, który z klubów bardziej skorzysta na tej wymianie? Czy tymczasowy menedżer Nafciarzy Keith Gretzky nie dał się wymanewrować znacznie bardziej doświadczonemu Chuckowi Fletcherowi? Odpowiedź tylko teoretycznie jest łatwa do udzielenia.

Koniec przygody Cama Talbota z Edmonton Oilers był już w zasadzie przesądzony od grudniowej decyzji ówczesnego menedżera Petera Chiarelliego o tym, by zaproponować trzyletnią umowę o wartości 4,5 miliona dolarów rocznie. Kłopoty Talbota zaczęły się jednak znacznie wcześniej niż latem minionego roku, gdy do ekipy Nafciarzy dołączył zbierający doskonałe recenzje w KHL potężnie zbudowany Fin.

Kanadyjczyk, który karierę w NHL rozpoczynał jako zmiennik Henrika Lundqvista w New York Rangers, dwa pierwsze sezony w Oilers miał naprawdę udane. Szczególnie zaimponował w kampanii 2016/17, gdy był bardzo ważnym ogniwem drużyny tak dobrze radzącej sobie w sezonie zasadniczym i pierwszych dwóch seriach fazy play-off. Nie bez powodu był wymieniany w gronie kandydatów do Vezina Trophy, a w historii klubu z Edmonton zapisał się rekordową liczbą 41 wygranych spotkań w trakcie jednego sezonu. Kolejne miesiące to już jednak znacznie słabsza forma Talbota, co w połączeniu z niekończącymi się kłopotami w defensywie Oilers skutkować zaczęło bardzo słabymi indywidualnymi statystykami i coraz mniejszą liczbą zwycięstw na koncie 31-latka.

W trwających rozgrywkach początkowo miał miejsce w składzie Nafciarzy, a na swoją szansę czekał wtedy Mikko Koskinen. Fin wskoczył do bramki w listopadzie i w kilku meczach pokazał się z doskonałej strony. Na tle dość przeciętnie broniącego Talbota wyrósł na znacznie pewniejszego kandydata do roli numer jeden w bramce, co zapewniło mu wspominany już wcześniej trzyletni kontrakt. W tym momencie stało się jasne, że dla obu golkiperów w klubie nie będzie miejsca, zwłaszcza że koszt ich wspólnego utrzymania sięgałby 8-9 milionów dolarów rocznie, co przy napiętym budżecie płacowym Oilers w najbliższych latach jest niemal nie do zaakceptowania.

O poszukiwaniu klubu, który zechciałby siąść do rozmów z Nafciarzami w sprawie ich kanadyjskiego bramkarza, mówiło się już od kilku tygodni. Wspominano, że

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni17 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni45 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni84 zł
Anuluj