Przy okazji poniedziałkowej uroczystości organizowanej przez Hockey Hall of Fame do tego zasłużonego grona dołączy szóstka nowych postaci. O trójce (Gary Bettman, Martin Brodeur i Jayna Hefford) pisałem w pierwszej części, czas więc, by zerknąć także w stronę drugiego tercetu, który za kilkadziesiąt godzin stanie na scenie, by w blasku fleszy i przy aplauzie widowni zyskać hokejową nieśmiertelność.

Hokejowa Galeria Sław 2018 – Jayna Hefford, Martin Brodeur, Gary Bettman

Być może nie miał szczęścia do draftu, a los poskąpił mu wzrostu, ale jak powiedział o nim jego kolega z lodu Dave Andreychuk, obdarzył go lwim sercem i charakterem, który sprawiał, że inspirował nie tylko partnerów z drużyny. Zawsze pozostawał człowiekiem, który rozumiał swoją rolę dla zespołu i dla wszystkich wokół. Stał się inspiracją, dla tych wszystkich dzieciaków, którzy marzyli o wielkiej karierze zawodowej, a czerwony, hokejowy dywan nie rozścielił się przed ich nogami. Tak, jak on podpatrywał Theo Fleury’ego i Douga Gilmoura, tak na nim wzorowali się następni. Przywrócił ostatecznie lidze zapomnianą już nieco wizję niewysokiego, błyskotliwego napastnika, który szybkością pozbawiał swoich rywali szans na interwencję. Wspomniany Andreychuk może się już powoli przesunąć, by w Galerii Sław zrobić miejsce dla Martina St. Louis.

Hokejowa droga filigranowego skrzydłowego jest historią doskonale znaną. Jako 18-latek, gdy jego rówieśnicy emocjonowali się tym, które miejsce w ligowym drafcie przyjdzie im zająć, St. Louis rozpoczynał studia na uczelni w Vermont, gdzie spędził kolejne cztery lata, imponując statystykami ofensywnymi. Dwa sezony z rzędu mógł się pochwalić osiągnięciami na poziomie ponad 2 punktów na mecz, a dwa ostatnie lata spędził w uniwersyteckiej drużynie jako jej kapitan. Gdy skończył 22 lata, rozpoczął swój marsz ku sportowym szczytom. Dzięki staraniom trenera Billa Stewarta znalazł się niebawem w kadrze Saint John Flames (AHL), uczestnicząc w historycznej batalii o Puchar Caldera, którą w finale zakończyli dla Płomieni dopiero hokeiści Philadelphia Phantoms. Potwierdził wówczas, że jest niezwykle uzdolnionym graczem, który mnóstwo widzi i potrafi kapitalnie rozgrywać krążek, a jego niewielkie gabaryty nie stanowią większego kłopotu.

Pierwsze kroki w NHL stawiał w barwach Calgary Flames, ale jego kariera nabrała ogromnego tempa, gdy przeniósł się na Florydę i dołączył do ekipy Tampa Bay Lightning. To miejsce stało się jego domem na kolejnych niemal piętnaście lat i z nim wiązały się największe sukcesy. Wiosną 2004 roku poprowadził Bolts do ich jedynego triumfu w Pucharze Stanleya. Tylko jego klubowy kolega Brad Richards mógł się pochwalić większą liczbą zdobytych punktów w tamtej kampanii, ale to St. Louis pozostaje do dzisiaj uznawany za tego, który odwrócił losy rywalizacji. Swoim golem w drugiej dogrywce szóstego meczu dał szansę Błyskawicy, by zagrać siódme spotkanie, jednocześnie pogrążając Calgary Flames, czyli tych, dzięki którym pojawił się w ogóle na taflach NHL.

Pozostawał niezwykłą indywidualnością, co po latach podkreślali wszyscy mający okazję grać z nim lub przeciwko niemu. Jay Feaster powiedział o St. Louis, że był on sercem i duszą mistrzowskiej ekipy z Tampy, a jego indywidualne popisy służyły zawsze wyłącznie zespołowi. Do dziś pozostaje jednym z największych bohaterów dla kibiców Lightning, a jego osiągnięcia nadal zajmują czołowe miejsca w ligowych kronikach. Mówili, że mały i słaby, że sobie nie poradzi. Wszystkim tym pokazał środkowy palec, występując nieprzerwanie w niemal 500 kolejnych meczach w barwach Bolts. Domowe muzeum pełne jest nagród indywidualnych – dwukrotnie był najskuteczniejszym strzelcem ligi, ma też na koncie trofea dla najlepszego gracza ligi (w opinii dziennikarzy, ale i rywali z lodu) oraz trzy nagrody im. Lady Byng. Ukoronowaniem jego osiągnięć sportowych stał się złoty medal igrzysk olimpijskich z Soczi, którym cieszył się chwilę przed 40. urodzinami.

Baner z jego numerem wisi od stycznia 2017 roku pod dachem Amalie Arena. Został w ten sposób uhonorowany jako pierwszy w historii organizacji Lightning. Żegnał się z nią jednak w nie najlepszej atmosferze. Miał za złe menedżerowi Steve’owi Yzermanowi, że ten początkowo nie znalazł dla niego miejsca w kanadyjskiej kadrze na turniej w Soczi. Trafił tam ostatecznie wskutek problemów zdrowotnych swojego kolegi klubowego, Stevena Stamkosa. Czara goryczy się jednak przelała i St. Louis zażądał transferu. Tak trafił na ostatnie kilkanaście miesięcy swojej kariery do Nowego Jorku. Nie zmienia to jednak w niczym faktu, że na miejsce w Galerii Sław w pełni zasłużył. Doceniono go w Tampie, doceniono podobną uroczystością także w kampusie Uniwersytetu Vermont. On sam zaś przygląda się wszystkiemu ze swojego domku nad jeziorem w Quebecu, gdzie spędza większość czasu z rodziną. Tam też przyjmował pierwsze gratulacje po czerwcowej decyzji HHOF.

Obok niego na podeście pojawi się także Willie O’Ree. Do panteonu hokejowych gwiazd dołączy w kategorii “budowniczy” jako pierwszy czarnoskóry zawodnik, który pojawił się na taflach NHL. Przed nim było kilku znacznie pewnie lepszych graczy, wywodzących się z kolorowych społeczności Kanady, ale

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni15 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni39 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni72 zł
Anuluj