Kiedy Oilers rozpoczęli obecny sezon od dwóch kolejnych porażek, a w ich grze nadal dominowały te wszystkie hokejowe demony, jakimi straszyli swoich fanów w ubiegłorocznych rozgrywkach, wydawało się, że pomimo potężnego przemeblowania w sztabie szkoleniowym dowodzonym przez Todda McLellana, nic się w zespole nie zmieniło. Od tego momentu Nafciarze zdołali jednak wygrać 7 z 10 rozegranych spotkań i wskoczyli do czołowej trójki swojej dywizji.

Błyskawicznie rozpoczęły się dyskusje o przyczynach takiego stanu rzeczy. Nie sposób zapomnieć, że w defensywie ekipy z Edmonton nie doszło do jakichś znaczących zmian, a kolejna kontuzja Andreja Sekery sprawiła, że w klubie postanowiono się ratować usługami doświadczonego, choć już raczej odmierzającego czas do sportowej emerytury Jasona Garrisona, wcześniej zaś kontraktując młodszego i solidnego Kevina Gravela, o którym trudno jednak mówić, by był kimś więcej niż uzupełnieniem tej formacji. Skończyło się ratowaniem sytuacji poprzez wystawianie do gry debiutanta Evana Boucharda, który radził sobie nieźle, ale słusznie uznano, że na dłuższą przygodę z NHL jeszcze w jego przypadku za wcześnie i odesłano do London Knights.

Wybrano więc w przypadku Boucharda wariant zastosowany wcześniej w stosunku do Darnella Nurse’a. Wariant, na którym Oilers wyszli znacznie lepiej niż na kilku próbach grania za wszelką cenę debiutantami, którzy nie zawsze byli na to przygotowani. Istotniejsze miało bowiem być wzmocnienie bottom-six i formacji grających w osłabieniu poprzez podpisanie umów z Kyle’em Brodziakiem i Tobiasem Riederem. Zakładano również, że Cam Talbot w bramce będzie w formie zbliżonej do tej prezentowanej w sezonie 2016/17 niż tej, którą widzieliśmy w minionych rozgrywkach.

Tymczasem

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni15 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni39 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni72 zł
Anuluj