Mówi się, że nawet po największej burzy, zawsze wychodzi słońce. Światła na próżno jednak szukać w stolicy Kanady. Wszystko wskazuje na to, że Ottawa Senators na dłuższy czas znaleźli się w strefie klimatycznej, w której zaczyna się właśnie pora deszczowa…
Najczarniejszy dzień w historii organizacji – to jeden z najczęściej powtarzających się komentarzy po transferze Erika Karlssona do San Jose Sharks. Nie chce tu i teraz komentować samej wymiany – ocena może być tylko jedna i nawet mało wyrobiony kibic NHL czuje, że coś jest nie tak. Wielu jednak nie zdaje sobie sprawy, jak bardzo „nie tak” jest w Ottawie. Tak źle nie było nawet 28 lat temu w Edmonton, kiedy Oilers wytransferowali Wayne’a Gretzkyego do Los Angeles Kings…

W Ottawie psuje się wszystko, a niedawne sukcesy w playoff i bliski awans do Finałów Pucharu Stanleya tylko zamydliły obraz. Organizacja po śmierci Bryana Murraya jest na równi pochyłej, a kolejne problemy pojawiają się niczym grzyby po deszczu. Konflikt na linii Karlsson – Hoffman, którego kolejny odcinek mieliśmy w ostatni piątek w sądzie, zawieszenie a wreszcie zwolnienie Randyego Lee (asystenta menedżera) będące wynikiem jego problemów z prawem (aresztowanie w Buffalo pod zarzutem nękania 19-letniego kierowcy hotelowego), problemy finansowe właściciela i niejasne refinansowanie długów klubowych, a wreszcie fatalna frekwencja w hali Senators i jawny konflikt środowisk kibicowskich (tylko 4 tysiące sprzedanych karnetów na sezon, billboardy z hasłem #MelnykOut) z Eugene Melnykiem, właścicielem klubu, to tylko zapowiedź kolejnych problemów.

Te pojawiają się z całą siłą po transferze Erika Karlssona. I nie chodzi tu już o sam poziom sportowy, tylko o chaos i festiwal kłamstw ze strony Pierre’a Doriona. O co chodzi? Podsumujmy kilka faktów, które zestawione obok siebie od razu zobrazują o czym mowa.
Luty 2018 roku Dorion przedłuża kontrakt z Ottawa Senators i wg jego słów z września tego roku, już wtedy zapada decyzja o konieczności totalnej przebudowy i transferze Erika Karlssona. Wszystko to niemal tuż po udanych playoff i transferze, w którym Ottawa pozyskała Matta Duchene z Colorado Avalanche i dała jasny sygnał, że stawiają wszystko na jedną kartę i jak to popularnie mówi się w NHL są w „go-for-it mode”.

Słowa Doriona na konferencji prasowej po transferze kapitana Ottawy nijak się mają do tego, co mówił na zakończenie ubiegłej kampanii na sesji z kibicami. Tam zapowiadał najlepszą możliwą ofertę dla Karlssona. Doskonale już przecież wiedział, że Erika nie ma w jego i Melnyka planach. Oferta musiała być wydmuszką i Karlsson nie zawiódł, odrzucił propozycję dając organizacji zielone światło i rozgrzeszenie. Już nie dało się ukryć konfliktu na linii zawodnik – właściciel, wcześniej w takim znalazł się Kyle Turris i Daniel Alfredsson. Pierwszego Dorion wytransferował, drugi zrezygnował z funkcji w klubie.

Jest jednak gorzej niż się wydaje. Bo skoro klub okłamał kibiców i pośrednio również Karlssona odnośnie jego przyszłości w stolicy Kanady, to zagadką pozostaje dlaczego Dorion nie zdecydował się na oddanie wyboru w drafcie 2018 do Colorado Avalanche? Przypomnę tym, którzy nie pamiętają – w wymianie za Duchene, Senators zobowiązali się do oddanie pierwszego wyboru w 2018 bądź 2019 roku. Skoro wiem, że idę w totalną przebudowę i oddaje najlepszego zawodnika, to z dużą dozą prawdopodobieństwa zakładam, że kolejny sezon będzie tym, w którym będę okupował doły tabeli. Więcej, być może będę tankował, tylko po to, aby mieć szansę na wybór Jacka Hughesa, zawodnika który dla Ottawy mógłby być taką samą postacią, jaką jest Connor McDavid dla Edmonton Oilers czy Auston Mathews dla Toronto Maple Leafs. Kryminał i świadome działanie na niekorzyść organizacji czy po prostu niemiłosierna głupota? Efekt? Totalna degrengolada w stolicy Kanady, która już nawet nie jest pośmiewiskiem, a przedmiotem troski NHL.

Będąc obiektywnym trzeba dodać, że sam Karlsson również nie jest bez winy. Jestem
w stanie uwierzyć, że nie chciał opuszczać Ottawy, ale nie chciał grać w klubie zarządzanym przez tych ludzi. Szweda bardzo cenie za to, co robi na lodzie, nie przekonuje mnie jednak tak bardzo już jako człowiek i kapitan drużyny. Jego nieprzemyślane komentarze i zachowania w ubiegłych rozgrywkach (choćby zabranie krążka po ostatnim meczu sezonu) były pożywką dla prasy i spekulacji na temat jego przyszłości. Dziś słowa Erika o tym, że nawet w najśmielszych snach nie spodziewał się, że zostanie wytransferowany kłują w oczy. Podziękowania dla wszystkich poza Melnykiem i Dorionem, nawet mimo konfliktu, także nie są w moich oczach „act class”.

Dla wszystkich sympatyków Senators nadchodzące rozgrywki będą bardzo długie. Pusta hala (kibice już zapowiadają bojkot meczów Ottawy), spekulacje na temat przyszłości Duchene i Marka Stone’a, wreszcie zapewne fatalne wyniki i brak pierwszej rundy… Ciężkie jest życie kibica.

Autorem publikacji jest Krzysztof Sankiewicz

To jeden z niewielu darmowych artykułów na portalu. Zachęcamy do wykupienia subskrypcji, by móc czytać wszystkie teksty naszego autorstwa:

__________________________________

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni17 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni45 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni84 zł
Anuluj

6 KOMENTARZE

  1. Krzysztof mam nadzieję, że zostaniesz jednym z autorów NHL w Pl. Pamiętam ciebie z dawnych lat gdy prowadziłeś stronę poświęconą Senatorom. Twoje teksty dot. tej ekipy,sprawozdania z wizyty w Ottawie i inne informacje zawsze były fajnym źródłem informacji o tej organizacji.Cieszę, że znowu mogę czytać artykuły twojego autorstwa.

     
  2. Zlikwidowac, spalic, przeniesc! Tam nawet w drodze do finalu pucharu ludziom sie nie chce chodzic na mecze.

    Zastanawiam sie czy przypadkiem taki nie jest plan. Byl kiedys taki film z Charlie Sheenem: „Pierwsza liga” (nie pamietam angielskiego tytulu). Tam wlascicielka specjalnie oslabiala druzyne palanta zeby byla niesamowice slaba. To mialo dac pretekst do przeniesienia organizacji do innego miasta. Podobny motyw byl chyba tez wykorzystany w „Any given Sunday”. Z niczego te pomysly w glowach scenarzystow sie nie wziely.

    Nawet jestem w stanie zrozumiec taki plan dzialania. Juz wspomnialem o pustej hali w play-off rok temu. W takich warunkach nie ma co dalej rozwijac biznesu. Obiecywany bojkot bedzie tylko na reke Mylnykowi jesli rzeczywiscie szuka pretekstu to wyniesienia Senators z Ottawy.

    Ale nie wierze, ze wraz z Dorionem sabotuje klub az tak, ze specjalnie oddano pierwsza runde najblizszego draftu za Duchene’a wiedzac, że idzie sie w dol. Nie mozna byc az tak glupim. Wtedy jeszcze byla walka o play-off. Pozniejsze gadanie to zwykla nie do konca przemyslana paplanina.