Emocje związane z finałem sezonu 17/18 dopiero opadają, hokeiści z Waszyngtonu jeszcze trzeźwieją, cała reszta już od jakiegoś czasu skupiła się na drafcie oraz konstruowaniu składu na kolejne rozgrywki. Właśnie wybiła najmniej odpowiednia godzina by cokolwiek przewidywać, ale jako że jestem z natury przekorny akurat teraz proponuję przyjrzeć się ekipom, które brały udział w fazie play-off 2018 i zważyć ich mistrzowskie szanse w kolejnych latach. Na potrzeby artykułu podzieliłem je na siedem kategorii: na musiku, wschodzące gwiazdy, nasyceni mistrzowie, realni pretendenci, fałszywi pretendenci, wcześniaki i dzika karta.

Na musiku: Tampa Bay, Nashville

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni17 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni45 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni84 zł
Anuluj

15 KOMENTARZE

  1. Blue Jackets troszkę usprawiedliwię, bo moim zdaniem ciężko ocenić ich realny potencjał z uwagi na fakt, że już drugi rok z rzędu grali wnpierwszej rundzie z drużyną, która potem zdobyła puchar. Także nie wiem dlaczego akurat Toronto poszło do wschodzących gwiazd, a Columbus do fałszywych pretendentów, skoro obie ekipy w ostatnich dwóch latach ugrały dokładnie to samo, tyle że liście odpadały z drużynami które nie przeszły drugiej rundy, a kurtki z mistrzami.

     
    • Bardzo łatwo to wyjaśnić – Matthews, Marner, Nylander & co. mają wprost gigantyczny potencjał i wciąż są na samym początku drogi, podczas gdy Jackets są przynajmniej o pokolenie starsi. Kim mogą skontrować? Młody elitarny talent to tylko Dubois, reszta jest albo dużo starsza albo po prostu nie tak dobra. W dodatku nie wiadomo co z Panarinem, dochodzą słuchy, że niekoniecznie musi chcieć przedłużyć kontrakt z CBJ.

       
      • Seth Jones ma 23 lata, to dwa więcej niż Marner i trzy niż Matthews. To nie różnica pokolenia, zwłaszcza że to obrońca i wiek działa w tym przypadku nieco inaczej. Są jeszcze Werenski młodszy niż wymieniona dwójka, jest wymieniony Pierre-Luc Dubois, a argument z niezdecydowanym co do kontraktu Panarinem chyba tu nie pasuje. Ponoć raju w Toronto pomiędzy Babsem i Matthewsem też nie ma, też czeka ich powoli upychanie tego talentu pod kontraktami. Mają na tę chwilę wciąż gorszego bramkarza i mało perspektyw w defensywie. Oczywiście różnicą wydaje się być „siła ognia” i to zawsze będzie nas wyobraźnią pchać w objęcia Maple Leafs.

         
        • Et tu, Brute?

          Wskazywałem pierwszą parę obrońców Jackets jako ich niewątpliwy atut, natomiast wielkim minusem Kurtek jest brak lidera ataku z prawdziwego zdarzenia. Kto ma stworzyć trio na miarę Crosby-Małkin-Kessel, Backstrom-Owieczkin-Kuźniecow, Toews-Kane-Hossa? Gdyby zastanowić się nad jednym wspólnym mianownikiem ostatnich mistrzów to wychodzi właśnie coś takiego – nie wygrasz bez mega ofensywnego tercetu. Dojedziesz z łataną obroną (PIT), poradzisz sobie bez topowego golkipera (CHI), ale nie da się być w ligowym topie bez grupy trzymającej władzę w ataku. Z całym szacuneczkiem dla Jackets – jeden Panarin i młodziutki Dubois to na razie stanowczo za mało. Atkinsony, Foligno i Wennbergi to jest fajna grupa, ale nie wystarczająco fajna. Tak to widzę.

           
      • Nylandera trzeba podpisać teraz, resztę wilczków za rok.

        Bruins nie są jakąś wielką potęgą w ataku, a Leafs rozstrzelali koncertowo. Owszem, są nieźli, ale to nie absolutny top. Nie podejrzewam, żeby Toronto poprawiło obronę w nadchodzącym sezonie na tyle, żeby liczyć się w walce o puchar. A rok później – jak to wszystko upchnąć pod czapką??