Na tydzień przed ceremonią w Dallas przedstawiam wam mój finałowy ranking top 31. Stworzenie tego zestawienia jak zawsze było nie lada wyzwaniem. Dużo znaków zapytania do samego końca i chęć, by jeszcze co nieco poprzestawiać. Ostatecznie zmiany w stosunku do majowego notowania tylko kosmetyczne, za to możecie dziś przeczytać krótki raport charakteryzujący każdego notowanego prospekta. Jeśli chodzi o myśl przewodnią, która przyświecała mi przy tworzeniu tego zestawienia, to przede wszystkim preferuję skill – czyste hokejowe umiejętności. Lubię prospektów, którzy wnoszą ze sobą coś konkretnego, mają jakąś jedną cechę, która wyróżnia ich spośród reszty. Wiadomo, że celem jest znalezienie gwiazdy, kogoś o jak największym potencjale. Starałem się jednak zachować równowagę. Ważne dla mnie było też docenienie tych, którzy zagrali dobry sezon. Gra pod presją związaną z tym, że każdy twój krok jest obserwowany przez skautów z najlepszej ligi świata, na pewno nie jest łatwa. Kto to wytrzymuje, ten ma dużą szansę, by kiedyś zaistnieć na tych największych arenach, gdzie nie ma miejsca na wątpliwości.

Co do przemyśleń natury ogólnej. Tegoroczną klasę określiłbym jako średnio mocną z dwiema, może trzema wisienkami na torcie. Dahlin gra w swojej klasie, a Swiecznikow góruje na wszystkimi dostępnymi graczami z formacji ofensywnej. Z kolei Czech Zadina wydaje się być na czele całej reszty stawki. Tegoroczna klasa obfituje w bardzo dużą liczbę ciekawych obrońców. Interesującego, potrafiącego operować krążkiem prospekta na tę szalenie ważną w dzisiejszym hokeju pozycję, można próbować wyłapać w zasadzie z każdym numerem pierwszej rundy, a i w późniejszym momencie powinna być na to niezła szansa. Mniej bogato jest jeśli chodzi o talenty do przednich formacji. To dlatego ci najzdolniejsi skrzydłowi, no i środkowi, których nie ma naprawdę zbyt wielu, znaleźli się w moim zestawieniu wysoko. Spodziewam się, że rozejdą się bardzo szybko, bo po prostu nie warto zostawiać ich dla następnych wybierających. Ekscytacji nie ma, o czym poprzednio, pisałem, patrząc na dostępne talenty bramkarskie. Nie spodziewajcie się, że któryś z nich zostanie wybrany w pierwszej rundzie. Podoba mi się za to głębia tegorocznej klasy wśród hokeistów europejskich. Uważam, że można tam naprawdę bardzo sensownie poszperać i kto odrobił sumiennie pracę domową na dystansie całego sezonu, może zebrać fajne owoce podczas drugiego dnia ceremonii.

Jeśli ktoś do tej pory mniej interesował się tematem, dziś ma szansę zapoznać się z charakterystyką najciekawszych dostępnych talentów. Zapraszam do lektury części pierwszej, czyli pierwszych dziesięciu sylwetek.

1. Rasmus Dahlin (Szwecja, D, Frolunda, SHL)

Niekwestionowany lider rankingów na dystansie całego sezonu. Mówi się, że dawno nie było takiego prospekta na pozycji obrońcy. Porównuje się go do wszystkich największych rodaków, którzy odcisnęli swoje piętno na najlepszej lidze świata. Niesamowita mobilność, panowanie nad krążkiem, przegląd gry, sprawiają, że na lodzie wygląda na kogoś wyjątkowego i to na każdym poziomie, na którym dotąd występował, a przecież mimo młodego wieku to już zawodnik z pokaźnym bagażem meczów ligowych w najwyższej klasie rozgrywkowej w swoim kraju. Dahlin nie jest typem jeźdźca bez głowy, który zawsze forsuje grę do przodu. Mimo ogromnych możliwości, potrafi zachować umiar i pilnować pozycji obronnej. Na pewno ma potencjał, by grać też dobry, fizyczny hokej, ale to zapewne nienaganne poruszanie się po lodzie, będzie mu najbardziej pomagać w radzeniu sobie z wychodzeniem z trudnych sytuacji pod bronioną bramką. Jeśli on nie pomoże pchnąć Buffalo Sabres na dobre toy, to chyba nie zrobi tego już nikt. Z pewnością materiał na kogoś określanego mianem franchise defenseman.

2. Andriej Swiecznikow (Rosja, RW, Barrie Colts, OHL)

Z moich tekstów na dystansie całego sezonu dało się chyba wyczuć, że jestem wielkim fanem talentu tego chłopaka. Dla mnie to zdecydowany numer jeden wśród napastników tegorocznej klasy. Bardzo kreatywny, zdolny strzelec, porządny atleta. W jego grze trudno tak naprawdę wskazać jakieś słabości, w tym także te charakterologiczne, które lubią przylegać do hokeistów rosyjskich. Widziałem sporo meczów z jego udziałem, zdarzyło się, że i z bliska z wysokości trybun. Nigdy nie widziałem, żeby Swiecznikow się na kogoś obraził, zagrał jakoś bardzo egoistycznie. To typowy team player, który widzi więcej niż czubek własnego nosa. Wiemy, że życie nie znosi próżni. Tak się składa, że ostatnio Marian Hossa ogłosił, że więcej zawodowo w hokeja nie zagra. Młody Rosjanin często bywa porównywany do Słowaka i jeśli uda mu się osiągnąć choć część tego co on, na pewno będzie mógł powiedzieć, że miał dobrą karierę. Możliwości na pewno ma.

3. Filip Zadina (Czechy, LW, Halifax Mooseheads, QMJHL)

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni15 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni39 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni72 zł
Anuluj

1 KOMENTARZ

  1. Tylko dwóch Kanadyjczyków w pierwszej dziesiątce, a pierwszy dopiero na siódmym miejscu. Chwilowa anomalia czy początek trendu kończącego dominację Kanady? Możecie to potraktować jak pytanie czytelników do podcastu.