Draft na który bardzo czekamy, to oczywiście okazja dla klubów na budowanie swojej głębi, swoich struktur, które już za kilka lat mogą decydować o tym kto będzie w czołówce, a kto na dnie. To też miejsce miejsce w którym spodziewać się możemy kilku wymian. Chwilę później otworzy się przed nami okienko kontraktowe, czas w którym drużyny zainwestują swoje pieniądze w już ustabilizowanych NHLowców w nadziei na ich dobrą grę w ich barwach.

Zanim jednak to wszystko się rozpocznie, czeka nas jeszcze jeden wbrew pozorom bardzo ważny okres w ligowym kalendarzu, to okienko do wykupywania kontraktów, tzw. „NHL buyout period”, czyli okazja dla klubów i menadżerów, by częściowo uwolnić się od złych kontraktów, które podpisali w przeszłości. Rozpoczyna się ono każdego roku 15 czerwca lub 48 godzin po zakończeniu ostatniego meczu Pucharu Stanleya co znaczy… że już jesteśmy w tym okresie.

Wykupienie kontraktu to może nie jakiś magiczny sposób na całe zło, które się już dokonało, to nie karta pod tytułem “wychodzisz wolno z więzienia” w planszówce Monopoly. Wiąże się to z określonym kosztem. Spłatę zobowiązań można rozłożyć w czasie na okres dwa razy dłuższy niż obowiązywanie kontraktu (przykładowo – trzy lata pozostałe w porozumieniu można rozłożyć w “ratach” na sześć kolejnych sezonów – uwalniając sobie w krótszej perspektywie nieco wolnego budżetu salary cap).

Można też sporo zaoszczędzić. Kara “płacona” na rzecz wykupionego zawodnika jest niższa niż umowa z nim podpisana. Koszt za wykupienie kontraktu dla gracza, który nie ukończył 26. roku życia to 1/3 pozostałego do wypłacenia mu wynagrodzenia. Chcąc pozbyć się hokeisty powyżej 26. lat trzeba się liczyć z kosztem 2/3 liczonym od wynagrodzenia pozostałego do wypłaty (przykładowo chcemy wykupić gościa który ma 27 lat, kontrakt na trzy lata i ma zarobić u nas jeszcze 9 mln dolarów – będziemy mu musieli zapłacić tylko 6 milionów dolarów, a spłatę możemy rozłożyć na sześć lat). Ważnym warunkiem by móc danego delikwenta wykupić i wykopać jest jego zdrowie – nie można tego zrobić z zawodnikiem długoterminowo kontuzjowanym (IR). Zapomnijcie więc o możliwości wykupienia kontraktu Mariana Hossy.

Tego lata menadżerowie nie mogą liczyć na expansion draft, na to że ktoś weźmie niechciany przez nich kontrakt ot tak sobie (a potem jak pokazała rzeczywistość zagra im na nosie). Innym aspektem który może mieć wpływ na większą ilość buyoutów jest podwyżka salary cap o 4-7 milionów. To kusząca perspektywa, bo zwalniając dodatkowo jednego z zawodników można nagle zrobić sobie nawet 10-15 milionów miejsca i, czyli praktycznie mieć możliwość zatrudnienia KAŻDEJ gwiazdy w lidze.

Poprzedniego offseason 14 hokeistów dostało wypowiedzenie z zachowaniem wynagrodzenia, pomiędzy 15 i 30 czerwca, najwięcej zyskał na tym Dan Girardi, któremu Rangers będą płacić jeszcze przez pięć lat. W tym gronie był też świeżo upieczony zdobywca Pucharu Stanleya czyli Devante Smith-Pelly którego nie chcieli widzieć u siebie New Jersey Devils.

Przejdźmy więc do 11. kandydatów w tegorocznym okienku wykupów, czyli kto komu zapłaci żeby „sobie poszedł”

Matt Hunwick, Pittsburgh Penguins

Kolejność jest przypadkowa. To po prostu kontrakt, który nie wypalił. Hunwick podpisał trzyletnią umowę w poprzednie wakacje, jej wartość ogólna to 6.75 miliona. Już po pierwszym roku możemy mówić o niej jak o niewypale. Penguins mogą zaoszczędzić na tym ruchu nieco ponad milion rocznie (przez dwa kolejne lata), to na pierwszy rzut oka niedużo, ale okienko mistrzowskie nie będzie otwarte dla nich przez wieczność, a za milion więcej można mieć kogoś znacznie przydatniejszego dla końcowego sukcesu. Jeśli chodzi o ekipę z Pittsburgha to jedyny poważny kandydat, nie można dać większej wiary że Carl Hagelin mógłby tu paść ofiarą buyoutu, z pewnością Szwed ma jeszcze wartość rynkową i można spróbować go przehandlować podczas draftu lub przerwy wakacyjnej.

Brooks Orpik – Washington Capitals

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni17 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni45 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni84 zł
Anuluj

1 KOMENTARZ

  1. Ennis mega nieporozumienie,mam nadzieję że chłopak za niedługo zasili inny klub, wierzyłem w niego,i ogólnie lubię dawać drugą szansę,ale w tym momencie sorry,tak jak Michał pisałeś mamy ważniejsze kontrakty.Ps dawać mnie w końcu Kaprizova