Cykl artykułów o zespołach, których już blisko dwa miesiące nie widzieliście w lodowiskowych zmaganiach i nie zobaczycie aż do preseason we wrześniu. Mowa o 15. klubach, które nie wywalczyły udziału w play-offach, co jak sami przyznacie sprawiło, że o części z nich można było w tym czasie trochę zapomnieć.

My odświeżymy wam pamięć! Przygotowaliśmy dla każdej z ekip solidne podsumowanie sezonu z grafikami, podziałami na miesiące, oceną działań i krótkim zarysem tego co może czekać daną organizację w najbliższej przyszłości. Przechodzimy od najlepszych, do najgorszych bilansów sezonu zasadniczego, dziś St. Louis Blues!

W poprzednim odcinku omawialiśmy Panthers.

Autorem całej serii tekstów jest współpracownik portalu Marcin Wójcik.

  1. OCZEKIWANIA PRZED SEZONEM

Blues to contender od co najmniej sześciu lat więc i tym razem oczekiwania fanów dotyczyły nie tyle tego czy drużyna w ogóle awansuje do play-off ale co w nich ugra. Stabilna sytuacja w obronie, parę mega gwiazd w ataku na czele z Vladimirem Tarasenką – to solidne podstawy aby sprostać takim wymaganiom również w nadchodzącym sezonie. Organizacja wykonała tylko jeden, ale za to dość duży ruch latem 2017 r. W wymianie z PHI pozyskano Braydena Schenna. Z miejsca stał się on kandydatem na obsadę pozycji C#1 a humory fanów dopisywały tym bardziej bo cena za tego gracza na rzecz Flyers nie była jakaś powalająca. Wszyscy mieli świadomość, że aby mówić o udanym sezonie Blues od samego początku będą musieli konsekwentnie zbierać punkty, ponieważ w pierwszych tygodniach nowych rozgrywek musieli radzić sobie bez wielu kontuzjowanych graczy. Chodziło o to, aby do czasu powrotów nie zagrzebać się gdzieś nisko w tabeli, by potem nie musieć gonić stawki. Kontuzjowaniu byli m.in. Bouwmeester, Steen, Berglund a co najgorsze Robby Fabbri, który wypadał na cały sezon ze względu na poważną kontuzję kolana.

  1. PAŹDZIERNIK

Jak już wspomniałem kibice zespołu na starcie rozgrywek obawiali się o formę drużyny w kontekście licznych kontuzji, które dotknęły kluczowych graczy. Obawy te okazały się zupełnie niepotrzebne – STL byli rewelacją pierwszych tygodni nowego sezonu. Od samego początku gra zespołu była bardzo efektowna i efektywna. Blues grali szybki i atrakcyjny dla oka hokej. Ich pierwszą opcją na środku ataku został Stastny, który do pomocy miał Sobotkę oraz Tarasenkę. Nowo pozyskany Brayden Schenn kierował atakiem z pozycji C#2 i trzeba przyznać, że od pierwszych spotkań idealnie wkomponował się do nowego zespołu. Świetnie pod jego batutą grał również Jaden Schwartz (aż 17P w 13GP w tym 8G co było najlepszym wynikiem w cały zespole). W bottom-lines pokazał się Sundqvist oraz Barbashev ale ich wpływ na wyniki nie był tak duży jak pozostałych wymienionych wcześniej graczy. Świetnie spisywała się również obrona kierowana przez duet pierwsze pary: Edmundson i Pietrangelo (ten ostatni był jednym z najlepszych obrońców w październiku w skali całej ligi). druga para to zestawienie: Gunnarsson – Parayko a trzecia para to debiutujący Dunn oraz Bortuzzo. Bardzo dobrze prezentowali się obaj bramkarze. Pomimo, że to Jake Allen był starterem to niewiele ustępował mu Carter Hutton (jego statystyki wyglądały naprawdę rewelacyjnie .950 Sv% i 1,67 GAA).

  1. LISTOPAD

    __________________________________

    Aby czytać dalej

    Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

    Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

    Dodaj do koszyka

    Formularz zamówienia

    NazwaPrzelew
    Abonament 30 dni17 zł
    Anuluj
    Dodaj do koszyka

    Formularz zamówienia

    NazwaPrzelew
    Abonament 90 dni45 zł
    Anuluj
    Dodaj do koszyka

    Formularz zamówienia

    NazwaPrzelew
    Abonament 180 dni84 zł
    Anuluj

4 KOMENTARZE

  1. Czemu nie ma nic o gościu bez spółgłoski?

    Moim zdaniem on za bardzo nie ma pojęcia jak zapobiec głębokiemu kryzysowi, który trafia jego drużynę regularnie co rok. Dodatkowo nie potrafi ogarnąć ataku. Blues nawet w rewelacyjnym okresie na początku sezonu słabo strzelali. Liderowali chyba nawet w klasyfikacji meczy bez strzelonej bramki.

    Bramkarze nie ułatwiają sprawy i pewnie też inaczej by to wyglądało gdyby nie było tragedii w klatce. W Minnesocie przywieziono w wagonie Dubnyka i Wild ruszyli z koksem. To samo dwa lata później gdy Alen przez chwilę miał włączony ‘god mode’. Gdy tego nie było, to slump styczniowo-lutowy drużyny Pana Michała był tragiczny. Nie wiem czy on czy bramkarze to największy problem St. Louis.

    Modny ostatnio temat “chokers”. Wspomniałem, że sporą rolę tu, moim zdaniem, odgrywa trener. W końcu zrozumieli to w Waszyngtonie żegnając się z Boudreau. Ale zanim trafili na Trotza, po drodze za ławkę Capitals trafiały różne dziwne wynalazki, które sie nie sprawdziły. Pan Michał moim zdaniem to tez ktoś taki.

     
  2. Z tymi bramkami na pewno masz na myśli STL? Oni po 1/3 sezonu mieli tylko dwa mecze bez gola (pierwszy taki przytrafił im się w spotkaniu #14 vs PHI które to przegrali 0-2 a tak to ładowali zdrowo).
    Yeo postać raczej nie kojarząca mi się z jakimiś ciekawymi rozwiązaniami ofensywnymi, to fakt, ale chyba akurat w tym sezonie to załatwili go bramkarze. Zobaczymy co dalej, na pewno ma trochę gorący stołek pomimo ze wyniki z STL to niezłe 66-40-8