Sami Vatananen z Anaheim Ducks na cztery lata za 19.5 miliona dolarów (5M przez trzy sezony i 4.5M w ostatnim roku umowy)

Screen Shot 06-20-16 at 03.31 PM

25-letnia podpora jednej z najlepszych obron NHL przez trzy ostatnie sezony zapracowała na nowy kontrakt, który jest zarazem pierwszym z szeregu ruchów jakie musi wykonać tego lata menadżer Bob Murray. Właśnie przez to trzeba oceniać wyniki #Vatmana na przestrzeni trzech lat nie tylko ostatniego sezonu, zwłaszcza że to wciąż kontrakt RFA a więc zastrzeżonego wolnego agenta.

Na pierwszy rzut oka rzucają się zdolności ofensywne jakie posiada Fin. Z sezonu na sezon powiększał zdobycze punktowe (w ostatniej kampanii 38 punktów najwięcej z korpusu defensywnego Ducks), grając średnio przez 21 minut więc mając jeszcze pewien zakres kondycyjny do wykorzystania. Błędnym byłoby jednak zakwalifikowanie Vatanena jedynie jako power-play specialist, chociaż to właśnie w przewadze zdobył dużą część „oczek” (43 z 96 uzyskanych w NHL). Początkowo wydawało się właśnie, że to może być obrońca zdolny jedynie lub głównie do tego typu gry. Ale oprócz faktu bycia w TOP30 ligi wśród obrońców pod względem punktów zdobytych w PP (obrazek po lewej), fiński defensor ma też inne atuty.

Są nimi o dziwo rzadko wspominane przy okazji tego zawodnika wysokie umiejętności w obronie, gdzie Sami świetnie używa swojej techniki i zmysłu. Rozpoczynając karierę w Ameryce jak zwykle przy okazji gracza na pozycji D i wzrostu poniżej 180 cm wyrażano obawy co do jego wytrzymałości i zdolności walki z rosłymi napastnikami. Okazuje się jednak że ratio strat do odbiorów Vatanen ma najlepsze w zespole  (76 odbiorów TKA do 124 strat GVA na przestrzeni trzech lat wskaźnik +0.61) co jest też bardzo solidnym wynikiem w na bazie całej ligi.

Na podobnej średniej grał w Anaheim oddany w 2014 roku do Pittsburgha tegoroczny zdobywca Pucharu Stanleya czyli Ben Lovejoy. Dwa kolejne argumenty są jeszcze ciekawsze, bo okazuje się że #Vatman częściej uderzał ciałem niż Fowler i Lindholm (1.2 na mecz, przy czym rzadko trafiał na ławkę kar 0:25 min/mecz) oraz blokował uderzenia rywali lepiej niż Lindholm i niemalże na tym samym wyniku co Fowler (1.5 na mecz). Przy okazji w obu tych statystykach wspomniany już Lovejoy był albo najlepszy albo na drugim miejscu.

Screen Shot 06-20-16 at 04.26 PM

W innej ważnej dla spojrzenia na Vatanena jako na obrońcę z krwi i kości (do zadań shutdown) kwestii czyli liczbie strzałów oddawanych na bramkę Ducks z nim na lodzie CA60 25-latek plasuje się już dosyć przeciętnie (5 na 9 obrońców Ducks z wynikiem 53.3). Ma to też ścisły związek z faktem, że Vatanen nie jest wiodącą postacią jeśli chodzi o posiadanie krążka, przenoszenie i przenoszenie go do strefy ataku i długie utrzymywanie w nim. Odzwierciedla to najlepiej czysta statystyka corsi, w której ten hokeista nie jest pionierem na tle swojej drużyny. Ma korzystny wynik  CF% wynoszący 51.6 (3/9 obrońców Ducks), ale należy pamiętać że miał też najłatwiejsze w tym gronie zadanie (najwięcej startów na face-offach w ofensywnej strefie 33.6)

Widzimy więc że w wielu istotnych elementów Vatanen prezentował się lepiej niż grający od niego niemal o minutę więcej Lindholm i dobre półtorej minuty więcej Fowler. Można się spodziewać, że czas Samiego na lodzie ulegnie w końcu zwiększeniu aby zmaksymalizować jego pozytywny wpływ na drużynę, ale to będzie już też zależeć od nowego trenera Randy’ego Carlyle’a. Być może przed dłuższymi/częstszymi pobytami Fina na lodzie stoją przeszkody natury fizycznej (wspomniane już obawy podczas draftu, wybrany ostatecznie w później bo czwartej rundzie).

 

Do jeszcze lepszych korzyści z Vatanena mógłby przydać się lepszy aniżeli najczęściej grający z nim w parze Clayton Stoner. Pewnym rozwiązaniem może być częstsze parowanie go z Kevinem Bieksą, chociaż wystawianie na lód dwóch stosunkowo niskich obrońców niesie za sobą ryzyko. Pozostaje jeszcze nieźle rokujący wariant z Simonem Despresem. Mając jednak w kadrze bardzo dobrze radzącego sobie w kontrolowaniu przebiegu gry Hampusa Lindholma można pozwolić sobie na puszczanie Vatanena (CF 53.2%) w określonych sytuacjach.

Od strony finansowej te negocjacje przebiegły dla Ducks bardzo dobrze. Porozumienie można porównać do tego zawartego w tym roku przez Spurgeona i Wild oraz tego, które w 2015 podpisał TJ Brodie z Calgary Flames. Obu brakuje jednak „elitarnego” skillu, jakim popisać się może Vatanen. Potencjalny obrońca numer 1-2 dla franczyzy za te pieniądze to niewątpliwie steal dla Boba Murraya, przed którym jeszcze sporo ciężkiej  pracy, bo do „ugłaskania”.

GM ma jeszcze sprawy RFA z napastnikami Rickardem Rakellem i Brandonem Pirrim obrońcą Hampusem Lindholmem (Szwed powinien dostać mniejsze pieniądze od Fina) i bramkarzem Frederikiem Andersenem. Pozostają też kwestię sporej grupy niezastrzeżonych agentów: Perrona, McGinna, Stewarta, Horcoffa, Santorelliego, Holzera i Chudobina. Do wykorzystania w budżecie na następny rok pozostało ANA tylko 13.2 milionów dolarów.

Dlaczego to steal:

1) Bo to zawodnik bez większych wad i już mieszczący się w każdej defensywie ligi na pozycjach 2-3.

2) Bo ma elitarną umiejętność czyli power play

3) Bo finansowo to dobry interes dla kluby, który musi operować w ciasnym limicie

Dlaczego to overpaid:

1) Bo nie jest „mocarzem” w stabilizowaniu krążka pod bramką rywali

2) Bo nie jest z najwyższej półki w zadaniach typu shutdown

3) Bo do podpisania pozostaje Lindholm a w puli do wykorzystania już bardzo mała kwota