Kiedy trener ściąga bramkarza w końcówce na szóstce zawodników wysłanych na lód ciąży pewna presja – zdobądźmy bramkę, odmieńmy los tego meczu. Istnieje też ryzyko wkalkulowane w tą strategię. Bramka jest pusta, każdy strzał rywala może praktycznie zakończyć emocje i wysłać nas „pod prysznice”. Niektórzy zawodnicy tak samo jak o strzeleniu bramki w przewadze uzyskanej dzięki grze bez bramkarza, myślą o jej nie straceniu.

Bud Holloway z St. John’s IceCaps grających w AHL był w Europie świetnym strzelcem, ale przebicie się do NHL nie jest mu dane. Zasłynął teraz interwencją, która nakazuje przemyśleć rozwój jego kariery. Może miał być obrońcą? Albo bramkarzem? Mimo jego heroicznej i udanej sztuki pod tytułem „jestę supermenę” jego ekipa przegrała z Binghamton Senators.