AH

Pekka Rinne nie zamierza godzić się ze swoimi słabościami i oddawać miejsca w bramce drużyny, której siłą był w ostatnich latach. Po dwóch występach Cartera Huttona, przyszła kolej na Rinne. Mecz nie łatwy bo przeciwko Boston Bruins, którzy długo byli i wciąż są w czołówce ofensywnych statystyk NHL (trzecie miejsce w strzelonych golach 2.93 na mecz). Mają w składzie między innymi będącego w gazie Brada Marchanda. Rinne zachował jednak zimną krew i pokazał się w końcu z dobrej strony, Predators wygrali 2:0, a on dał pierwszy tak dobry występ od dawna zakończony trzecim czystym kontem w tej kampanii. Wielki powrót? Z takimi opiniami jeszcze się wstrzymajmy, na pewno Fin nie ma zamiaru oddawać Huttonowi miejsca w składzie.

EHY

Kilka kontrowersyjnych gwizdków ze strony sędziów. W pierwszym przypadku raczej nie ma wątpliwości co do słuszności decyzji arbitrów. Ryan McDonagh ledwo co wrócił po jednym wstrząśnieniu mózgu, by znów trafić na kogoś kto celuje w jego głowę. Tym razem tym kimś był Leo Komarov z Toronto Maple Leafs, który słusznie otrzymał za to zagranie wykluczenie z meczu. Kapitan nowojorczyków znów będzie miał ciężki okres przed sobą.

W drugim przypadku zdania są podzielone, ale również przychylamy się do przyznania racji sędziemu. Anton Stralman „zniszczył” Bryana Little z Winnipeg Jets, ale rywal po prostu prosił się o tak twardy bodiczek. To że był mocno pochylony i tracił kontrolę nad własną jazdą nie może być wnioskiem na nieprawidłowy atak na głowę, trudno aby defensor wpuszczał napastnika do własnej strefy bo ten „może się przewrócić”. Paul Maurice wściekł się na sędziów i został wyproszony, bo chyba nie do końca wiedział sam o co się wścieka.

UPS

Kontynuowany był cykl pod tytułem „zebra musi zostać zraniona”. Tym razem oberwało się liniowemu podczas meczu Washington Capitals vs New York Islanders. Uderzenie w bok głowy mogło zakończyć się groźnie, na szczęście wszystko zostało pod kontrolą. Dawno nie było sezonu, w którym sędziowanie było tak trudne. A miało być przecież inaczej dzięki nowym „zasadom” i narzędziom w postaci powtórek wideo.

AH

Tylko czterem hokeistom udało się strzelić gola w NHL po skończeniu 44. roku życia. Od wczoraj na tej liście jest też Jaromir Jagr, który trafił do siatki w meczu Florida Panthers kontra San Jose Sharks 1:2.Gordie Howe, Chris Chelios oraz Doug Harvey – tylko ta trójka oprócz Jagra była w stanie zagrać w NHL po 44. roku życia i wpisać się na listę strzelców.

To był jednocześnie 740. gol Czecha w NHL, co oznacza że do zrównania się z Brettem Hullem na trzeciej pozycji w klasyfikacji wszech czasów brakuje mu już tylko jednej bramki.44-latek ma już 40 punktów w tym sezonie i 1843 w karierze. Jego bramka dała Panterom prowadzenie 1:0 w 43. minucie meczu, w 49. dla Rekinów wyrównanie zdobył Logan Couture. W rzutach karnych przeważył najazd w wykonaniu Joe Pavelskiego, napastnik Sharks zwolnił i strzelił zaskakując bramkarza Floridy.

Komplet wyników NHL z 18 lutego:

New York Islanders – Washington Capitals 2:3 po dogrywce
Pittsburgh Penguins – Detroit Red Wings 6:3
Florida Panthers – San Jose Sharks 1:2 po karnych
Ottawa Senators – Carolina Hurricanes 4:2
Tampa Bay Lightning – Winnipeg Jets 6:5 po karnych
Toronto Maple Leafs – New York Rangers 2:4
Nashville Predators – Boston Bruins 2:0
St.Louis Blues – Los Angeles Kings 2:1 po dogrywce
Arizona Coyotes – Dallas Stars 6:3
Edmonton Oilers – Minnesota Wild 2:5
Vancouver Canucks – Anaheim Ducks 2:5