Dzisiaj krótko o ciekawym fakcie. Wielkimi krokami zbliżają się tegoroczne Mistrzostwa Świata Juniorów w Finlandii. Pierwsze spotkania tradycyjnie zostaną rozegrane w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia. Wszystkie reprezentacje powoli meldują się już w stolicy Finlandii gdzie będzie toczyć się rywalizacja. Wśród nich jest ekipa spod znaku Klonowego Liścia, która na czas turnieju wprowadziła zakaz używania… portali społecznościowych.

Żyjemy w czasach, w których funkcjonuje powiedzenie, że jeśli nie ma cię na Facebooku, Twitterze czy Instagramie to po prostu nie istniejesz. Powiedzenie to z pewnością sprawdza się w przypadku młodych osób, a takie przecież biorą udział w Mistrzostwach Świata Juniorów. W związku z tym Kanadyjczycy postanowili wprowadzić dla zawodników bezwzględny zakaz używania mediów społecznościowych aż do końca imprezy w Finlandii. Podobno miał to być pomysł samych hokeistów.

Zawodnicy nie będą mogli sprawdzić swoich wiadomości na Facebooku, przeglądnąć Twittera czy zameldować się na Snapchacie. Przez dwa tygodnie ich konta na tych portalach przejdą w stan błogiej ciszy. Co ciekawe Kanadyjczycy zostawili sobie coś na “otarcie łez”. Będą mogli oni bowiem korzystać z… Instagrama. Ale tylko podczas dni, w których nie będą oni rozgrywać żadnego spotkania.

Jaki jest powód całego zakazu? Bardzo prosty – zminimalizowanie wszelkich bodźców, które rozpraszałyby zawodników podczas imprezy.  Nie chodzi nawet o to, że hokeiści podczas turnieju aktywnie relacjonowaliby jego przebieg i nie mogli skupić się na treningach. W razie ich słabszej gry lektura niezbyt pozytywnych opinii na ich temat z pewnością nie poprawiłaby ich samopoczucia lub atmosfery w zespole.

Żaden z hokeistów znajdujących się w tegorocznej kadrze Kanady na Mistrzostwa Świata Juniorów nie jest bardzo aktywny w mediach społecznościowych. Najwięcej wpisów na Twitterze (ponad 2,4 tysiąca) ma Mitch Marner. Tym bardziej dwutygodniowy blockout na media społecznościowe dla zawodników nie powinien być żadnym większym problemem.