W mijającym tygodniu usłyszeliśmy dwie bardzo ważne wiadomości w szczególności dla dwóch czołowych zespołów z Central Division. Broniący tytułu Chicago Blackhawks stracili na co najmniej od czterech do sześciu tygodni, najlepszego zawodnika tegorocznych playoffów i finałów, swojego czołowego obrońcę Duncana Keitha. Z kolei wieczny pretendent do zajścia daleko na zachodzie St. Louis Blues, nie będzie mieć do dyspozycji, obecnie, jednego ze swoich najlepszych centrów Paula Stastnego. Amerykanin po złamaniu stopy, będzie pauzował nie mniej niż pięć tygodni. Nie wątpliwie strata takiego kalibru zawodników, odciśnie swoje piętno na grze i rezultatach obydwu zespołów. Lecz który fanbase może być bardziej zaniepokojony?

Zobaczmy jak obydwie drużyny radziły sobie w zeszłym sezonie (w tym sezonie jesteśmy zbyt blisko początku rozgrywek by coś wywnioskować) gdy ich zawodnicy grali na lodzie w tym samym czasie co kontuzjowani zawodnicy i jak sobie radzili bez nich.

Te tabele przedstawiają tzw. WOWY czyli with you or without you, pokazane na podstawie wszelkich strzałów w kierunku bramki przeciwnika czyli statystyki Corsi w sytuacjach „Even Strength”. Obydwie tabele uwzględniają czołową dziewiątkę graczy z którymi najczęściej przebywali na lodzie wcześniej wspomniani kontuzjowani. Spójrzmy najpierw na Blackhawks i zależność Keitha na swoich kolegów

Tabelka Keith

Porównując kolumny „CF% With” i „CF% Without Keith” możemy ocenić wpływ jaki ma Duncan Keith na poszczególnych kolegów z zespołu. Jak widać każdy jeden gracz radzi sobie lepiej z utrzymywaniem gry w tercji obronnej przeciwnika kiedy gra razem z najlepszym obrońcą drużyny z Chicago. Najlepiej to widać na przykładzie jego partnera z formacji obrony Seabrooka. Brent kiedy gra bez Keitha, nie jest tym samym, elitarnym obrońcą (możemy również zdać sobie sprawę, że najnowszy kontrakt Seabrooka to absolutny strzał w stopę, patrząc na przyszłość Blackhawks). Teraz rzućmy okiem na statystyki St Louis:

Tabelka Stastny

Na podstawie tych danych, podobnie jak w przypadku Keitha, Stastny ma również pozytywny wpływ na swoich kolegów z zespołu. Jedynym zawodnikiem który radzi sobie, w teorii, lepiej bez Stastnego jest Carl Gunnarsson, lecz różnica jest tak mała, że właściwie mieści się w granicy błędu statystycznego i można ją pominąć. W przypadku Stastnego trzeba dopisać małą gwiazdę do statystyk z zeszłego roku, bo w większości występował on w roli trzeciego centra swojego zespołu. W tym roku od samego początku zadomowił się na linii z Tarasenką i Steenem, więc jego wpływ byłby jeszcze bardziej odczuwalny dla całego zespołu z Missouri.

Liczby mówią mi, że strata obydwu zawodników odbije się bardzo mocno na poszczególne zespoły. Ale patrząc na składy i ich głębie wydaję mi się, że strata Duncana Keitha będzie sporo większą bolączką dla Chicago. Oglądając ostatnie tygodnie tegorocznych playoffów, właściwie cała gra obronna zależała od zwycięscy trofeum Conn Smythe. Coach Quenneville zupełnie nie ufał swoim obrońcom numer pięc i sześć co przy kontuzji Rozsivala skutkowało jeszcze większym obciążenie Keitha. W tamtych rozgrywkach średnio spędzał na lodzie ponad 31 minut, grając przeciwko najlepszym zawodnikom Tampa Bay. I mimo tego cały czas miał elitarne statystyki. Przy jego braku i dość nijakiej głębi obrony, w Chicago ktoś będzie musiał „zjadać” te pozostawione minuty, a nie jestem pewny czy Hjalmarsson czy Seabrook mogą sobie poradzić z tak zwiększonym obciążeniem.

Z drugiej strony St. Louis to jedna z najlepszych drużyn całego zachodu jeżeli chodzi o głębię na centrze. Przyzwyczajony do grania topowych minut na pivocie David Backes, który jak do tej pory grał trochę mniej niż w zeszłym sezonie, bez problemu może załatać tę dziurę, spowodowaną kontuzją Stastnego. Nie zapominajmy również o Jorim Lehterze, który fantastyczną poprzednią kampanią udowodnił że nadaję się do gry w TOP 6 Blues.

Wszystkie dane z tabel pochodzą z serwisu www.naturalstattrick.com. Polecam każdemu zainteresowanemu tzw. advanced stats!