W kąciku analiz nazywanym od dziś “Hokejowym Gmochem” skupimy się dziś na meczu Colorado Avalanche kontra Boston Bruins zakończonym wynikiem 2:6. Za ogrom błędów popełnianych przez obronę Lawin najwyższą cenę zapłacił Siemion Warlamow. Boston Bruins nie jest na tym etapie sezonu tak dobre jak ten wynik, ale brawa za udane wykończenie i skorzystanie z prezentów zostawionych przez rywali.

Niedźwiedzie cieszyły się na okazje wyjazdu poza swoje miasto. U siebie gra się dobrze, gdy się wygrywa. Gdy rozpoczyna się sezon od bilansu 0-3, co jest najgorszym startem od 16 lat wcale nie jest fajnie być w Bostonie dostępnym dla dziennikarzy po każdym treningu. Na wyjazd do Denver cieszył się tez trener Claude Julien, któremu robi się gorąco pod plecami.

Oczywiście nie było hura optymizmu, bo obrona Bruins to nadal eksperyment (chociaż powinno być coraz lepiej od powrotu Chary), a ofensywa Avalanche strzeliła w dwóch pierwszych meczach sezonu dobrych 10 goli. W meczu z Avs zadziałał jednak inny aspekt defensywny – forechecking.

To nie był wcale wybitny mecz Bruins, ale udało im się ułożyć go po swojemu, a Avs zagrali słabo. Boston popełnił tylko jedną stratę w meczu, która przypadła na Zdeno Chare. Słowak nadrobił to notując dwie asysty, +1 w “plus/minus” i dwa zablokowane strzały.

Reszta obrony zagrała dobrze, a szczególnie można wyróżnić Kevana Millera partnera Chary. Strzelił gola, miał najwięcej w swojej ekipie hits (3) oraz blokowanych strzałów (3). Dla mnie zdecydowanie jedna z trzech gwiazd meczu, ale NHL.com i dziennikarze podejmujący decyzję o tej rubryce rzadko wyróżniają obrońców i patrzą na ich grę w sposób kompletny.

1. Gol na 1:0 autorstwa Kevana Millera

Akcja rozpoczyna się od breakawaya 2 na 1, atakują Connolly z prawej i Krejci z lewej. Całkiem dobry układ potencjalny skill player i dobry asystujący center, kontra broniący w pojedynkę Francois Beauchemin.

1

Connolly oddaje krążek do Krejciego zaraz po wejściu do strefy ataku, zazwyczaj robi się tak by to ten bardziej kreatywny decydował o wykończeniu. Beauchemin ryzykuje, podjeżdża do Krejciego próbując wymusić błąd. To w tym przypadku jest dobra decyzja, można powiedzieć jedyna dobra w tej całej sekwencji dla Avs. Na niektórych hokeistach udałby się ten manewr. Czech był jednak dobrze dysponowany i wymanewrował tak, że dostarczył gumę z powrotem do partnera.

2

Pada strzał, płaskie tąpnięcie po lodzie. Miało iść w lewy dolny róg, idzie obok bramki. W tym momencie powinniśmy mieć albo przejęcie krążka przez wracających za akcją zawodników Avs, albo docisk do bandy rywala z tym krążkiem, albo przynajmniej dobre “pudełkowe” ciasne ustawienie uniemożliwiające dostanie się do kolejnej high-danger szansy. Co mamy zamiast tego?

3

Brak organizacji i komunikacji doprowadza do tego, że Connolly bez większej walki sam zbiera krążek po swoim niecelnym strzale pod bandą. Nie udaje się nawet minimum, czyli opóźnienie go. Idą dwa podania Connolly -> Chara -> Miller. To dobry fragment Bruins, ale obrona Avs po prostu stoi i patrzy, a są świeżo po zmianie powinni mieć moc. Zamiast tego mamy statystów i to w zupełnie niczemu nie służącej linii.

Miller podjeżdża jeszcze do początku koła bulikowego i strzela, Rantanen nie kontestuje chociaż jako młody szybki skrzydłowy powinien szybciej się przy nim znaleźć. Reszta nie robi nic, zapominają nawet o Krejcim który jest najbliżej Warłamowa zasłania lub czeka na dobitkę.

Akcję na pełnej szybkości można zobaczyć tu: http://video.nhl.com/videocenter/console?id=846938&catid=35

2. Gol na 2:0 autorstwa Kevina Hayesa

Zamek w tercji Avalanche a na lodzie formacja Randell – Spooner – Hayes. Teoretycznie nie powinna ona długo utrzymać się w posiadaniu, bo to ustawienie to lekki eksperyment. Dodatkowo wspiera ich „wynalazek” w postaci pary obrońców Chara – Miller (ale tym razem Colin).

Krążek idzie obwodem, bo Avs bronią ciasno, zbyt ciasno jak na pięciu (wydaje się jakby to była przewaga Bruins, ale nie jest). Zero nacisku na niebieską linie sprawia, że transport krążka tamtędy jest łatwy. Idą więc trzy podania Spooner → Hayes → Miller → Chara. Jedynym który nie dotyka krążka jest Randell (późno debiutujący napastnik, który jakiś czas temu był nawet na granicy „zawodowstwa” i grał w ECHL). Macie go po prawej stronie screena, mimo że pozornie jest poza grą pełni tu najważniejszą rolę.

2

Chara podjeżdża do początka koła bulikowego i strzela, mógł mierzyć nie było przy nim nikogo. Randell wierci się w środku zajmując obu obrońców (Johnson, Beauchemin), nie ma komu wyblokować nadjeżdżającego Hayesa. Randell nie punktuje w tej akcji, ale później zdobywa pierwszą bramkę w karierze na 3:0. Taki gift za to co zrobił przy 2:0 bez wpisu do protokołu.

Akcję na pełnej szybkości można zobaczyć tu: http://video.nhl.com/videocenter/console?id=846954&catid=35

3. Gol na 5:0 autorstwa Ryana Spoonera

Idziemy od razu do piątego trafienia, wybierając te co smaczniejsze kąski. Akcja lewą stroną krążek wychodzi ze strefy defensywnej Bostonu, zostaje przestrzelony przez neutral po rykoszecie (sędzia pokazuje że nie ma mowy o uwolnieniu) i znajduje się za bramką. Klasyczny „dump” tylko nie za dobry, wolny bo Warłamow bez problemu i pośpiechu wychodzi za bramkę i zatrzymuje gumę by ułatwić skontrolowanie tej sytuacji. Co się dzieje od tej pory:

„Buszmen” jako ten typowy D wchodzi w posiadanie gumy za bramką. Forechecking ze strony Spoonera to pierwsza dobra rzecz, ale weteran powinien poradzić sobie w tej sytuacji – ma na to kilka sposobów można zrobić drop można po prostu wystrzelić do przodu, można zagrać za plecy znów za bramkę.

Beauchemin wybiera podanie do Soderberga, center to pierwsza opcja pomocy dla obrońców pod presją więc założenie jest dobre. Szkoda tylko, że Soderberg śpi albo z przyzwyczajenia pomyliło mu się i pomyślał że wciąż gra ze Spoonerem w jednej drużynie (zmieniał barwy klubowe z Bruins na Avalanche w trakcie lata).

1

Następuje strata, podjeżdża Hayes i w tym momencie i Beachuemin i Soderberg są już poza grą. Nadzieja w próbującym gasić pożar Johnsonie i tym że Hayes podejmie złą decyzję. Podejmuje idealną dogrywa z backhandu i jest pozamiatane.

Akcję na pełnej szybkości można zobaczyć tu: http://video.nhl.com/videocenter/console?id=847047&catid=35

Ważne fakty z tego meczu:

  • Mikko Rantanen był na -3 mimo że grał niecałe dziewięć minut
  • Carl Soderberg był najgorszy, miał -4 w niecałych 18 minutach, przegrał większość bulików, nie oddał żadnego strzału
  • Co przez cały mecz (25 minut TOI) robił Tyson Barrie (jeden zablokowany strzał, asysta, 0 hits, 0 bloków, 0 odbiorów) Erik Johnson (19 TOI, zero we wszystkim, -2 w “plus/minus”) oraz Francois Beauchemin (21 TOI, jeden blok, -3 w “plus/minus”)

Wyniki pozostałych meczów:

Columbus Blue Jackets – Ottawa Senators 3:7
Philadelphia Flyers – Chicago Blackhawks 3:0
Anaheim Ducks – Arizona Coyotes 0:4