Lato NHL dopiero się zaczyna. Wolny rynek kontraktowy otwiera się za kilka tygodni. Ten wtorek był rozruchem, nie deklaracją.
Ersson i Woll zamienili się miejscami jak zawodnicy, którzy potrzebują nowego powietrza. Jeden uciekał od ciężaru, który na niego złożono za wcześnie. Drugi od sezonu, który po prostu nie wyszedł.
Colton jedzie do Nashville i zobaczymy, czy ma w sobie jeszcze trochę tego, co pozwoliło mu strzelić mistrzowskiego gola jako debiutantowi. MacFarland zaczął nową pracę, robiąc wymianę ze starym pracodawcą.
Sprytne. Albo ryzykowne. Pewnie jedno i drugie. Oto nasza analiza:
Ersson i ciężar, którego nie powinien był dźwigać
Samuel Ersson odchodzi z Filadelfii i za każdym razem, gdy myślę o tej wymianie, przypominam sobie jeden obraz. Styczeń 2024, ktoś liczy, ile meczów z rzędu ten młody Szwed właśnie rozegrał. Odpowiedź brzmi: za dużo. I to jest cały felieton o Erssonie w jednym zdaniu.
Ale zacznijmy od konkretów.
Philadelphia Flyers wysyłają do Toronto bramkarza Samuela Erssona, obrońcę Emila Andrae oraz wybranie trzeciej rundy w tegorocznym drafcie. W zamian dostają bramkarza Josepha Wolla i lewego obrońcę Simona Benoita. Tyle w skrócie. A teraz dłużej.
Ersson ma 26 lat i wychodzi z Filadelfii z dorobkiem, który statystycy będą oceniać ambiwalentnie. 65 zwycięstw w bramce Flyers, co daje mu 12. miejsce w historii tej organizacji, na równi z Martinem Bironem i Brianem Elliottem. Siedem meczów bez straty gola, co plasuje go na 10. miejscu obok nazwisk brzmiących jak litania hokejowej przeszłości: Pelle Lindbergh, Robert Esche, Tommy Soderstrom, Ilja Bryzgałow, Biron po raz drugi.
Niezłe, dla kogoś kto niby rozczarował.
I właśnie w tym cały problem z oceną tej historii. Ersson nie rozczarował. Ersson dostał za ciężki bagaż do niesienia, za wcześnie i przez za dużo nocy z rzędu.
Cofnijmy się do sezonu 2023-24. Tortorella prowadził drużynę, która grała powyżej oczekiwań. Wszyscy czuli, że coś się może wydarzyć. Carter Hart, najpierw kontuzja, potem zawieszenie. I co Flyers mieli w zapasie? Calvin Petersen z rekordem 2-2-0 i wskaźnikiem skuteczności .864. Felix Sandstrom: 1-2-0, .823. Iwan Fedotow, który przybył z Rosji jak symbol epopei, skończył z .811.
Jedynym punktem oparcia był Ersson.
Kiedy stał w bramce, drużyna grała inaczej. Nie mówię o cudach. Mówię o tym, że hokejści wiedzieli, że mają za sobą kogoś, kto nie odpuści. I właśnie dlatego Tortorella zrobił z tym człowiekiem coś, czego robić nie powinien. W ostatnich 20 meczach sezonu regularnego Ersson zagrał w 19 z nich. Debiutant, 23 lata, ciężar całego hokejowego miasta Filadelfia na barkach.
Efekty były dokładnie takie, jakich należało się spodziewać.
W pełnym sezonie debiutu: 23-19-7, skuteczność .890, 2.82 gola na mecz. 10. miejsce w głosowaniu na Trofeum Caldera. To były liczby, za które się nie wstydzisz. Rok później: .883 i 3.14. I w minionym sezonie, ostatnim z Filadelfią: 14-11-5, .870, 3.12 gola na mecz. Krzywa szła w dół tak systematycznie, że prawie bolało patrzeć.
Ersson po traconych golach wyglądał jak ktoś, kto stracił klucz do własnej głowy i nie pamięta, gdzie go szukać. Talent był, w przebłyskach. Pewność siebie? Prawie nigdzie. Bramkarze, podobnie jak rozgrywający w NFL czy pitcherzy w baseball, to dziwny gatunek sportowca. Gdy raz w głowie pojawiają się złe pytania, trudno je zagłuszyć samym treningiem i harówką.
Ersson te pytania miał.
Teraz jedzie do Toronto. Ma 26 lat i może jeszcze zobaczymy go w formie, jaką zapowiadał. Jako rezerwowy za Stolarzem, kolejnym byłym zawodnikiem Flyers, dostanie trochę przestrzeni i spokoju. Może tyle mu wystarczy.
Co Woll jedzie robić w Filadelfii, i co Toronto za to dostaje
__________________________________
Aby czytać dalej
Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie.
Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów.
Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.
Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:
NHL W PL
86291000060000000003362403
W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na re******@**lw.pl
Formularz zamówienia
| Nazwa | Przelew |
|---|---|
| Abonament 30 dni | 22 zł |
Formularz zamówienia
| Nazwa | Przelew |
|---|---|
| Abonament 90 dni | 60 zł |
Formularz zamówienia
| Nazwa | Przelew |
|---|---|
| Abonament 180 dni | 108 zł |



