Jajo dnia: Zniosła w końcu pierwsza formacja Habs
Przez osiem meczów fazy pucharowej trio Suzuki–Caufield–Słafkowski nie trafiło ani razu przy grze równej sile. W piątym pojedynku z Buffalo pękło i to, a Dobeš uratował tyłek po koszmarnym początku. Wynik: 6:3, Canadiens prowadzą 3-2 w serii.
Przez osiem meczów tej fazy pucharowej pierwsza formacja Canadiens – Nick Suzuki, Cole Caufield i Juraj Słafkowski – nie wbiła ani jednej bramki w grze pięciu na pięciu. Ani jednej. Trzy tuzy, zero trafień w liczebnej równowadze. Wyglądało to tak, jakby ktoś zablokował najdroższy kanał w telewizji i nikt nie mógł znaleźć pilota.
Wyniki meczów NHL z czwartku:
Buffalo Sabres – Montreal Canadiens 3:6
Anaheim Ducks – Vegas Golden Knights 1:5
Aż do siódmej minuty meczu numer 5 w Buffalo, kiedy Caufield zamknął usta wszystkim krytykom i zanotował czwartą bramkę w tej fazie pucharowej. Chwilę wcześniej Lane Hutson dał mu świetne podanie i pierwsza linia Habs w końcu oficjalnie odżyła.
Ironia? Ten sam mecz, w którym trio się przełamało, był jednocześnie spotkaniem, w którym rywale totalnie ich zdominowali przy grze równorzędnej. Przy jednoczesnej obecności na lodzie Suzukiego i Norrisa stosunek prób strzałów wyniósł 29 do 12 na korzyść Sabres. Dla porównania: w meczu czwartym było 11:0 dla Montrealu.

Zanim jednak pierwsza formacja zaczęła się radować, mecz wyglądał jak horror. Jason Zucker, Josh Doan i Konsta Helenius trafili do siatki na cztery pierwsze strzały na bramkę Jakuba Dobešia. Ten ostatni kręcił się jak bąk i wsadził krążek między nogi Czecha z dystansu.
Trener Martin St. Louis miał prawo sięgnąć po zmianę. Zapytał trenera bramkarzy Marco Marciano o opinię, usłyszał „zostaw go” i zostawił. To była najważniejsza decyzja meczu. Pięć bramek przy pierwszych 23 strzałach na Luukkonena, a Dobeš tymczasem po stronie gości stał się murem.
Przełom nastąpił w czwartej minucie drugiej tercji, przy stanie 3:2 dla Buffalo. Tage
__________________________________
Aby czytać dalej
Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie.
Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów.
Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.
Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:
NHL W PL
86291000060000000003362403
W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na re******@**lw.pl
Formularz zamówienia
| Nazwa | Przelew |
|---|---|
| Abonament 30 dni | 22 zł |
Formularz zamówienia
| Nazwa | Przelew |
|---|---|
| Abonament 90 dni | 60 zł |
Formularz zamówienia
| Nazwa | Przelew |
|---|---|
| Abonament 180 dni | 108 zł |




Dopiero powtórka ukazuje kunszt przy tej bramce
Jak pisałem na początku playoff,że Vegas zagrają w finale Konferencji Zachodniej i tak się stało.Tylko że rywalami miała być drużyna z Dallas.Colorado musi odpaść z Vegas, mój typ to 4:3 dla Złotych Rycerzy.
Comments are closed.