Chwila dnia: Wielki sukces Norwegii

Henrik Haukeland zatrzymał 35 strzałów i zaliczył trzecie czyste konto na tym turnieju. Bilans bramkarza po sześciu meczach: 6-0. Norwegia pokonała Łotwę 2:0 i awansowała do półfinału mistrzostw świata po raz pierwszy w historii. Medal jest już w zasięgu ich ręki. Nogi Haukelanda pracują z prędkością, która pozwala mu przenosić się między słupkami niemal bez wysiłku, a odbicia po jego interwencjach trafiają zazwyczaj w narożniki, eliminując wtórne okazje rywala. Łotysze próbowali 35 razy i nie wbili ani jednego.

Mecz przez długi czas wyglądał jak ostrożne szachowanie. Pierwsze tercje przyniosły straty krążka w środkowej strefie i grę naznaczoną wzajemną zachowawczością. Końcowa statystyka 35 strzałów łotewskich robi wrażenie, ale groźnych okazji było niewiele. Żaden z zespołów nie zamierzał wyjść z ustawienia i otworzyć się. To właśnie w tym schemacie Norwegia jest niebezpieczna.

W 28. minucie meczu sprawa zaczęła nabierać kształtu. Michael Brandsegg-Nygard znalazł krążek przy bocznej bandzie, oddał szybki strzał, a Kristers Gudlevskis go zatrzymał. Odbicie trafiła wprost do Tinusa Luca Koblara, środkowego Toronto Maple Leafs, który wbił ją bez chwili namysłu. Nie był to efektowny gol. Koblar to nie jest hokeista wygrywający mecze widowiskowymi wejściami ciałem czy kanonadami z dystansu. Jego broń to pozycjonowanie w trudnych miejscach na lodzie, praca nad dobitkami, obecność tam, gdzie nikt się jej nie spodziewa. Sześć goli w turnieju, drugie miejsce wśród wszystkich strzelców, i każdy z nich w kluczowych momentach. Fantastyczny turniej dla zawodnika, który dopiero teraz zaczyna zbierać należne mu uznanie.

Po golu kapitan Norwegii Andreas Martinsen zainkasował dwie kary z rzędu. Łotysze dostali podwójną przewagę liczebną i realną szansę na odwrócenie losów meczu. Norwescy gracze w osłabieniu zagrali jednak tak, jakby ta sytuacja ich w ogóle nie dotyczyła, chroniąc Haukelanda i niewielkie prowadzenie z zimną krwią. W trzeciej tercji Łotysze przycisnęli, Haukeland trzymał, jak przez cały wieczór. Noah Steen wpakował krążek do pustej bramki na niecałe 16 sekund przed końcem, dopełniając awans.

Wyniki ćwierćfinałów MŚ Elity:

Norwegia – Łotwa 2:0
Szwajcaria – Szwecja 3:1

Pary półfinałowe mistrzostw świata:

15:20 Szwajcaria – Norwegia -:-
20:00 Kanada – Finlandia -:-

Historyczny wymiar tego wyniku domaga się kontekstu. Norwegia grała wcześniej w ćwierćfinale zaledwie dwa razy, w 2008 i 2012 roku, pod wodzą legendarnego trenera Roya Johansena. Oba razy odpadała. Najlepsze miejsce w historii norweskich mistrzostw świata to czwarte w 1951 roku w Paryżu, ale należy wiedzieć, że grało wówczas zaledwie 7 drużyn w systemie kołowym, a Norwegia wygrała tylko 2 z 6 meczów. Teraz awansowała do półfinału pełnoprawnego turnieju. To nie jest symboliczny sukces małego narodu hokejowego. To zmiana strukturalna, efekt rosnącej jakości europejskich rozgrywek ligowych i coraz większej liczby zawodników kształconych na poziomie, który jeszcze dekadę temu był poza zasięgiem tego środowiska.

Po stronie łotewskiej warto oddać sprawiedliwość Gudlevskisowi. Bramkarz był jednym z najlepszych zawodników tego turnieju w ogóle: mecz po meczu podtrzymywał nadzieje swojej drużyny, gdy ofensywa milkła. Przy żadnym z goli tej nocy nie miał sobie wiele do zarzucenia. Alberts Smits, perspektywiczny obrońca z tegorocznego naboru do NHL, zagrał swój najlepszy mecz na turnieju: ciężki fizycznie, trafnie czytający grę, słusznie wpychany na lód przez łotewski sztab szkoleniowy w trzeciej tercji. To nie obrońca tworzący zagrożenie z niebieskiej linii, ale zawodnik inteligentny i twardy, który potrafi grać pod presją w meczach o wszystko.

Gospodarz dnia: Powalczą o medale

__________________________________
Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów.

Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:

NHL W PL
86291000060000000003362403

W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na re******@**lw.pl

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni22 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni60 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni108 zł

1 KOMENTARZ

  1. Szwedzi się powoli kończą. Na olimpiadzie było to też widoczne – sami weterani. Czy tylko ja mam wrażenie, że brakuje im świerzej krwi?

Comments are closed.