Weteran dnia: 40-letni kolekcjoner goli
Były dwa gole w 70 sekund, był debiutant w bramce, który przez całą pierwszą tercję widział tylko jeden strzał, i był 40-latek, który jakby nigdy nic dorzucił kolejny gol do swojej kolekcji, jakby zbierał znaczki. Czechy otworzyły mistrzostwa świata w Szwajcarii pewnym zwycięstwem 4:1 nad Danią i trudno było nie odnieść wrażenia, że ta drużyna grała z pełną świadomością własnej siły: bez zbędnego unoszenia się emocjami i bez jednej niepotrzebnej sekundy na lodowisku.
Mecz rozstrzygnął się właściwie już w pierwszej tercji. Jakub Flek przejął krążek w centrum lodowiska i wyłożył go Dominikowi Kubalikowi, który wbił precyzyjny strzał w kąt słupka i poprzeczki. Bramkarz nie miał tu nic do powiedzenia. 70 sekund później sytuację powtórzył Daniel Vozenilek, korzystając z błędu kapitana Danii Jespera Jensena Aabo, który ku własnej rozpaczy zgubił krążek między własnymi łyżwami. Wynik 2:0 po 10 minutach gry to komunikat, którego nie trzeba tłumaczyć w żadnym języku.
Wyniki meczów pierwszego dnia MŚ Elity
Finlandia – Niemcy 3:1
Kanada – Szwecja 5:3
Czechy – Dania 4:1
USA – Szwajcaria 1:3
Dania, która rok temu sprawiła sensację, docierając do meczu o brąz, przybyła do Szwajcarii bez zawodników z ligi NHL i z poważnymi brakami w obronie. Kapitan Jensen Aabo przyznał wprost: „Rzadko kiedy mogliśmy wyjść z własnej strefy. Od razu poczuliśmy, że to jest ten najwyższy poziom”. Trudno o uczciwszą diagnozę własnego występu.
Bohaterem meczu był jednak Roman Cervenka, 40-latek, najstarszy zawodnik całego turnieju i kapitan czeskiej drużyny, który gola na 3:0 strzelił na początku trzeciej tercji i tym samym podniósł swój dorobek na mistrzostwach świata do 34 trafień. To jego 13. mundial. 13 razy wychodzić na lód w barwach narodowych i nie mieć dość to rodzaj legendy.
Roman Cervenka is one of the best #MensWorlds players of all time, and he just made it 3-0 for Czechia after scoring his 34th career tournament goal. pic.twitter.com/c85mL9mjWO
— Steven Ellis (@SEllisHockey) May 15, 2026
W bramce dla Czech debiutował na tym szczeblu Josef Korenar, 28-latek ze Sparty Praga, który był już w ubiegłorocznym składzie, lecz nie rozegrał ani minuty. Tym razem dostał swoją szansę i przez pierwszą tercję miał okazję podziwiać widoki ze swojej pozycji, bo Duńczycy skierowali ku niemu zaledwie jeden strzał. W drugiej tercji skończyły się wakacje: Dania oddała 11 strzałów wobec siedmiu Czech i Korenar musiał już pracować. Pracował dobrze. Gol honorowy Mikkela Aagaarda przy grze 6 na 4 padł dopiero w 57. minucie i odebrał Koreanarowi czyste konto w debiucie, nie jest to jednak coś, co ma prawo psuć mu nastrój.
Czwartą bramkę na pustą zdobył Matej Blumel z Bostonu, który tej nocy zapracował na nią solidnym meczem w obu strefach. Filip Hronek z Vancouver prowadził grę w obronie z spokojem i rzadko dawał rywalom cokolwiek do myślenia. Czechy grają teraz ze Słowenią i mają powody do optymizmu, choć obrońca Marek Alscher już po meczu zaznaczył, że drużyna potrzebuje jeszcze czasu, żeby się zgrać: „Kluczem jest rozumienie, gdzie są nasi partnerzy, gdzie podawać”. Na razie rozumieją się wystarczająco dobrze.
Rewanż dnia: Pierwszy dzień a tu już finał z zeszłego roku
__________________________________
Aby czytać dalej
Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie.
Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów.
Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.
Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:
NHL W PL
86291000060000000003362403
W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na re******@**lw.pl
Formularz zamówienia
| Nazwa | Przelew |
|---|---|
| Abonament 30 dni | 22 zł |
Formularz zamówienia
| Nazwa | Przelew |
|---|---|
| Abonament 90 dni | 60 zł |
Formularz zamówienia
| Nazwa | Przelew |
|---|---|
| Abonament 180 dni | 108 zł |



