Hat-trick w NHL to coś, co osiągnąć ciężko, ale jednocześnie przez ogrom meczów, występuje stosunkowo często. Choćby wczoraj popisał się nim Elias Pettersson z Vancouver Canucks. Ustrzelić trzy gole w meczu potrafią praktycznie tylko zawodnicy z górnej półki. Nie znaczy to jednak, że takie akcje nie przytrafiają się też ligowym „szarakom”, wtedy mamy jednak do czynienia z wyczynem, co swoją drogą jest równie piękne. Od dawna hat-trickom w NHL towarzyszy też tradycja rzucania czapek na lód. Zastanawialiście się kiedyś, co się z nimi później dzieje?

Kup papierowy Skarb Fana NHL na sezon 2023/24!

Wspaniała tradycja rzucania czapek na lód, według jednej z wersji, rozpoczęła się ponad 90 lat temu, ale jej początki niemal na pewno sięgają czasów dawniejszych. Na początku istnienia ligi, kiedy zawodnik strzelił trzy gole dostawał… kapelusz od miejscowego producenta! Trwało to kilkadziesiąt lat, dopóki fani w latach 70. nie zaczęli rzucać na lód nakrycia głowy, w których sami na mecz przyszli. Proceder ten na tyle stał się popularny, że  NHL zmieniła jedną ze swoich zasad dotyczących rzucania przedmiotów na lód, która obecnie brzmi tak:

„Przedmioty rzucane na lód na specjalne okazje (np. hat-trick), nie będą skutkował dwuminutową karą dla drużyny gospodarzy za opóźnianie gry”.

Od tamtego czasu co jakiś czas obserwowaliśmy i obserwujemy jak pracownicy hal (a ostatnio – na szczęście – praktycznie tylko Ice Girls), zbierają szuflami rzucone czapki do wielkich plastikowych kubłów. Co się z tymi czapkami później dzieje? Okazuje się, że drużyny mają różne pomysły na zagospodarowanie tych nietypowych „prezentów”.

Legenda i jej inne wersje

Jest rok 1947 i małe kanadyjskie miasto Guelph oraz drużyna hokejowa Guelph Biltmore Mad Hatters, powstała po Drugiej Wojnie Światowej. Drużyna ta występowała w lidze, która była prekursorem obecnej Ontario Hockey League, a jej głównym sponsorem była lokalna firma Biltmore Hats, produkująca jak sama nazwa wskazuje czapki. W latach 50. firma ta postanowiła, nieco w ramach promocji, zacząć rozdawać czapki zawodnikom, którzy strzelili trzy bramki w jednym spotkaniu, czyli zaliczyli hat-tricka.

Powyższa historia jest jednak nieco mniej popularna. Za osobę, która sprowadziła hat-tricka do hokeja uznaje się Sammiego Tafta, który prowadził w rodzinnym Toronto sklep z czapkami i nagradzał po meczach na Maple Leaf Gardens zawodników, którzy ustrzelili trzy gole czapką ze swojego sklepu.

Do sklepu Tafta wszedł zawodnik Chicago Blackhawks, Alex Kaleta aby kupić czapkę, ale… nie było go nią stać. Taft nie pozostawił jednak hokeisty bez pomocy. Dał mu warunek – jeśli strzeli trzy bramki w najbliższym meczu przeciwko Toronto Maple Leafs dostanie wybraną czapkę za darmo. Kaleta na umowę przystał, a w meczu rozegranym 26 stycznia 1946 roku zdobył nie trzy, ale aż cztery bramki.

Obiecaną czapkę oczywiście za swój osiąg otrzymał, a wydarzenie to zostało zapisane w historii jako „pierwszy hat-trick z czapką”. W Hockey Hall of Fame w Toronto możemy się również dowiedzieć, że Taft termin hat-trick wprowadził już do hokeja w okolicach roku 1930. I tak historia zaczęła się kręcić aż po dzień dzisiejszy.

Albo do bohatera meczu, albo na śmietnik

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów.

Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:

NHL W PL
ING: 55 1050 1562 1000 0097 7781 8684

W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na re******@nh**.pl

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni50 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni90 zł
Anuluj

1 KOMENTARZ

  1. Czasem jest śmiesznie, bo może okazać się, że bramka nie zostanie uznana albo ktoś inny jest strzelcem.

    Bergeron cos takiego przeżył. Strzelił, jak sie chwilowo wydawało, swoją trzecią bramkę w meczu i poleciały czapki na lód. W przerwie okazało się, że ktoś z jego partnerów zmienił delikatnie tor lotu krążka i temu komuś przypisano bramkę. Na szczęście jeszcze w tym samym spotkaniu Bergy trafił po raz kolejny, tym razem już bez późniejszych korekt, i znowu zasypał go grad bejzbolówek (skąd ci ludzie tyle tego mieli?). Jack Edwards, komentator meczów Bruins, smiał się, że to drugi hat-trick Bergernona w meczu.

     

Comments are closed.