Całkiem niedawno minęła 17. rocznica jednej ze znaczniejszych transferowych wpadek Toronto Maple Leafs w ostatnich dekadach. Kanadyjska ekipa zdecydowała się wówczas na pozyskanie z Bostonu Andrew Raycrofta, w zamian oddając Bruins prawa do Tuukki Raska. Jak potoczyły się kariery obu bramkarzy, przypominać raczej nie trzeba.

W Ontario najcieplej nie wspominają tamtego okresu rządów Johna Fergusona Jr., za to kibice Niedźwiadków do dziś triumfalnie przypominają o świetnej transakcji ze strony rozpoczynającego wówczas swoją menedżerską karierę w Bostonie Petera Chiarelliego. By jednak nieco ostudzić ich emocje, warto wspomnieć, że i w historii Bruins jest mało chwalebny epizod z oddaniem za bezcen niezwykle utalentowanego golkipera jednemu z największych rywali.

Zamów papierowe PODSUMOWANIE sezonu NHL! Ach co to był za sezon 22/23!

Oto większa ilość tego typu wpadek i przypadków, gdy bramkarze oddani za bezcen, później odbijali się czkawką sprzedającym. Potrafili zdominować ligę! Od najstarszych do najnowszych tego typu sześć ewenementów:

1. KEN DRYDEN (BOSTON BRUINS – MONTREAL CANADIENS)

W czerwcu 1964 roku draft miał tylko cztery rundy, w ramach których wskazano nazwiska 24 młodych graczy. Jednym z nich był Ken Dryden. Doskonale zapowiadający się młodziutki bramkarz nie miał nawet siedemnastu skończonych lat, gdy w trzeciej rundzie sięgnęli po niego Boston Bruins. W tamtym czasie w NHL zadebiutował już jego brat Dave, ale młodszy z rodzeństwa Ken miał się okazać tym, który rozsławi nazwisko Dryden w hokejowym świecie. Niedźwiadki dokonały świetnego wyboru i po latach legendarny Milt Schmidt, ówczesny menedżer klubu, mógłby być z niego niezwykle dumny. Mógłby, ale słysząc od przedstawicieli młodego zawodnika zapowiedzi o tym, że planuje on studia i na zawodowstwo nie przejdzie zbyt szybko, postanowił działać.

Błyskawicznie porozumiał się z Samem Pollockiem i zaklepał wymianę z Montreal Canadiens. Ekipa z Quebeku zgodziła się przyjąć prawa do Drydena oraz Alexa Campbella (pierwszorundowego wyboru Bruins) w zamian za prawa do Paula Reida i Guya Allena, których sama wskazała w drugiej i trzeciej rundzie draftu 1964 roku. Te trzy nazwiska nic Wam nie mówią? Nic dziwnego. Poza Drydenem żaden z zaplątanych w tę wymianę graczy nie zrobił większej kariery, w NHL nie dostając nawet szansy na debiut.

Canadiens musieli poczekać na swój nabytek do 1969 roku, gdy Ken Dryden zakończył z sukcesem studia na uczelni Cornell. Przy okazji kapitalnie prezentując się w bramce uniwersyteckiej drużyny hokejowej i budując swoją sportową pozycję przed podpisaniem profesjonalnego kontraktu. W ekipie Habs niemal natychmiast zastąpił doświadczonego Rogie’ego Vachona, w latach 70. minionego wieku stając się ligową ikoną. Sześć mistrzowskich tytułów, pięć Vezina Trophy, tytuły najlepszego debiutanta i najbardziej wartościowego gracza play-offów – jego półka z trofeami pękała w szwach, choć kariera w NHL potrwała tylko niespełna dekadę.

W tym czasie bramki Bruins strzegło grono niezłych golkiperów, ale żaden nie zbliżył się choćby swoimi osiągnięciami do Drydena. Co jednak najzabawniejsze, bramkarz Canadiens podobno do połowy lat siedemdziesiątych nie miał świadomości, że w drafcie wybrały go Niedźwiadki. Jego agent miał mu powiedzieć, że wybierający byli Habs i dlatego w ich rękach ostatecznie znalazły się prawa do podpisania z nim umowy.

2. DOMINIK HASZEK (CHICAGO BLACKHAWKS – BUFFALO SABRES / DETROIT RED WINGS)

Pochodzący z Pardubic golkiper w trakcie draftu miał 18 lat i za sobą już trzy sezony w rywalizacji na czechosłowackich taflach. Wybór Chicago Black Hawks był jednak dość bezpieczny, pod sam koniec drugiej setki. Za Ocean trafił ostatecznie dopiero w 1990 roku, mając jednak już opinię niezwykle skutecznego bramkarza, który zdominował rodzime rozgrywki. Trafił pod skrzydła Władysława Trietjaka, który zajmował się wówczas golkiperami Jastrzębi. Co ciekawe, obaj panowie byli wybrani przez klub z Chicago w tym samym drafcie 1983, ale Rosjanin nie dostał zgody na wyjazd do NHL i rok później zakończył zawodniczą karierę w wieku 32 lat.

W 1990 roku Haszek i Trietjak spotkali się ponownie w Chicago. Pracowali ze sobą przez dwa lata, ale Czech sporo czasu spędził wówczas w grających IHL Indianapolis Ice. Tam radził sobie świetnie, nie przekuwało się to jednak w podobnie imponujące rezultaty przy okazji występów w NHL. W drugim roku w Black Hawks wygrał połowę z 20 rozegranych przez siebie spotkań, raz też świetnie zastępując Eda Belfoura w trakcie finałowej serii przeciwko Pittsburgh Penguins. W kontekście nadchodzącego kolejnego sezonu sztab szkoleniowy zespołu uznał jednak, że lepszym rozwiązaniem od stawiania na czeskiego golkipera będzie wybór duetu Ed Belfour – Jimmy Waite.

Ta decyzja otworzyła drogę do transferu Haszka do Buffalo Sabres. Szable już w trakcie poprzedniego sezonu dopytywały o Czecha, ostatecznie pozyskując go latem 1992 roku w zamian za Stephane’a Beauregarda oraz wybór w czwartej rundzie draftu, który pozwolił Blackhawks sięgnąć po Erika Daze. Beauregard nie zagrał dla klubu z Chicago nawet jednego spotkania (łącznie w NHL wystąpił niespełna 100 razy), a Daze stał się niezłym strzelcem, choć przez większość jego kariery drużyna z Illinois nie była w stanie awansować do play-offów. Natomiast Haszek w barwach Sabres zaczął budować swoją pozycję w lidze, stając się jedną z jej najjaśniejszych gwiazd. Wielokrotnie nagradzany indywidualnie na triumf w Pucharze Stanleya musiał poczekać do momentu przeprowadzki do Detroit. W Chicago decyzja Mike’a Keenana o oddaniu Haszka na długo stała się przykrym wspomnieniem.

3. BILLY SMITH (LOS ANGELES KINGS – NEW YORK ISLANDERS)

Los Angeles Kings w ostatnim w latach 60. XX wieku drafcie wybrali m.in. Billy’ego Smitha. Pierwsze dwa seniorskie sezony bramkarz spędził w AHL, występując w barwach Springfield Kings. Szczególnie udane były faza play-off wiosną 1971 roku, gdy poprowadził zespół do Calder Cup, a także sezon zasadniczy w kolejnych rozgrywkach, który rozpoczął bilansem 24 wygranych w 28 meczach. To zaowocowało powołaniem do NHL i debiutem w elicie.

Tam jednak nie poradził sobie najlepiej. Dostał kilka szans, ale nie imponował indywidualnymi statystykami. W międzyczasie Królowie pozyskali z Canadiens wspominanego już wcześniej Rogie’ego Vachona i uznali, że w parze z Garrym Edwardsem będą idealnym rozwiązaniem. W kontekście zbliżającego się rozszerzenia ligi i nadchodzącego Expansion Draft Smitha uczyniono dostępnym, z czego błyskawicznie skorzystali New York Islanders, wybierając go jako drugiego.

Dla Wyspiarzy ta decyzja była jedną z kluczowych w kontekście budowy drużyny, która czterokrotnie sięgnęła na początku lat 80. minionego stulecia po Puchar Stanleya. Udział Smitha w tej zwycięskiej serii ekipy Ala Arboura był nie do podważenia. Indywidualnie dołożył nagrody dla najlepszego bramkarza sezonu (1982) oraz najlepszego gracza decydującej części rozgrywek (1983). Jego numer został zastrzeżony przez Islanders, a jego nazwisko znalazło się w gronie członków Hokejowej Galerii Sław. To wszystko w wykonaniu golkipera pozyskanego za darmo. Kings natomiast w tamtym okresie z trudem co jakiś czas byli w stanie przebrnąć pierwszą rundę play-off, za największy swój sukces uznając eliminację Oilers w dywizyjnych półfinałach z 1982 roku.

4.

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów.

Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:

NHL W PL
ING: 55 1050 1562 1000 0097 7781 8684

W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na re******@nh**.pl

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni50 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni90 zł
Anuluj