Tylko u nas – autorski raport z ostatnich wydarzeń w NHL! Ciekawostki, własne komentarze, multimedia i memy – nie tylko suche wyniki, tabele i stwierdzenia kto komu strzelił gola!

Zamów papierowe PODSUMOWANIE sezonu NHL! Ach co to był za sezon 22/23!

Rewanż dnia: Toronto jak Tampa, Tampa jak Toronto

Jeszcze w środę w największym hokejowym uniwersum świat stał na skraju, play-offowa trauma w Toronto znowu wyściubiła nos na powierzchnię. Dziś nastroje są zgoła odmienne, różnica między najbardziej pesymistycznym scenariuszem a euforią okazała się marginalna. A konkretnie tym marginesem okazał się mecz nr 2, który już rano źle układał się dla Lightning. Po krótkim teście na porannym rozjeździe Victor Hedman stwierdził, że niestety nie da rady zagrać, nie pojawił się nawet na rozgrzewce. Już wcześniej było wiadomo, że trafiony w głowę przez Michaela Buntinga (zasłużone zawieszenie na 3 mecze) Erik Cernak też nie będzie do dyspozycji Jona Coopera. Patrzyliśmy więc na coś takiego w obronie Tampy:

No, bądźmy poważni. W najbardziej jakościowym wydaniu Tampy (tym z Hedmanem, Cernakiem i McDonaghiem) para Sergaczjow-Raddysh byłaby tą trzecią, grającą 16-18 minut w meczu, a tu musieli nieść ciężar przez 22 minuty. Tak nie da się powstrzymać na dłuższą metę tak płodnej ofensywy jak tej Toronto. Żeby Tampa miała szanse w Game 2 bardzo skuteczny musiał być PP Bolts, a Andriej Wasilewski zagrać najlepszy mecz w sezonie. Spoiler: nie zagrał. Oczywiście nie zamierzam zrzucać winy za bardzo wysoką porażkę wyłącznie na bramkarza, ale Wasyl z pewnością byłby pierwszy do potwierdzenia, że ze 3 sztuki spokojnie były do wyjęcia przez takiego asa jak on.

Daleko nie szukajmy – to pierwsza bramka dla Leafs, już

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów.

Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:

NHL W PL
ING: 55 1050 1562 1000 0097 7781 8684

W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na re******@nh**.pl

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni50 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni90 zł
Anuluj

3 KOMENTARZE

  1. Powinniscie sie cieszyc ze Toronto ma zespol w NHL bo zawsze mozna cos o nich napisac, a to ze swiat sie konczy bo znowu odpadli, a to ze znowu sie skompromitowali. No coz, trzeba poczekac kilka spotkan na to aby znowu hokejowy swiat zobaczyl jak „cierpia” fani Toronto. A tak szczerze to ci co obserwuja TOR dobrze wiedza ze trzeba spokojnie podchodzic do tej wygranej. Na pewno nie bylo placzu ale zgrzytanie zebow juz tak po pierwszym spotkaniu. Zwykla zlosc na to jak przestraszeni wyszli na to spotkanie juz nie mlodzicy ale gwiazdy. Tutaj malo kto juz reaguje emocjonalnie na kolejne porazki w PO. A gracze zareagowali tak jak powinni, z zebem, z determinacja i nie ustepujac, caly czas probujac grac jak potrafia. MM nie bal sie strzelac co czesto mu sprawialo(mam nadzieje ze juz nie bedzie) problem w PO. AM juz kiedys pisalem ze sam mowil ze asysty go bardziej ciesza niz gole, nie mam nic przeciwko. A JT po prosty swietnie. Choc mi sie najbardziej podobal najmlodszy Lisc M. Knies, dobrze zbudowany, swietny na lyzwach, poradzil sobie w debiucie po zastapieniu M.Bunting po beznadziejnie glupim zagraniu. Co mi sie podobalo to ze nie dali sie do konca prowokowac na zaczepki Bolts. Jesli beda grac na swoim poziomie to tylko Wasilewskiego „dotyk Boga” moze Tampe uratowac, a narazie mu sie nie udaje.

     
  2. Bez Černáka i Hedmana Tampie będzie bardzo trudno zwyciężyć w tej serii. Ta defensywa, która wyjechała na lód nadaje się bardziej do AHL, niż playoffów NHL. Nawet bramkarz klasy Wasiliewskiego nie ugra korzystnego rezultatu, jeżeli linia obrony przed nim będzie marna (widać to co roku w All-Star games oraz na przykładzie bramkarzy, którzy grali w defensywnych ekipach, a potem poszli do takich mniej nastawionych na obronę i przepadli [Jones, Darling, Bryzgałow itp.]).

     

Comments are closed.