NBA już dawno temu zdecydowało się na – nie bójmy się tego określenia – „świętokradztwo”. Liga sześć lat temu postanowiła jawnie, bez ogródek i z pełną świadomością popełnianego czynu zgwałcić koszulki zawodnicze reklamami wszystkiego, co będzie chciało zapłacić na znalezienie się obok lodówki przerośniętego szerszenia, dinozaura albo byka. Niemal od razu pojawiły się głosy, że NHL czeka to samo, że to w ogóle jest nieodwracalna przyszłość sportu w Ameryce, który długo opierał się tym trendom. Nasza kochana NHL nie ulegała tej pokusie bardzo długo. Dzielnie chciała udowodnić, że mniejszy może mieć czasem racje, i że pieniądze to nie wszystko. Ostatni bastion padł jednak pod naporem trudnych ostatnio finansowych lat, kryzysów i bieżących potrzeb. Co będzie dalej?

Długo było pięknie, zbyt pięknie
Bettman jak zwykle mydlił ludziom oczy

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów.

Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:

NHL W PL
ING: 55 1050 1562 1000 0097 7781 8684

W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na re******@nh**.pl

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni50 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni90 zł
Anuluj

Kłamstwo ma krótkie nogi
Reklamodawcy mają głębokie portfele

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni50 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni90 zł
Anuluj

Prorocze słowa z 2014
Zaczęło się od bluz treningowych

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni50 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni90 zł
Anuluj

Stawki są niemałe

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni50 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni90 zł
Anuluj

Które kluby NHL mają reklamy i kto ich sponsoruje [LISTA + ZDJĘCIA]

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni50 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni90 zł
Anuluj

2 KOMENTARZE

  1. Brak reklam to jeden z głównych powodów, który przyciągnął moje zainteresowanie do amerykańskich rozgrywek. Taki romantyzm bez muzy komercji. Co ciekawe, w czasach Jordana na koszulkach koszykarskich nie było nawet logo producenta sprzętu! Podobnie w piłce nożnej. W pierwszej połowie lat 90tcyh jeszcze w finale Pucharu Mistrzów drużyny były zobowiązane do gry bez reklam na koszulkach. 10 lat wcześniej, w roku 1984, wybuchł skandal tuż przed finałem, bo Liverpool ośmielił się mieć maleńki znaczek Umbro na trykotach. Sprawa stanęła na ostrzu noża, bunt telewizji był taki, że całkiem realne było odwołanie meczu. Ostatecznie ustąpili Anglicy zaklejając logo producenta.

    Mam taką cichą nadzieję, że na jednej reklamie się skończy w NHL. Optymizm opieram swój na tym, że jedna jedyna reklama na koszulce jest dużo bardziej widoczna niż gdyby było ich więcej. Czyli czysty merkantylizm, bo nic innego to tych łbów nie dociera. Oby tylko nie zamieniła się reklama miejscem z herbem klubowym.

     
  2. Smutne, ale nie mam złudzeń, że raczej nie da się tego uniknąć. Na razie te logotypy nie kłują zbyt mocno w oczy (jeszcze), ale fakt, w europejskim hokeju jest dramat z ilością reklam na koszulkach. W ubiegłorocznych Mistrzostwach Świata w hokeju Elity zażenowanie budziło we mnie mocne wyeksponowanie symboliki głównego sponsora reprezentacji Finlandii, którym była…sieć sklepów LIDL 🙁 Co zabawne, w owych sklepach wówczas (Finlandia była gospodarzem turnieju) sprzedawano koszulki reprezentacji Finlandii, ale bez logo sklepu 😛

     

Comments are closed.