W przypadku większości transferów, zawodnicy nie mają nic przeciwko, albo wręcz nalegają na zmianę barw klubowych. Są jednak takie sytuacje, w których topowy gracz, nie chce zmieniać pracodawcy, a mimo to klub się go pozbywa. Powodów może być mnóstwo.

Zdarzało się tak także w NHL, w tej dalekiej i całkiem niedalekiej przeszłości. Przypomnimy wam tym tekstem dziesięć przypadków (dziś część pierwsza), gdy zawodnicy z najwyższej półki byli transferowani mimo woli. Zbadamy, komu wyszło to na dobre i jaka atmosfera towarzyszyła tym chwilom.

1. Wayne Gretzky w 1988

Zawodnik: Wayne Gretzky. Jeśli o nim nie słyszałeś, to co robisz na naszym portalu?

Startujemy od chyba największego dowodu na to, że „każdy może zostać przetransferowany”, nawet najlepszy hokeista wszech czasów. Konferencja prasowa, na której Gretzky ogłosił Kanadzie, że zmienia klub, przeszła do historii. Pamiętny cytat o “obietnicy złożonej, że tego nie zrobię” jest jedną z chwil przywoływanych co roku przez kibiców.

Wymiana: Edmonton Oilers — a właściwie pociągający wtedy za sznurki właściciel Peter Pocklington — wysłał Gretzky’ego do Los Angeles razem z Mikiem Krushelnskim i Martym McSorleyem w wymianie za Jimmy’ego Carsona, Martina Gelinasa, trzy pierwszorundowe wybory w drafcie i furgonetkę pełną gotówki.

Jak bardzo był z tego powodu nieszczęśliwy? To akurat jest podłoże trwającej od lat dyskusji. Pocklington po konferencji Gretzky’ego zarzucał mu, że wylewał on na niej “krokodyle łzy”. Prawdą jest, że w momencie, gdy opinia społeczna dowiedziała się o transferze, Gretzky chciał się przenieść do LA — według jednej z wersji (jest ich wiele) jeszcze rano tego samego dnia Wayne mógł zawetować ten transfer, ale zdecydował się tego nie robić. Inne hipotezy są takie, że Gretzky po prostu zaakceptował coś nieuniknionego, bo Pocklington i tak prędzej czy później dopiąłby swego celu, czyli pozbył się go.

Komu wyszło to na dobre? Z jednej strony Nafciarze zrobili bardzo kiepski interes. Carson był dobrym zawodnikiem, ale w Edmonton zagrał jeden niezły rok, Gelinas był tylko ‚okej’, żaden z trzech picków nie zamienił się w znaczącą postać dla klubu. Tymczasem w barwach Kings najlepszy z najlepszych zdobył tytuł MVP w kolejnym sezonie, później jeszcze trzykrotnie był w bluzie Królów najlepiej punktującym graczem ligi. Jest też druga strona medalu, bo Oilers wygrali Stanley Cup w 1990, czyli już po tym wielkim wstrząsie. Gretzky i Kings nigdy nie sięgnęli po mistrzostwo, więc kto tak naprawdę wygrał w tej wymianie?

2. P.K. Subban w 2016

Zawodnik: Subban wygrał nagrodę dla najlepszego obrońcy w 2013 i był jej finalistą w 2015. Miał już wtedy 9-milionowe obciążenie budżetu, najwyższe z całej ligowej stawki na tamten czas (jeśli chodzi o defensorów). Kilka dni przed tym, jak aktywować się miała jego klauzula zakazująca transferu menadżer Marc Bergevin postanowił się go pozbyć.

Wymiana: To była część najbardziej szalonych 23 minut w historii offseasonów NHL. Kanadyjczycy zszokowali całą ligę, wymieniając Subbana głowa za głowę za Shea Webera. Jeśli nie znasz tej historii, zapraszamy do naszego tekstu opisującego słynny niespełna półgodzinny okres w ciepły czerwcowy wieczór.

23 minuty które zatrzęsły światem hokeja – od „kuchni” – trylogia

Jak bardzo był z tego powodu nieszczęśliwy? Oj, był. Z pewnością nie chciał opuszczać Montrealu — to dlatego przy okazji negocjacji kontraktowych tak mocno optował za klauzulą zakazującą transferu. W tym mieście zapuścił korzenie, był celebrytą i poświęcał się społeczności. Jego 10-milionowa dotacja na rzecz dziecięcego szpitala do tej pory jest najwyższą, jaką przekazał jakikolwiek kanadyjski sportowiec. Wieść o handlu z jego udziałem przyjął ze złością i żalem.

Komu wyszło to na dobre? Na różnych etapach, można było to postrzegać inaczej. Początkowa opinia była pozytywna dla Subbana i Predators, grali w finałach, był zawodnikiem młodszym i mniej wyeksploatowanym. Szybko jednak okazało się, że także nie tak dobrym i stabilnym, a dodatkowo nie tak bardzo lubianym jak mu się wydawało… Weber w Montrealu był pewnym punktem, niedawno miał tam nawet swoją szansę na Puchar Stanleya, ale ostatecznie „rozleciał” się zdrowotnie. Subban zaś z problemami walczy o nowy kontrakt w najlepszej lidze świata. Zmiana ta chyba nikomu nie wyszła na dobre.

3.

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów.

Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:

NHL W PL
Mbank: 22 1140 2004 0000 3902 8240 3095

W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na redakcja@nhlw.pl

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni50 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni90 zł
Anuluj