Po dwóch meczach finałowych wynik nie jest remisowy, a to już powód by zadawać konkretne pytania. Tak jak część z was usłyszała ode mnie w audycji zapowiadającej finały – jeśli to Lightning przegrają dwa pierwsze mecze – to dla mnie jeszcze nie zamyka ostatecznie sprawy tytułu mistrzowskiego. Znani z charakteru i wydrapywania się z nad przepaści dwukrotni mistrzowie NHL z ostatnich lat wracają na Florydę i mają przed sobą być może ostatnią, a być może jedyną jak do tej pory, mission imposibile. Jak wiadomo z kanonu filmowego, misja niemożliwa jest taka tylko z nazwy, bo jej przejście jest jak najbardziej wykonalne. Będzie jednak piekielnie trudne, a Avalanche mogą czuć się komfortowo i liczyć na błędy rywala. Zadajmy więc wprost to trudne pytanie i poszukajmy argumentów na za i przeciw. Lightning odrobią straty w finałach? Oto trzy powody na TAK i na NIE!

TAK – Pamiętacie serię z Rangers?

„Zobaczymy, z czego jesteśmy stworzeni” te słowa wypowiedział po sromotnym laniu w drugim meczu 0:7 kapitan Bolts, a więc Steven Stamkos. Rzeczywiście zapowiada się na to, że mecz numer trzy to już dla Tampy prawdziwy sprawdzian. Przez dwa lata dzierżyli i straszyli przeciwników serię nieprzegranych dwóch meczów w play-off z rzędu, co zakończyło się w rywalizacji z Rangers. W poprzedniej rundzie na terenie nowojorczyków przegrali oba pierwsze spotkania, w obu pokazując się z kiepskiej strony i… cztery kolejne potyczki wygrali awansując do finałów. Jasne, że ekipa z Florydy nie doznała z Rangers takiego „ogłuszacza” jak z Lawiną w postaci 0:7, ale czy te wielkie zwycięstwa naprawdę mają w play-offach taki wydźwięk? Ostatni raz gdy w decydującej konfrontacji o Puchar Stanleya ktoś stracił siedem goli, to były potyczki z 2019 i mecz numer trzy pomiędzy Bruins – Blues. Wynik był 7:3 dla Niedźwiedzi, a kto ostatecznie zgarnął Stanley Cup? No właśnie.

NIE – Avalanche to nie Rangers

No dobra, Błyskawica była w trudnej sytuacji z Strażnikami, ale przecież to zupełnie innej klasy ekipa niż Colorado. Przy całym szacunku, ale nie zgadza się w tym porównaniu niemal nic. Avalanche są szybsi, popełniają mniej błędów, wykorzystują każdą nadarzającą się okazję by zrobić przewagę. Rangers to byli Canadiens tej edycji play-offów, bazujący sporo na szczęściu, grze na chaos, tuszujący swoje niedostatki grą nieco na aferę i wciągającą rywala w gierki akcja za akcję. Hokeiści z Denver to zupełnie inna klasa – oferują szybkość po której brakuje płuc broniącej zmianie na uruchomienie kontrataku. Ich licznik strat po dwóch meczach wynosi łącznie dziewięć, podczas gdy średnia Nowego Jorku w serii była blisko 15. To prawdziwa przepaść w grze bez krążka. Avalanche to nie Rangers i pod tym względem ciężko uwierzyć w ten sam scenariusz.

TAK –

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów.

Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:

NHL W PL
Mbank: 22 1140 2004 0000 3902 8240 3095

W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na redakcja@nhlw.pl

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni50 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni90 zł