Stop! Trenerska karuzela w NHL właśnie oficjalnie przestała się kręcić. Ligowi menedżerowie na razie (słowo klucz) obsadzili wszystkie wakaty. Pierwszego coacha w historii znaleźli Seattle Kraken, co już zdążyliśmy dla Was przeanalizować, wyczekiwany powrót na ławkę spotkał Gerarda Gallanta, nową twarz do NHL zaprosili Coyotes, a w Buffalo i Carolinie uznano, że najlepszym ruchem będzie zachowanie status quo.

Carolina Hurricanes – Rod Brind’Amour z nowym kontraktem

Największym wygranym okazali się Carolina Hurricanes. Klub z Raleigh nie zatrudnił nikogo nowego, ale przecież nie było takiej potrzeby. Należało za to koniecznie przedłużyć kontrakt z Rodem Brind’Amourem. Po wielu tygodniach, a nawet miesiącach negocjacji, udało się osiągnąć porozumienie. Dodajmy, że dopiero w momencie gdy rozeszła się wieść o dogadaniu nowej umowy z RBA, ruszyło ligowe domino. Czyżby inne kluby czyhały na zerwanie negocjacji między Tomem Dundonem, właścicielem Huraganów, a Brind’Amourem? Wiele na to wskazuje. Ostatecznie 50-letnia żywa legenda Caroliny podpisała kontrakt na kolejne trzy sezony, co zresztą odbiło się szerokim echem w środowisku trenerskim.

Wróbelki ćwierkają, że wielu innych szkoleniowców ma Brind’Amourowi za złe, że zgodził się na proponowane przez Hurricanes warunki. Nieoficjalnie mówi się, ze Rod będzie otrzymywać rocznie 1,8 mln dolarów. Gość, który jeszcze nie zdążył ustawić świeżo wygranej statuetki Jack Adams Trophy dla najlepszego trenera roku w swojej gablocie, zgodził się na wyjątkowo skąpą propozycję Toma Dundona, plasująca go w trzeciej dziesiątce pod względem zarobków. Mówiąc krótko: Rod znacząco popsuł rynek. Jeszcze niedawno, by zatrudnić topowego szkoleniowca o porządnej reputacji, trzeba było położyć na stole minimum 4 mln dolarów (Trotz), a często nawet sporo więcej (Laviolette w WSH 4.9 mln, Joel Quenneville w FLA 5.25 mln, Alain Vigneault w PHI 5 mln). Owszem, Brind’Amour akurat o kasę specjalnie martwić się nie musi, ale takiego komfortu nie mają choćby jego współpracownicy. A to o nich toczyła się wielodniowa batalia negocjacyjna. Rod oczekiwał, że zostanie z nim cały jego sztab. Utargował, co chciał, ale na niekoniecznie korzystnych warunkach dla swoich ludzi. To nie tak, że „Brindy” wziął mniej, by asystenci dostali więcej. Wszyscy zostali potraktowani równie skąpo, jego współpracownicy również otrzymali proporcjonalnie mniejsze oferty.

Zostawmy forsę – grunt, że Kanadyjczyk zostaje w ‚Canes. Bardzo mu na tym zależało, a klubowi powinno było zależeć jeszcze bardziej. Z początku podchodziłem do zatrudnienia RBA ze sporą rezerwą… Albo dobra, nie będę owijać w bawełnę: sądziłem, że to kolejny przykład hokejowego nepotyzmu, zatrudniania kogoś za zasługi. Żeby nie było: nadal uważam za śmieszne, że najlepiej nadającym się gościem na dane stanowisko jest AKURAT były zawodnik danej drużyny. Twierdzę, że takimi działaniami NHL sama od środka się ogranicza, ale to temat na inną dyskusję. Bezapelacyjnym faktem jest, iż Brind’Amour w Hurricanes zwyczajnie się sprawdził. Prowadzi klub bez zarzutu, wypracował ciekawy, efektowny styl gry, zawodnicy są w niego wpatrzeni jak w obrazek, ma niesamowity posłuch. Podejrzewam, że gdyby kazał jakiemuś zawodnikowi skoczyć z mostu, ten spytałby, z którego i o której.

Ocena ruchu Hurricanes:

New York Rangers – Gerard Gallant na 4 lata

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:

NHL W PL
Idea Bank: 84195000012006351270730001

W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na redakcja@nhlw.pl

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni17 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni45 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni84 zł
Anuluj