Gdy w końcówce grudnia ubiegłego roku Dallas Stars poinformowali o nazwiskach graczy nieobecnych na rozpoczynającym się obozie, obok m.in. Bena Bishopa i Tylera Seguina przechodzących rehabilitację po niezbędnych zabiegach chirurgicznych, wśród wymienionych pojawił się również Stephen Johns. W jego przypadku komunikat był jednak znacznie groźniej brzmiący – niespełna 29-letni defensor nie był przewidywany w ogóle do gry w nadchodzącym wielkimi krokami skróconym sezonie. Stało się jasne, że dalsze losy sportowej kariery Johnsa rysują się w coraz ciemniejszych barwach.

Nikt oficjalnie nie chciał wtedy potwierdzić, że zmagający się z kłopotami zdrowotnymi Amerykanin może być niebawem zmuszony do zakończenia przygody z zawodowym hokejem. Takie sugestie określano nawet mianem przedwczesnych, ale nie brakowało jednak głosów, że powrót Johnsa na lód nie będzie możliwy. Nieszczęście rozpoczęło się od meczu z Minnesota Wild w końcówce marca 2018 roku. Obrońca Dallas Stars, do których trafił wespół z Patrickiem Sharpem niespełna dwa lata wcześniej z Chicago Blackhawks, musiał opuścić taflę jeszcze w pierwszej tercji spotkania. Diagnozy od początku były dość jednoznaczne i potwierdzał to nawet ówczesny szkoleniowiec Gwiazd Ken Hitchcock na pomeczowej konferencji – Johns doznał urazu głowy, który najprawdopodobniej oznaczał również wstrząśnienie mózgu.

Szybko potwierdziło się, że Johns nie zdoła szybko wrócić do gry po tamtej kontuzji. Przed rozpoczęciem sezonu 2018/19 wylądował na liście graczy długotrwale kontuzjowanych (LTIR), a w prasowych doniesieniach zaczęto snuć podejrzenia, że obrońca może mieć kłopot z powrotem do uprawiania zawodowego sportu. Sam gracz daleki był jednak od podobnych obaw. Podkreślał, że fizycznie czuje się dobrze, problemem pozostawały jednak nawracające bóle głowy, które powodowały, że coraz mocniej cierpiała też jego psychika. Powrót w rodzinne strony miał być jednym z pomysłów na jej odbudowanie.

Johns próbował wyjeżdżać na lód jesienią 2018 roku, ale jego aktywność ograniczała się wyłącznie do kilku minut spędzanych na tafli w towarzystwie kolegów z drużyny. Nikt nie potrafił powiedzieć, kiedy defensor zdoła wrócić do gry, co frustrowało młodego gracza jeszcze bardziej. Mentalnie cierpiał, nie mogąc poradzić sobie z uporczywym bólem głowy, który pojawiał się, ilekroć próbował intensywniej trenować. Problemy nasiliły się, gdy zespół wrócił do Teksasu po kilkudniowym obozie w Boise w Idaho. Nie było przy tym szans, by Johns zagrał choć kilka minut w jednym z przedsezonowych spotkań.

By móc ponownie wyjechać na lód i powalczyć z rywalami na poziomie NHL Stephen Johns musiał czekać

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:

NHL W PL
Idea Bank: 84195000012006351270730001

W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na redakcja@nhlw.pl

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni17 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni45 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni84 zł
Anuluj