Zamieszanie dnia: Ducharme w kwarantannie

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:

NHL W PL
Idea Bank: 84195000012006351270730001

W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na redakcja@nhlw.pl

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni17 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni45 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni84 zł
Anuluj

Mina dnia: Krwawy uśmiech Coreya

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni17 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni45 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni84 zł
Anuluj

Plotka dnia: Debiutant sezonu wróci do Rosji

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni17 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni45 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni84 zł
Anuluj

Wyniki i co dalej:

Montreal Canadiens – Vegas Golden Knights 3:2 OT, stan rywalizacji 2-1

02:00 New York Islanders – Tampa Bay Lightning -:-   –> sport.tvp.pl + aplikacja

13 KOMENTARZE

  1. Jak Canadiens pojutrze wygrają game 4 to się zrobi bardzo nieciekawie dla Vegas. Trzy mecze z rzędu z nożem na gardle. Nie wierzę by to przetrwali. Generalnie to Vegas przypomina mi taką świetną maszynkę z milionem zębatek. Wszystko się kręci, działa super (jak w serii z Avalanche) i nagle ktoś włoży zapałkę w najmniejszą, wydawałoby się zupełnie nieistotną zębatkę i cała maszyna się rozpieprza. Taką małą zębatką to jest chyba Stephenson. Pierwsza i druga formacja Vegas specjalnie w tym meczu nie błyszczały. Drugiej linii z Karlssonem to chyba w ogóle w tym meczu nie widziałem. Super grają Vegas. Pięknie i efektownie, rywal przy nich nie istnieje, ale Montreal jest do bólu praktyczny i doskonale wiedzą, że żeby strzelić dwie bramki wystarczą dwa doskonałe strzały, a nie pięćdziesiąt słabych, licząc na błąd Price’a, który w tym meczu nadszedł, ale w następnych nie wiadomo. Flower zwrócił szybciutko to co dał Price’a dla Vegas. Dobrze, że to nie był mecz eliminacyjny dla Vegas bo by Flowerowi tego nie zapomnieli chyba nigdy.

     
    • Główną funkcją językową wulgaryzmów jest właśnie wzmocnienie wymowy tekstu/wypowiedzi. Te słowa absolutnie należą do zbioru definiowanego jako język polski. Jeśli w autorskim tekście będącym felietonistycznym raportem, spisanym na 1000 słów przeszkadza jedna „kurwa” w wyrażeniu mającym podkreślić wyjątkowość sytuacji „Co tu się, kurwa, wydarzyło?”, to mamy do czynienia z niezwykle wrażliwym odbiorcą. Zwłaszcza, że takie słowa pojawiają się w liczbie pojedynczej, może co 5/10 tekstów u nas. Współczuje, może jakoś Twoje dobre serduszko przetrwa tę ciężką próbę Kapitanie 🙂 Ja oficjalnego zakazu używania wulgaryzmów z pewnością nie wydam, chyba że zobaczę je w nadmiarze i bezsensownie użyte, to wtedy jak najbardziej

       
      • Kapitan zwrócił uwagę na coś, co też ostatnio zauważyłem… Sam klnę często jak szewc i przekleństwa jako tako mi nie przeszkadzają na co dzień, ale tu, na tak wysoce merytorycznym i kulturalnym totalnie bez hejtu (dzisiaj to rzadkość!) portalu, to co innego. Zresztą mam wrażenie, że to ostatnio jest więcej tych wulgaryzmów. Kiedyś była jakaś „k…a” na przysłowiowy „raz na ruski rok” i to było ok., ale ostatnio w co drugim/trzecim tekście…

         
        • Żeby pozostać merytorycznym.

          Ostatnie zastosowania słowa „kurwa” na portalu. Pozostałych wulgaryzmów nie sprawdzałem ale zastosowania mają jeszcze bardziej marginalne:

          Całe siedem w 2021 roku, co daje raz na miesiąc średnią. Choć co prawda trzy w ciągu ostatniego tygodnia, co by tłumaczyło zwrócenie uwagi przez Was. Co zrobić, może po prostu jesteśmy wkurwieni? 🙂

          Oczywiście Wasza opinia jest dla nas bardzo cenna, dlatego dzięki za zwrócenie uwagi na „problem”.

          Zwrócę uwagę redaktorom żeby się to nie nasilało, zostało utrzymane jako środek wyjątkowy i stosowany z odpowiednim wyczuciem.

           
        • Nie rozumiem oceny negatywnej dla Sajoka bez dodatkowego komentarza. Chyba, że to był komentarz Michała. Wtedy jest ok.

          Oczywicie, że wulgaryzmy są częscią języka polskiego. Moim zdaniem, i jestem pewien, że nie tylko, są prostackim sposobem wyrażania emocji. Używanym głównie przez niziny społeczne, którym brak finezji i polotu językowego. Niestety, postępująca pauperyzacja kultury i języka bedącego jej częścią i ogólna degrendolada zachować upowszechniła rynsztokowe słownictwo. Boleję nad tym i wierzę, że pozytywistyczna praca u podstaw jest w stanie poprawić sytuację.

          Teraz jestem na prywatnej krucjacie. Mam dwójkę dzieci i nie chciałbym aby popularną częścią ich mowy były słowa na k i ch. Przed nimi dojrzewanie, bunt więc swoje i tak się nauczą. Ale chciałbym żeby miały punkt odniesienia, do którego będą mogły wrócić. Nie wiem jaki jest odsetek nieletnich śledzących ten portal. Uważam, że słowo pisane, nawet luźnym portalu sportowym jak ten, który nawiasem mówiąc prezentuje zaskakująco wysoki poziom, nie powinno promować prostackich zachować.

          Mam świadomość, że w słowie pisanym dużo trodniej wyrazić emocje. Domyslam się, że wpływ na nie mógł mieć fakt, że autor jest kibicem, drużyny z Las Vegas, która przez ten błąd przegrała wygrany mecz.

          Masz Michał dziecko. Zapytaj się żony czy jedna kurwa na dzień przy nim jest w pełni akceptowalna. Albo czemu na wizji raz na dwa mecze nie rzucisz „co tu się, kurwa, wydarzyło”? Kończąc – nie uważam się za wybitnie wrażliwego. Raczej jestem zdołowany ogólnie beznadziejnym poziomem portali internetowych, który powolutku pszesiąka na to, w jaki sposób sam się uzewnętrzniam.

           
          • Przecież nie ja pisałem ten tekst, w którym użyta jest „kurwa”, więc ta wrzutka o Las Vegas chyba niepotrzebna?
            Pisał to kibic NY Rangers, raczej mu zwisa los Golden Knights. Ja pisałem za to tekst inny z tego tygodnia gdzie chyba cytowałem „kurwę” z ust trenera Trotza.
            Bywa, według Ciebie więc Trotz jest prostakiem lub niziną społeczną (o tym dalej).
            U Adriana to dziś spontaniczna reakcja i sposób wyrażenia „wow”, szanuje że się na to zdobył, bo wiem że też raczej jest zwolennikiem językowej elegancji.
            Istnieje coś takiego jak ustawa o ochronie języka polskiego, w której zapisany jest między innymi punkt o przeciwdziałaniu jego wulgaryzacji.
            Temat rzeka, wulgaryzacja języka nie oznacza jednak nie używania wulgaryzmów. To błędne rozumienie, chodzi o nadużywanie tego i zbytnie eksponowanie, czyli np. jakbym napisał tytuł „chuj pizda cycki”.
            Nie słyszałem jeszcze, by w jakiejkolwiek poważnej telewizji pozwalano sobie na luźne wulgaryzmy na antenie. To tak słowem komentarza do TVP Sport.
            Natomiast jeśli chodzi o blogosfere, czy media społecznościowe, to tutaj przyzwolenie na środki luźnego wyrazu są dużo większe.
            Możemy sobie na to raz na jakiś czas pozwolić, jak wcześniej napisałem z odpowiednim wyczuciem chwili i częstotliwości użycia.
            Nie podzielam opinii aby wulgaryzmy były prostackie, a tym bardziej, że używane są głównie przez niziny społeczne.
            Najwięcej z nich słyszałem w sumie właśnie w towarzystwie akademickim i ludzi na tak zwanym poziomie. To nieistotne zresztą.
            Dzieci wychowuj jak chcesz, moje też daj mi wychowywać w spokoju od tej sprawy.
            Myślę, że prędzej niż myślisz zmierzą się z dużo poważniejszymi sprawami niż wulgaryzmy w felietonach sportowych. Chciałbym żeby było inaczej 🙂

             
          • Aaa teraz zauważyłem dopiero – ja byłem ustawiony jako autor bo założyłem szkic, ale przejął pisanie redaktor Kowal i on jest autorem. Przynajmniej wyjaśniło się Twoje porównanie że kibic Golden Knights i emocje 🙂 No cóż, pudło, o którym nie miałeś prawa wiedzieć. Ale może „zesrałeś” się o to właśnie dlatego, że „ja i Vegas”. No cóż, jeśli tak to niestety, Twój ulubiony redaktor to pisał i jemu zwróciłeś uwagę 🙂 Ja go zaś konsekwentnie będę bronił, tak samo broniłbym siebie zresztą, czy Kamila Ziętka w tej sprawie.

             
          • Nie ma znaczenia, kto tego użył. Nie podoba mi się i tyle. Redaktor Kowal nadal jest moim ulubionym felietonistą tutaj. Nie znaczy to, że inni są słabi. Ty i Vegas to byłaby okolicznośc łagodząca. Moja wycieczka osobista była zbędna.

            Lubie hokej i ten portal więc z niego nie zrezygnuję. Z dostosowaniem się do poziomu nie będę miał za to żadnych problemów :p

             
          • Bez względu na to kto jakie ma tutaj zdanie, to czy nie uważacie, że samo to, iż poruszamy tu taką poważną kwestię jak wulgaryzmy dobrze świadczy o tym portalu, jego redaktorach i czytelnikach? 😉

             
          • O czytelnikach przede wszystkim.

            Dla mnie to cenne, że piszecie wprost o takich rzeczach, że możemy sobie przedyskutować jaki portal chcecie mieć, a co my chcemy tworzyć.

            Fajnie by było zrobić w tym roku jeszcze na finałach jakiś zlot… trochę mi tego brakuje 🙂

             
  2. Kilka luźnych spostrzeżeń:
    1. Fleury miał takie zaćmienia już w Pittsburghu. Pożegnano go tam raczej bez żalu. A w meczu minionej nocy chciał po prostu zagrać backhendem do tyłu i trafił się w łyżwę.
    2. Sędziowie puścili kilka kar, które mogli (powinni?) dać Vegas. Brak podwójnej mniejszej w dogrywce z próbę deformacji twarzy to nie jedyna kontrowersja. Miałem wrażenie, że Rycerze mogli więcej na lodzie.
    3. Oportunizm w języku polskim ma troche inne znaczenie niż w angielskim. W kontekście Montrealu w artykule słowo zostało użyte moim zdaniem błędnie.