Niektórym z graczy poświęca się więcej uwagi, a innym mniej. To naturalne. Wybraliśmy sześć postaci tego sezonu, których rola jest umniejszana lub nie jest eksponowana tak mocno, jak to powinno mieć miejsce. Oto nasi bohaterowie.

Mark Stone (Vegas Golden Knights)

W zasadzie wszyscy są zgodni co do tego, że Stone jest dobry. Jednak mało kto podkreśla jak dobry jest 28-letni napastnik Złotych Rycerzy. To bezsprzecznie czołowy skrzydłowy najlepszej ligi świata. Na chwilę obecną Stone jest moim faworytem w wyścigu po Trofeum Franka J. Selkego. Ta nagroda corocznie przyznawana jest napastnikowi o największych umiejętnościach defensywnych.

Kanadyjczyk prezentuje niesamowitą inteligencję w grze. Potrafi świetnie przewidywać i czytać posunięcia rywali. Jest bardzo dobrze wyszkolony technicznie. Wspomniane atuty szczególnie uwidaczniają się w starciach jeden na jeden. Wielu jego przeciwników poczuło na sobie ośmieszający dreszcz wstydu, po tym jak Mark z łatwością odebrał im krążek, inicjując momentalnie kontratak.

Stone w bieżącej edycji w liczbie odbiorów ustępuje tylko Jackowi Hughesowi (52). Skradł krążek już 49 razy. Średnio ponad trzykrotnie w czasie każdych 60 minut gry przechodzi w posiadanie gumy należącej uprzednio do rywala. To wynik z TOP 5 ligi wśród graczy mających na koncie co najmniej 20 występów.

Pomimo, że Stone prezentuje tak wysokie walory defensywne, zapewnia najlepszą produkcję ofensywną w Golden Knights.  W 48 występach uzbierał 56 „oczek”, co klasyfikuje go w TOP 10 ligowego rankingu najskuteczniejszych. Średnio w każdym meczu mistrz świata z 2016 roku powiększa swoje konto o 1,17 punktu. To również wynik z czołowej dziesiątki tego sezonu.

W klasyfikacji +/- lepiej od niego wyglądają tylko trzej zawodnicy, w tym klubowi koledzy, Shea Theodore oraz Alec Martinez. Stone wypada obecnie na +25. Należy podkreślić, iż nie jest eksploatowany ponad miarę. Średnio na lodzie spędza niecałe 19 minut na mecz. To znacznie mniej niż tacy napastnicy jak Connor McDavid, Leon Draisaitl, Patrck Kane, czy Auston Matthews.

Lider ekipy z Vegas nie ma w swojej kolekcji żadnego indywidualnego wyróżnienia przyznawanego corocznie przez ligę. Być może w tym sezonie ta sytuacja ulegnie zmianie. Największe szanse na to daje Trofeum Franka J. Selkego, ale osobiście mam nadzieję, iż „Marek Kamień” znajdzie się wysoko również w klasyfikacji Trofeum Harta, którym nagradza się najbardziej wartościowego gracza.

Alex Nedeljkovic (Carolina Hurricanes)

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w <a href=”https://nhlw.pl/faq-pytania/” target=”_blank” rel=”noopener noreferrer”>FAQ</a> zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z <a href=”https://nhlw.pl/category/darmowe-teksty/” target=”_blank” rel=”noopener noreferrer”>darmowymi artykułami</a> gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:

NHL W PL
Idea Bank: 84195000012006351270730001

W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na redakcja@nhlw.pl

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni17 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni45 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni84 zł
Anuluj

4 KOMENTARZE

  1. Mark Stone…najlepiej punktujący w Golden Knights, dziesiąty w całej lidze na chwilę obecną. Tym samym najczęściej wymieniany w protokołach pomeczowych. Mnie osobiście nie pasuje do tego Top 6 bo jakoś Vegas zawsze kojarzy mi się z nim. Ale to tylko moje zdanie 🙂

     
    • Stone jest niedoceniany na poziomie największych gwiazd ligi. Nie ma tego szaleństwa, które towarzyszy McDavidowi, Oviemu, Matthewsowi etc. On jest bardziej utożsamiany z mianem lokalnej gwiazdy, czyli po prostu najlepszy w Vegas. Okazuje się, że to gracz mający w sobie coś więcej niż tylko the best w swoim klubie. Stąd też znalazł się w tym zestawieniu.

       
  2. Nedeljkovic – niesamowita forma, ale nie wiem czy grając regularnie serie 3 i więcej meczów z rzędu jako starter, dałby radę wykręcać takie statystyki. Przede wszystkim naprawdę nieźle gra kijem (jaka super asysta dzisiaj w dogrywce przeciwko Blue Jackets). Nie boi się agresywniej wyjść w przeciwieństwie do przyspawanego do bramki Reimera. Mimo sympatii do Petra Mrazka (powinien wrócić po już drugiej przerwie tym sezonie), mam nadzieję że to Ned będzie starterem od początku playoff. Zasłużył na to, poza tym czekam na jego bramkę;)

    Troczek – pełna zgoda, ale to jest zawodnik na regularne 70 pkt co sezon. Ostatnie kampanie to efekt kontuzji z listopada 2018. Teraz jest zdrowy i pokazuje swój normalny poziom.
    Dla mnie taki “mało omawiany” napastnik Canes to Martin Necas. +/- bardzo wysokie, najwięcej bloków z wszystkich napastników. 37 pkt na ten moment. W skrócie taki Troczek, ale 5 lat młodszy;)